onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



19 kwietnia na gali w Manchesterze na ring po dziesięciomiesięcznej przerwie powróci Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO). Rywalem "Nice Super G" będzie faworyt miejscowej publiczności Matthew Hall (25-7, 16 KO).

- To doświadczony zawodnik, ma ponad 30 pojedynków na koncie, trenuje już od dłuższego czasu do tego starcia i będzie na nie gotowy - mówi Proksa.

Były czempion Europy wagi średniej, który w ostatnim występie przegrał na punkty z Sergio Morą, wierzy że kwietniowa wygrana pozwoli mu odbudować karierę, w której w ostatnich latach zwycięstwa zaczęły przeplatać się z porażkami.

- Oczekuję świetnego pojedynku i liczę, że Hall nawet w momentach kryzysu będzie chciał dać z siebie wszystko, nawet kosztem nokautu. On będzie boksował w swoim rodzinnym mieście. To będzie walka w "jaskini lwa", ale ja lubię takie wyzwania. Liczę, że dzięki zwycięstwu moja kariera wróci na właściwy tor - przyznaje Grzegorz Proksa.