onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) to najbardziej utytułowany pięściarz wagi średniej w ponad 20-letniej historii polskiego boksu zawodowego. 8 listopada w Krakowie dwukrotny mistrz Europy (2011-2012, 2012) ma skrzyżować rękawice z rywalem, którego ambicje sięgają równie wysoko. Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO) w ciągu czterech lat zawodowej kariery nie zaznał smaku porażki, ale dopiero konfrontacja z "Nice Super G" zweryfikuje, ile warte są jego umiejętności.

http://www.youtube.com/watch?v=dym3Cf5P1lo

Kup bilety na walkę Grzegorz Proksa - Maciej Sulęcki >>
Tomasz Adamek - Artur Szpilka: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Add a comment

8 listopada na gali w Polsat Boxing Night w Krakowie swój pierwszy pojedynek na polskiej ziemi stoczy były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO), który na dystansie dziesięciu rund spotka się w umownym limicie wagowym do 74 kg z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO). Kilkanaście dni temu pięściarze spotkali się "W narożniku Polsatu", gdzie wymienili kilka uwag na temat zbliżającej się konfrontacji.

- Słowa o tym, że boksuję jak przedszkolak podszarpały moją pięściarską dumę. Kiedy je usłyszałem, to już wiedziałem, że do tego pojedynku dojdzie. Nie ukrywam, że wolałem, aby to stało się później, niż wcześniej, bo miałem plany związane z występami w USA - wspominał "Nice Super G".

- Nie boksowałem ponad rok, ale już pół roku po walce z Sergio Morą rozpocząłem przygotowania do kwietniowego występu, który ostatecznie nie doszedł do skutku. Wtedy miałem życiową formę, osiągałem na biegach rewelacyjne czasy, które mogą być miernikiem dyspozycji w tamtym czasie - podkreślał pięściarz z Węgierskiej Górki, który pomimo pozycji faworyta, stara się nie lekceważyć przeciwnika.

- Bardzo liczę na to, że Maciek będzie w życiowej formie, lepszej, niż kiedykolwiek pokazał. Do tej pory nie zachwycił mnie w żadnym pojedynku i ciężko byłoby mi się mentalnie zmobilizować, gdybym nie wiedział, że on szykuje na mnie coś wyjątkowego - przekonywał Proksa.

- Sulęcki jest pięściarzem, w którym można pokładać nadzieję. On potrafi bardzo dobrze boksować technicznie, ale przeskok w poziomach będzie dla niego za duży - zakończył podopieczny Fiodora Łapina. Głównym wydarzeniem krakowskiej imprezy będzie walka Tomasza Adamka (49-3, 29 KO) z Arturem Szpilką (16-1, 12 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=8BEiiHPOgbw

Kup bilety na walkę Grzegorz Proksa - Maciej Sulęcki >>
Tomasz Adamek - Artur Szpilka: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Add a comment

Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) spotkał się z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO) w programie "W narożniku Polsatu", który promuje jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 8 listopada gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Pięściarze od dłuższego czasu nie ukrywają swojej niechęci do siebie.

- O walce z Sulęckim zacząłem myśleć na poważnie, kiedy on wypowiedział się, że boksuję jak przedszkolak. Już wtedy wychodziłem z nim w głowie do ringu. Infantylna wydaje mi się taka gra słowem i mówienie, że boksuję jak dziecko, kiedy nawet nie musnąłeś tego poziomu - mówił "Nice Super G" do swojego najbliższego rywala.

- Słowa o tym, że Proksa boksuje jak przedszkolak były świadome. W walce z Sergio Morą wypadł bardzo blado. Grzesiek nie boksował jeszcze z kimś tak zdeterminowanym jak ja. Myślę, że będę szybszy od Grześka, bardziej zdeterminowany, wiem czego chcę, to jest w tym momencie moja walka życia. Wyjdę do ringu, żeby zlać Grześka - odpowiadał Sulęcki, który zdobywał pasy mistrza Polski w kategoriach średniej i super średniej. Walka odbędzie się w umownym limicie wagowym do 74 kg.

Kup bilet na galę Grzegorz Proksa - Maciej Sulęcki >>

Add a comment

Jest już niemal pewne, że 8 listopada podczas gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do walki byłego mistrza Europy wagi średniej Grzegorza Proksy (29-3, 21 KO) z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z trenerem "Super G" Fiodorem Łapinem.

http://www.youtube.com/watch?v=nV1hCywPVHs

Add a comment

Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) to najbardziej utytułowany pięściarz wagi średniej w ponad 20-letniej historii polskiego boksu zawodowego. 8 listopada w Krakowie dwukrotny mistrz Europy (2011-2012, 2012) ma skrzyżować rękawice z rywalem, którego ambicje sięgają równie wysoko. Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO) w ciągu czterech lat zawodowej kariery nie zaznał smaku porażki, ale dopiero konfrontacja z "Nice Super G" zweryfikuje, ile warte są jego umiejętności.

- Początkowo nie chciałem się na to zgodzić, ale przystałem na 74 kilogramy. Czego nie robi się dla kibiców? - uzasadnia 30-letni Proksa. Młodszy o pięć lat Sulęcki w ostatnich miesiącach przybrał na masie. Nawet po treningu waży niespełna 80 kg i mówił, że nie zejdzie poniżej 75. Skoro jednak na swoim facebookowym profilu zdążył już poinformować kibiców o walce, to można oceniać, że kompromis został osiągnięty. Jeśli chodzi o dystans, sporu nie było. Walka ma potrwać maksymalnie 10 rund.

Przeciwnicy kontraktów jeszcze nie podpisali, lecz według Proksy jest to formalność. - Zgodziłem się ze wszystkimi założeniami organizatorów. Czekam na przygotowanie dokumentu, który będę mógł podpisać. Nie sądzę, aby cokolwiek się zmieniło - ocenia Proksa, który w poniedziałek ma rozpocząć obóz treningowy w Wiśle. Tego samego dnia do Warszawy wróci jego rywal, obecnie odbywający sparingi w Oslo. W ramach przygotowań, 19 września Sulęcki ma jeszcze wystąpić na gali w Radomiu.

- Dla Sulęckiego będzie to zderzenie ze ścianą, takie jak moje w walce z Kazachem. Kiedy zaczną się wymiany, Maciek dowie się, czym jest prawdziwy boks - zapowiada były mistrz Europy. Sulęckiego takie oceny nie denerwują. – Zatańczmy! Głównym prowadzącym w tym tańcu będę jednak ja – zapewnia warszawianin.

Pełna wersja artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

http://www.youtube.com/watch?v=nu-Cg0-zjcs

Add a comment

Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że w kontrakcie na walkę z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO) znajdą się zapisy dotyczące kar finansowych za nadwagę wobec ustalonego limitu do 74 kg. Pięściarze mają zmierzyć się na dystansie 10 rund podczas gali Polsat Boxing Night, która odbędzie się 8 listopada w Krakowie.

- Rozmawiałem na ten temat z panem Marianem Kmitą z Polsatu. W kontrakcie znajdą się zapisy, że jeśli Sulęcki będzie miał nadwagę, to zapłaci karę finansową i jego gaża się zmniejszy. Za każde pół kilograma nadwagi Sulęcki będzie musiał zapłacić - mówi "Nice Super G", który od początku kariery boksuje w limicie do 72,5 kg. Sulęcki ostatnie zawodowe występy stoczył w kategorii super średniej (76,2 kg).

- Z tego co wiem, to Andrzej Gmitruk, który trenuje Sulęckiego zgodził się na limit do 74 kg. To prawda, że wcześniej pracowaliśmy razem przez krótki okres czasu, ale od tamtego momentu stałem się zupełnie innym pięściarzem. Poza tym, niezależnie od tego jak dobrym trenerem nie byłby Andrzej Gmitruk, to w ringu Sulęcki będzie musiał boksować sam, i to nie Gmitruk, ale on będzie inkasował ciosy - podsumowuje pięściarz z Węgierskiej Górki.

http://www.youtube.com/watch?v=aMXLMGq1ygY

Add a comment

Jest już niemal pewne, że 8 listopada podczas gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do walki byłego mistrza Europy wagi średniej Grzegorza Proksy (29-3, 21 KO) z Maciejem Sulęckim (18-0, 3 KO) - poinformowano w magazynie Puncher. Dla Proksy będzie to pierwszy w trwającej od 2005 roku zawodowej karierze występ na terenie Polski.

- Wszystkie znaki wskazują na to, że 8 listopada w Krakowie po raz pierwszy wystąpię na polskiej ziemi. Dosyć szybko doszliśmy do porozumienia i jeśli nasze ustalenia zostaną przelane na papier, to walka z moim udziałem na Polsat Boxing Night odbędzie się - powiedział "Nice Super G".

Starcie Proksy z Sulęckim ma zostać zakontraktowane na dziesięć rund w umownym limicie wagowym do 74 kg.

Add a comment

Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) zdradził w rozmowie z polsatsport.pl, że po wygaśnięciu aktualnego kontraktu promotorskiego, który kończy się w tym tygodniu, nie zamierza wiązać się stałą umową z żadnym nową stajnią bokserską. "Nice Super G" potwierdza, że na ring wróci w październiku lub listopadzie.

Co z twoją przyszłością? Obecny kontrakt promotorski niedługo wygasa.
Grzegorz Proksa: Jak na razie nie myślę o przedłużeniu go. Jeśli będzie możliwość współpracy bez kontraktu, to na pewno to przemyślę. Na dzień dzisiejszy postanowiłem, że nie będę się z nikim wiązał umowami i sam zadbam o przyszłość.

Na Polsat Boxing Night być może zmierzysz się z Maciejem Sulęckim, który ostatnio nie szczędził ostrych słów w twoim kierunku.

Maciek się ostatnio zrobił trochę infantylny, ale widocznie ma taki pomysł na promocję. Z pewnością jestem bardziej znany, niż on. Na dzień dzisiejszy on nie przykuwa uwagi kibiców i potrzebuje walki z dobrym zawodnikiem, aby ktoś mógł go zauważyć. Jest jeszcze młody, więc pod względem sportowym trudno go oceniać. Nie było mu dane się sprawdzić. Jeżeli jednak włodarze będą mieli takie życzenie, to ja jestem jak najbardziej za.

Twoje wymagania finansowe są rzeczywiście tak wysokie?
Nie wydaje mi się. Każdy ma jakiś pułap. Dla niektórych to są duże pieniądze, dla innych nie. Jeśli ktoś chciałby mnie zobaczyć w końcu w Polsce, to nie sądzę, aby pieniądze stanowiły problem.

Pełna rozmowa z Grzegorzem Proksą na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO), w której były mistrz Europy wagi średniej mówi o możliwości stoczenia walki na gali Polsat Boxing Night i odnosi się do komentarzy pod swoim adresem ewentualnego rywala na listopad Macieja Sulęckiego (18-0, 3 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=nu-Cg0-zjcs

Add a comment

W październiku lub listopadzie wróci na ring były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO), który ostatni raz boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z Amerykaninem Sergio Morą. 29-letni "Nice Super G" nie wyklucza, że kolejną walkę stoczy na krakowskiej gali "Polsat Boxing Night".

- Spotkałem się z panem Marianem Kmitą, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Na naszym spotkaniu nie padły jednak żadne konkrety. Planuję wrócić pod koniec października lub na początku listopada i występ na gali Polsat Boxing Night jest jednym z pomysłów - zdradza Proksa, który w Krakowie mógłby skrzyżować rękawice z Maciejem Sulęckim.

- Maciek jest młody, ambitny, ale walka ze mną byłaby dla niego zderzeniem ze ścianą, takim jak dla mnie był pojedynek z Gołowkinem - mówi były pretendent do tytułu mistrza świata.

Add a comment

Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) w rozmowie z Mateuszem Borkiem w programie Puncher wyraził wstępne zainteresowanie występem na listopadowej gali Polsat Boxing Night. Od dłuższego czasu najpoważniejszym kandydatem do skrzyżowania rękawic z zawodnikiem z Węgierskiej Górki spośród polskich pięściarzy pozostaje Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO).

- Jeśli padnie taka propozycja i będzie ona interesująca, to nie widzę żadnych problemów, żeby zatańczyć w ringu z Maćkiem Sulęckim. Na razie jednak nikt ze mną, ani z reprezentującym mnie wciąż Krzysztofem Zbarskim, w tej sprawie nie rozmawiał - mówi "Nice Super G".

- Interesuje mnie oczywiście walka w kategorii średniej, myślę teraz także o zejściu do kategorii junior średniej, ale zobaczymy jak będzie funkcjonowała moja nowa dieta. Na pewno nie zamierzam walczyć w kategorii super średniej, bo wydaje mi się, że nie mam warunków fizycznych, aby występować w tej kategorii wagowej - podsumowuje Proksa.

Add a comment