onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


W Stanach Zjednoczonych ma dojść do walki Kamila Szeremety (21-0, 5 KO) z mistrzem świata IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Gale bokserskie w USA wrócą już w czerwcu, jednak z powodu zamkniętych granic, występować będą na nich jedynie zawodnicy przebywający na terenie kraju.

Gołowkin czas izolacji spędza ze swoją rodziną w Kalifornii. Kazach kilkukrotnie już potwierdził, że Polak będzie jego kolejnym rywalem, ale nie wiadomo, kiedy będzie mógł polecieć za Ocean.

- Gdzie i kiedy nie wiem. To zależy od tego, kiedy Donald Trump otworzy granice. Ja mogę z Gołowkinem walczyć nawet na Księżycu. Najważniejsze, żeby do tej walki doszło - mówi Szeremeta w rozmowie z "Super Expressem".

Przez kilka tygodni białostoczanin trenował do najważniejszego pojedynku w karierze w swoim rodzinnym mieście. Niedawno Szeremeta przeniósł przygotowania do Warszawy, gdzie ma już codzienny kontakt z trenerami Fiodorem Łapinem i Pawłem Gasserem.