onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

- Młodym polskim bokserom brakuje pokory. Jeszcze nic nie osiągnęli, a już chcieliby zarabiać duże pieniądze - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Krzysztof Szot (20-19-2, 5 KO), który 10 grudnia na gali we Wrocławiu zmierzy się z Konradem Dąbrowskim (8-1, 1 KO). Pojedynek zakontraktowano na sześć rund.

Dla doświadczonego Szota będzie to już czwarta tegoroczna walka. W sierpniu "Rzeźnik" z Postępu nieoczekiwanie zremisował z niepokonanym Kamilem Młodzińskim, a później wygrał z Andrasem Vargą.

- Słyszałem od wielu osób, że wygrałem z Młodzińskim i cóż mam powiedzieć, ja też wiem, że byłem lepszy. Werdykty sędziowskie często są zaskakujące. Jestem w stanie pokonać też Dąbrowskiego, kolejnego młodego wilka. I jeśli tak się stanie, korci mnie aby jeszcze powalczyć z Michałem Syrowatką - wyznaje Szot.

Dla Dąbrowskiego będzie to najtrudniejszy test w zawodowej karierze i jednocześnie drugi tegoroczny występ. W marcu 22-latek z Warszawy wygrał na punkty z Andreiem Staliarczukiem. Główną atrakcją gali we Wrocławiu będzie pojedynek o pas IBF Inter-Continental pomiędzy dwukrotnym mistrzem świata Krzysztofem Włodarczykiem i Niemcem Leonem Harthem. 

Zobacz na żywo galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>