Patronat medialny


 


Krzysztof GłowackiW zeszłym tygodniu Krzysztof Głowacki (16-0, 10 KO) odbył trzy sesje sparingowe z mistrzem Europy wagi junior ciężkiej Aleksandrem Aleksiejewem (23-2, 20 KO). Pięściarz z Wałcza pomagał w ten sposób Rosjaninowi w przygotowaniach do zaplanowanej na 11 maja obrony tytułu z doświadczonym Firatem Arslanem. Polak początkowo miał sparować z Aleksiejewem przez dłuższy czas, ale przedwczesny powrót do domu wymusiła kontuzja lewego łokcia.

- Naderwałem ścięgno w lewym łokciu. Kontuzja nie jest poważna, czeka mnie zaledwie kilka dni odpoczynku. Szkoda, że przydarzyła się w takim momencie, bo zależało mi na jak największej ilości sparingów z Aleksiejewem. Jego promotorzy byli z nich bardzo zadowoleni. W końcu doczekali się kogoś, kto nie przyjechał odebrać wypłatę i stać za podwójną gardą - opowiada zawodnik współpromowany przez grupy Babilon Promotion oraz KnockOut Promotions.

- Sparingi przebiegały pomyślnie. Byłem zdziwiony słabą siłą ciosu Aleksiejewa, spodziewałem się mocniejszych uderzeń. Utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że na pewno nie jestem gorszym pięściarzem od niego i chętnie stanę z nim do walki - mówi popluarny "Główka", który na ring wróci 18 sierpnia podczas gali w Międzyzdrojach.