Patronat medialny


 


Stawką wieczornego starcia Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem będzie tylko tytuł WBO wagi cruiser. Wszystko przez spory działaczy.

Mówi się, że przyczyną jest wysokość opłaty na rzecz federacji World Boxing Council. Z drugiej strony, WBC niedawno sama poinformowała, że pas będzie stawką walki w półfinale turnieju World Boxing Super Series, a podczas piątkowego ważenia był obecny przedstawiciel tej organizacji Bob Logist.

Co wydarzyło się w ciągu kilkunastu godzin między piątkowym ważeniem, a sobotnim porankiem? Na razie nie wiadomo.

- Z tego, co wiem, chodzi o jakiś konflikt dotyczący obsady sędziowskiej, ale nie znam szczegółów. Według mnie walka i tak ma na tyle wielki prestiż i ciężar gatunkowy, że brak pasa WBC niczego tu nie zmienia. Może poza jednym – wysokość opłaty na rzecz federacji to 3 procent, czyli właśnie o tyle wyższą gażę będzie miał "Główka" - żartuje promotor Polaka Andrzej Wasilewski.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>