onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Graham Houston ze zrozumieniem odnosi się do oburzenia polskich fanów boksu po sobotniej walce Krzysztofa Głowackiego (33-1, 19 KO) z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO). "Główka" przegrał pojedynek przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie, jednak okoliczności porażki były bardzo kontrowersyjne. 

- Obejrzałem Głowackiego z Briedisem kilka razy. Doliczyłem się trzech powodów, które uzasadniałyby dyskwalifikację dla Briedisa, ale czy sędzia zdyskwalifikowałby w takiej atmosferze przypominającej kocioł? Moim zdaniem Briedis prawdopodobnie i tak by wygrał, ale rozumiem zdenerwowanie w Polsce - napisał pięściarski ekspert. 

W związku ze skandalem na ringu w Rydze grupa KnockOut Promtions złożyłą oficjalne protesty do federacji WBC i WBO, które miały sankcjonować pojedynek. Póki co szef federacji WBC oznajmił, że on z walką nie ma nic wspólnego, bo jego federacja z walki wycofała się przed pierwszym gongiem. Stanowisko WBO nie jest znane, ale wedle ostatnich doniesień World Boxing Organization również polsko-łotewskiej potyczki nie nadzorowała.