Patronat medialny


 


 

- Wcześniej w ogóle nie słyszałem o takiej opcji, ale bardzo się z tego cieszę - mówi "Super Expressowi" Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), który został przez federację WBC wyznaczony do walki o wakujący tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej. Rywalem pięściarza grupy KnockOut Promotions w tym pojedynku ma być Ilunga Makabu (26-2, 24 KO).

- Co prawda, moim priorytetem jest walka z Briedisem, ale oczywiście pojedynku o pas nie odmówię - powiedział "Super Expressowi" były mistrz świata federacji WBO, który jednoznacznie stwierdził, że nie chce już tracić czasu na tzw. walki na przetarcie. -

- Jestem już coraz starszym panem więc nie mam czasu na takie pojedynki. Chcę poważnych starć, o poważne stawki - podkreślił "Główka". - Jeśli będzie trzeba lecieć do Konga to nie mam z tym problemu. W Afryce jeszcze nie byłem więc z miłą chęcią się tam zjawię - podsumował Głowacki.

Na razie nie wiadomo, do kiedy obozy Głowackiego i Makaby miałyby osiągnąć porozumienie w sprawie organizacji walki o mistrzostwo świata World Boxing Council. Dla pięściarza z Afryki byłaby to druga próba sięgnięcia po ten pas.

Głowacki po raz ostatni boksował w czerwcu, kiedy w skandalicznych okolicznościach przegrał z Mairisem Briedisem i pożegnał się z turniejem World Boxing Super Series. Makabu ostatni pojedynek stoczył w czerwcu, wygrywając z niepokonanym wcześniej Aleksiejem Papinem.