Patronat medialny


 


Wygląda na to, że lista potencjalnych rywali, z którymi może w przyszłym roku stoczyć walkę Saul Alvarez (53-1-2, 36 KO), robi się coraz krótsza. "Canelo" ma wrócić na ring 2 maja w Las Vegas, jednak szczegóły tego występu nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Z grona ewentualnych przeciwników Meksykanina w ostatnim czasie wypadli m.in. Giennadij Gołowkin, Demetrius Andrade oraz Billy Joe Saunders. Gołowkin ma na przełomie lutego i marca zmierzyć się z Kamilem Szeremetą, Andrade wróci na ring najwcześniej na początku lutego, zaś kolejny występ Saundersa planowany jest na marzec.

Ostatnią walkę walkę Alvarez stoczył w listopadzie, wygrywając przez nokaut z Sergiejem Kowaliowem. Był to debiut "Canelo" w wadze półciężkiej, gdzie 29-latek teoretycznie mógłby przystąpić do walki unifikacyjnej z Dmitrijem Biwołem lub Arturem Beterbijewem, jednak Biwoł w pierwszym kwartale przyszłego roku ma skrzyżować rękawice z Kowaliowem, zaś Beterbijewa czeka obowiązkowa obrona tytyłu mistrza świata federacji IBF.

Wciąż możliwa jest z kolei walka Alvareza o wakujący pas mistrzowski WBO wagi junior ciężkiej. Meksykaninowi przysługuje takie prawo, jako aktualnemu mistrzowi z niższej wagi, który chciałby spróbować swoich sił w cięższej kategorii wagowej. Jeśli "Canelo" wyraziłby zainteresowanie takim ruchem, jego rywalem byłby Krzysztof Głowacki, który do pojedynku o pas mistrzowski został wyznaczony kilka tygodni temu.

Polak o pas WBO miał walczyć z Mairisem Bredisem, jednak Łotysz został pozbawiony tego tytułu. Głowacki czeka na nowego rywala wyznaczonego przez World Boxing Organization.