Patronat medialny


 


Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) czeka na datę i miejsce walki o wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO). Chociaż w mediach pojawiają się informacje, że do pojedynku może dojść 28 marca na gali w Chicago, to na razie nie ma w tej sprawie żadnych konkretów.

Na początku grudnia federacja WBO wyznaczyła Polaka i Brytyjczyka do walki o wakujący pas. Do tej pory nie poinformowano jednak o dacie ewentualnego przetargu czy terminie do którego negocjacje w tej sprawie muszą się zakończyć. Pojedynek prawdopodobnie zostanie zorganizowany na jednej z gal Eddie Hearna, który promuje pięściarza z Wysp Brytyjskich.

- Mam już dosyć tych dziecinnych wypowiedzi polskich czołowych pięściarzy, że nie mają ze mną kontaktu. Każdy z naszych zawodników ma mój numer i może w każdej chwili zadzwonić. Jeśli nie będę mógł odebrać, to oddzwonię w ciągu godziny. Z Krzysztofem Głowackim ostatni raz miałem kontakt 21 grudnia, kiedy otrzymałem od niego wiadomość, że jest po rozmowach i chętnie zaboksuje z Kamilem Szeremetą na jednej gali - mówi Andrzej Wasilewski, promotor Głowackiego.

- Zapewniłem go, że jeśli będę miał jakieś konkrety, to jak zawsze on i trener Fiodor Łapin, zostaną poinformowani pierwsi. Od tego momentu nie mam jednak żadnych nowych wiadomości, poza tym, co sam przeczytam w internecie. Na razie czekamy na ofertę walki z Okoliem, jeśli ją dostaniemy, to będziemy mogli się odnieść i mówić o kontrakcie. Michał Cieślak toczy walkę o mistrzostwo świata 25 stycznia i nie podpisał jeszcze kontraktu. Na razie nie ma tematu kontraktu na walkę Głowacki - Okolie bo czekamy na ofertę i coś więcej niż spekulacje medialne - precyzuje szef grupy KnockOut Promotions.

Głowacki ma w drugiej połowie stycznia wylecieć do Hiszpanii na pierwszy obóz przygotowawczy przed walką o pas WBO. Jeśli wygra z Brytyjczykiem, będzie pierwszym w historii polskiego boksu trzykrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej.