onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) i Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) dalej trenują indywidualnie przed czekającymi ich walkami o mistrzostwo świata. W marcu pięściarze grupy KnockOut Promotions mieli odbyć zgrupowanie w Zakopanem, ale plany uległy zmianie z powodu epidemii koronawirusa, która wywraca do góry nogami cały bokserski kalendarz.

Głowacki wkrótce zaboksuje o mistrzowski pas WBO w limicie kategorii junior ciężkiej z Brytyjczykiem Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO). Rywalem Szeremety w pojedynku o tytuł IBF wagi średniej będzie z kolei Giennadij Gołowkin (40-1-1, 35 KO). Polacy są oficjalnymi pretendentami do mistrzowskich pasów, więc mogą być pewni, że nie stracą swojej szansy na pojedynek o tytuł.

Na początku roku zakładano, że obaj pięściarze wyjdą do ringu przełomie marca i kwietnia. Teraz wydaje się, że walki mistrzowskie z udziałem Polaków odbędą się najwcześniej w lipcu. Być może trzeba będzie poczekać na nie nawet do jesieni.

Do obu pojedynków ma dojść na galach organizowanych przed Eddiego Hearna, który chciałby latem zorganizować pierwsze imprezy od momentu wybuchu pandemii. Do grupowych treningów, pięściarze grupy KnockOut Promotions powrócą najwcześniej za kilka tygodni.