Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

180 dni będzie miał zwycięzca walki pomiędzy Nikodemem Jeżewskim (19-0-1, 9 KO) i Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) na stoczenie pojedynku z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej. Promujący "Główkę" Andrzej Wasilewski poinformował, że World Boxing Organization utrzymała pięściarza z Wałcza na pozycji oficjalnego pretendenta do mistrzowskiego pasa pomimo problemów zdrowotnych.

Głowacki o tytuł WBO miał boksować w sobotę na gali w Londynie z Okolie. Ostatecznie zmagającego się z koronawirusem pięściarza grupy KnockOut Promotions zastąpi Jeżewski. Niewykluczone, że stawką sobotniej walki będzie tymczasowy lub regionalny pas WBO.

Dla Jeżewskiego będzie to pierwsza na zawodowych ringach walka toczona poza granicami Polski. Głowacki na powrót do ringu czeka od czerwca ubiegłego roku.

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) początkowo sceptycznie odnosił się do kwestii pandemii koronawirusa. Los sprawił jednak, że przez Covid-19 Polak stracił szansę zaboksowania 12 grudnia w Londynie o mistrzowski pas WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO). Popularny "Główka" swoje zmagania z chorobą opisał w mediach społecznościowych.

- Domyślacie się że pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 był dla mnie sportową tragedią, intensywne przygotowania, godziny treningów, mnóstwo wyrzeczeń zostało zaprzepaszczone. Test był powtórzony w laboratorium, była to tylko formalność ponieważ nigdy nie czułem się tak źle jak teraz - przyznał dwukrotny mistrz świata.

- Wcześniej miałem wątpliwości, czy wirus istnieje, a nawet jeśli, to jestem młodym zdrowym mężczyzną i na pewno przejdę go bezobjawowo, nic bardziej mylnego. Totalny brak mocy, duszność, ból głowy, który nie mija, do tego zupełnie nie mam węchu, moja Ania także ma pozytywny wynik i podobnie jak ja przechodzi wirusa ciężko, a prowadzi aktywny i zdrowy tryb życia. Uważajcie na siebie, czy wierzycie, czy też nie - bądźcie ostrożni. Nie ma, żadnego spisku, to nie są żarty! - zaapelował pięściarz KnockOut Promotioins, dodając: - Uwierzcie takiej walki nie odwołuje bez ogromnego powodu. Ściskam mocno i życzę dużo zdrowia.

Krzysztofa Głowackiego w boju z Lawrencem Okoliem zastąpić ma Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO), który w niedzielny wieczór wyleciał do Londynu. Bokser z Kościerzyny został zbadany w Polsce pod kątem Covid-19 - test dał wynik negatywny.

Add a comment

 

Nie dojdzie do długo wyczekiwanego pojedynku Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Lawrencem Okolie (14-0-, 11 KO) o pas WBO wagi junior ciężkiej. Walka miała odbyć się 12 grudnia w Londynie, jednak ostatni test na obecność koronawirusa w organizmie "Główki" dał wynik pozytywny

- Byłem już na ostatniej prostej do walki. W ostatnich tygodniach szczególnie dmuchałem na zimne, byle tylko nigdzie się nie zarazić. Wszędzie chodziłem w maseczce, przestrzegałem wszystkich zasad sanitarnych… i stało się - powiedział Głowacki w rozmowie z TVP Sport.

Chyba tylko ja mam takiego pecha… Bardzo żałuję, bo forma była znakomita. Mam tylko nadzieję, że zmierzę się z Okolie o pas w innym terminie - podsumował "Główka".

Na szczęście, stan zdrowia pięściarza z Wałcza poprawia się, choć w ostatnich dniach miał m.in. problemy z oddychaniem. Wykonane ostatnio testy dawały wynik negatywny. Niestety, czwartkowy wynik potwierdził najgorsze obawy i walka o tytuł musi zostać odwołana.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) jest zakażony koronawirusem. Planowana na 12 grudnia walka Polaka o wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO) została przełożona na inny termin.

Pojedynek miał być jedną z głównych atrakcji gali organizowanej w Londynie. Okolie wystąpi podczas tej imprezy, jednak z innym rywalem. Nazwisko zastępcy "Główki" ma zostać ogłoszone niebawem.

Główną atrakcją gali w Londynie będzie starcie o tytuły WBO, WBO i IBF kategorii ciężkiej Anthony Joshua (23-1, 21 KO) - Kubrat Pulew (28-1, 14 KO). Kibice zobaczą także m.in. pojedynek Mariusza Wacha z Hughie Furym.

Add a comment

Federacja World Boxing Organization opublikowała zaktualizowane rankingi. Na listach WBO znajduje się aktualnie trzech Polaków. Najwyżej stoją akcje Krzysztofa Głowackiego, który jest liderem w rankingu kategorii junior ciężkiej. Pięściarz z Wałcza 12 grudnia w Londynie zaboksuje o wakujący tytuł mistrza świata z drugim w tej klasyfikacji Brytyjczykiem Lawrencem Okoliem.

Do zestawienia po rocznej przerwie wrócił Michał Cieślak. Pięściarz z Radomia, chociaż jest nieaktywny od stycznia, pojawił się na jedenastym miejscu w rankingu kategorii cruiser. Cieślak kolejny pojedynek ma stoczyć 5 grudnia z Taylorem Mabiką.

Ósme miejsce w dywizji średniej zajmuje z kolei Kamil Szeremeta. Białostoczanin wkrótce będzie boksował o mistrzostwo świata federacji IBF z Giennadijem Gołowkinem, przez co ze względów regulaminowych zniknie z rankingu WBO.

Add a comment

Trzykrotnie na obecność w organizmie koronawirusa będą testowani zagraniczni pięściarze przed zaplanowaną na 12 grudnia galą w Londynie. Główną atrakcją imprezy będzie starcie Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO) z Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO).

W Londynie wystąpią również Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) i Mariusz Wach (36-6, 19 KO). "Główka" zaboksuje o wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO), zaś "Wiking" z Krakowa skrzyżuje rękawice z Hughiem Furym (24-3, 14 KO).

Zagraniczni zawodnicy zostaną zamknięci w bańce zaraz po przylocie do Londynu, który zaplanowany jest na poniedziałek 7 grudnia. Pierwszy test na koronawirusa przejdą przed podróżą do Anglii, drugi zaraz po przylocie, a trzeci w środę 9 grudnia.

Gala będzie na Wyspach Brytyjskich pokazywana w systemie Pay-Per-View. W Polsce impreza ma zostać pokazana przez platformę DAZN, której usługi od grudnia mają być dostępne na całym świecie.

Add a comment

 

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) ma za sobą już dwa tygodnie sparingów przed walką z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO). Polak zdradził w rozmowie z tvpsport.pl, że długo czekał na rozpoczęcie sesji sparingowych po ubiegłorocznej porażce z Mairisem Briedisem.

- Bardzo cieszę się, że w końcu wróciliśmy do sparingów. Miałem długą przerwę od sparingów po walce z Briedisem, ale ona mi się przydała. Teraz na sparingach nic nie czuję, wszystko ze zdrowiem jest w porządku - mówi "Główka".

- Pierwszy tydzień sparingów to była tragedia z wyczuciem dystansu. Chciałem się pobić i szukałem rozwiązań siłowych. Teraz jest już lepiej, wiem, że z kolejnymi sparingami będzie coraz lepiej, wszystko będzie w porządku i pas wróci do Polski - dodaje pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Do walki Głowackiego z Okoliem dojdzie 12 grudnia na gali organizowanej w Londynie. Pięściarze zaboksują o wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej.

Add a comment

Lawrence Okolie (14-0, 11 KO) w rozmowie z TVP Sport zapowiada nokaut w walce z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO). Pojedynek, którego stawką będzie wakujący pas WBO wagi junior ciężkiej, dojdzie do skutku 12 grudnia na gali Joshua - Pulew w Londynie. 

Walka z Głowackim będzie najtrudniejszym wyzwaniem w twojej karierze?
Lawrence Okolie: Zdecydowanie tak, jestem podekscytowany. On jest doświadczony i zdeterminowany, spodziewam się bardzo trudnej walki.

Zapolujesz na piąty nokaut z rzędu?
Tak, na sto procent. Głowacki to dobry pięściarz, lubi otwarty boks, a ja chcę wygrać przed czasem.

Federacja WBC chce wprowadzić kolejną kategorię wagową - limit junior ciężkiej zmaleje do 86,2 kg, a limit nowej wynosić będzie 101,6 kg. Podoba ci się ta zmiana, czy niekoniecznie?
To będzie interesujące zobaczyć wszystko co związane z tymi zmianami. Uważam jednak, że zrzucenie kolejnych 4,5 kg byłoby nie fair wobec obecnych mistrzów aktualnej kategorii cruiser. W moim przypadku byłoby o to ciężko, prędzej chętnie nabrałbym masy mięśniowej. Nie obawiam się batalii z cięższymi pięściarzami.

Cała rozmowa z Lawrence Okoliem na stronie TVP Sport >>

Add a comment

- Przypuszczam, że mój dotychczasowy boks może okazać się niewystarczający na Głowackiego. On nigdy nie toczy nudnych walk. Wygląda na człowieka o mocnej psychice – mówi najbliższy rywal Krzysztofa Głowackiego Lawrence Okolie. Do pojedynku o wakujący pas mistrza świata WBO wagi cruiser (90,7 kg) dojdzie 12 grudnia w Londynie.

Robi na panu wrażenie pamiętny pojedynek Głowackiego z Marco Huckiem, który odbył się pięć lat temu?
Lawrence Okolie: Tak, podoba mi się ta walka. Myślę jednak, że Głowacki zaimponował jeszcze bardziej w późniejszej potyczce ze Steve’em Cunninghamem. To był wysoki, mocny facet, a Polak dobrze boksował. Miał w sobie głód i dużo siły w zadawanych ciosach. Oglądam ten pojedynek codziennie podczas biegania.

Zastanawiamy się, jak nasz pięściarz podniesie się po porażce z Mairisem Briedisem. Łotysz walczył nieczysto, ale w kontekście waszej walki niewiele to zmienia, bo Krzysztof przegrał przez nokaut.
Każdy człowiek jest inny. Dla Głowackiego to dobrze, że od tej walki minęło już prawie półtora roku. Miał więc czas, aby się zregenerować, odpocząć, pomyśleć o wszystkim, co się stało i zdobyć przekonanie, że to już się nie powtórzy. Zależy, jaką osobą jesteś. Głowacki wygląda akurat na człowieka o mocnej psychice. Z jego strony spodziewam się więc mocnego powrotu.

Czy będzie to widowiskowa walka? Obieca pan fajerwerki?
Myślę, że muszę (śmiech). Przypuszczam, że mój dotychczasowy boks może okazać się niewystarczający na Głowackiego. On nigdy nie toczy nudnych walk. Muszę zrobić wszystko, by tym razem pokazać coś więcej.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment