Patronat medialny


 


Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z notowanym w czołówce rankingów kategorii junior ciężkiej Krzysztofem Głowackim (20-0, 13 KO), który na gali "Wojak Boxing Night" w Wieliczce pokonał przez techniczny nokaut po trzeciej rundzie byłego mistrza świata wagi półciężkiej Richarda Halla (30-14, 28 KO).

Add a comment

Garrett Wilson (13-6-1, 7 KO) i Francisco Palacios (21-2, 13 KO) to najprawdopodobniej dwaj kolejni rywale notowanego w czołówkach światowych rankingów wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (20-0, 13 KO). Z pierwszym pięściarz z Wałcza miałby skrzyżować rękawice już w grudniu, zaś "Czarodziej" z Portoryko stanąłby w ringu z "Główką" na wiosnę.

Wilson w grudniu ubiegłego roku miał zmierzyć się z Pawłem Kołodziejem w finałowym eliminatorze do tytułu mistrzowskiego federacji IBF, ale Polak doznał kontuzji i Amerykanin ostatecznie zmierzył się z Aleksandrem Aleksiejewem. Rosjanin pokonał filadelfijczyka jednogłośnie na punkty. Palacios jedyne dwie porażki w profesjonalnej karierze poniósł po potyczkach z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem.

Add a comment

W walce poprzedzającej główne wydarzenie gali w Wieliczce Krzysztof Głowacki (20-0, 13 KO) pokonał przez techniczny nokaut po trzeciej rundzie byłego mistrza świata wagi półciężkiej Richarda Halla (30-14, 28 KO). Dla popularnego "Główki" było to drugie tegoroczne zwycięstwo.

W pierwszej odsłonie zawodnik z Wałcza boksował spokojnie, jednak już w drugim starciu kilkukrotnie mocno trafił Jamajczyka bezpośrednimi ciosami z lewej ręki. Boksujący z odwrotnej pozycji Głowacki kontrolował dystans i cały czas pozostawał czujny w defensywie. Pod koniec trzeciej rundy Głowacki trafił mocnym lewym sierpowym, po którym Hall stracił równowagę i padł na deski. Jamajczyk wstał, lecz przed rozpoczęciem kolejnego starcia  zdecydował się poddać pojedynek w wyniku kontuzji prawego łuku brwiowego.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z byłymi mistrzem świata wagi półciężkiej Richardem Hallem (30-13, 28 KO), który dziś na gali "Wojak Boxing Night" w Wieliczce zmierzy się z niepokonanym Krzysztofem Głowackim (19-0, 12 KO).

Add a comment

Richard Hall (30-13, 28 KO) nie chciał wczoraj podać ręki Krzysztofowi Głowackiemu (19-0, 12 KO) po oficjalnym ważeniu przed dzisiejszą walką na gali "Wojak Boxing Night" w Wieliczce. - Będzie pokutował za to - skomentował sytuację notowany w czołówce światowych rankingów wagi junior ciężkiej "Główka", który nie ukrywa, że w walce wieczoru wielickiej gali będzie kibicował Arturowi Binkowskiemu.

Add a comment

Głowacki

- Richard Hall najlepsze lata ma za sobą i nie powinien być dla mnie jakimś wielkim zagrożeniem. Mocniejszego rywala będę miał za dwa miesiące - mówi Krzysztof Głowacki (19-0, 12 KO) przed galą "Wojak Boxing Night" 19 października w kopalni soli w Wieliczce. Transmisja w Polsacie Sport i kanale otwartym tej stacji.

27-letni Głowacki to jeden z najlepszych polskich i europejskich pięściarzy kategorii junior ciężkiej. Kilka miesięcy pojawiła się propozycja walki z Firatem Arslanem o tymczasowe mistrzostwo świata federacji WBO. - Byłem gotowy na pojedynek z Arslanem. Bardzo cieszyłem się, że skrzyżuję z nim rękawice, wręcz skakałem z radości. Niestety, ta szansa mi uciekła, trochę się podłamałem, ale nie pozostaje mi nic innego jak dalej trenować, walczyć i czekać na szansę. Pierwsza uciekła mi sprzed nosa, jednak wierzę, że będą następne - powiedział Głowacki.

Już za niewiele ponad tydzień w niezwykłej scenerii, 125 metrów pod ziemią, w Komorze Warszawa kopalni soli w Wieliczce spotka się z byłym mistrzem świata organizacji WBA w kategorii półciężkiej 42-letnim Jamajczykiem Richardem Hallem (30-13, 28 KO). Tym samym, który w 2002 roku przegrał walkę przed czasem z Dariuszem Michalczewskim o pas WBO. Z kolei pół roku temu z Hallem dość łatwo wygrał na punkty Paweł Kołodziej.

- Hall najlepsze lata ma za sobą, to nie ten sam bokser co 10-15 lat temu, i nie powinien być dla mnie jakimś wielkim zagrożeniem. Ale uważać trzeba, nie zamierzam go lekceważyć, tylko będę gotowy na 110 procent. W wadze junior ciężkiej wystarczy jeden mocny cios i może być po wszystkim. Silniejszego rywala będę miał za dwa miesiące, a dokładnie 14 grudnia. Dopiero ten 12-rundowy występ przybliży mnie do ciekawych wyzwań sportowych, przecież w rankingach jestem wysoko. Z Hallem będę walczył na dystansie ośmiu rund - dodał.

Głowacki przygotowuje się na zgrupowaniu w Zakopanem. Tam ćwiczy pod okiem trenera Fiodora Łapina. - Chciałbym wyjść do ringu i boksować np. o mistrzostwo Europy z Rosjaninem Grigorijem Drozdem. Uważam, że bym sobie poradził. W Wieliczce to będzie mój 20 zawodowy występ. Jak zawsze wspierać mnie będzie cała rodzina, na czele z żoną, ojcem i bratem - przyznał.

Pochodzący z Wałcza Głowacki, jak wielu młodych zawodników z tego miasta, rozpoczynał sportową przygodę od... kajakarstwa. - Oczywiście próbowałem swych sił w sportach wodnych jako kajakarz, ale postawiłem na boks. Trenował wtedy też m.in. bardzo utytułowany Paweł Baraszkiewicz.

W boksie amatorskim i zawodowym Głowacki współpracuje od ponad sześciu lat z Tomaszem Babilońskim, szefem Babilon Promotion i organizatorem gali w Wieliczce (przy współpracy z Ulrich Knockout Promotions). Głowacki występował w przeszłości w jego amatorskim klubie Tom Boxing Team.

- Poznaliśmy się podczas zgrupowań kadry Ludwika Buczyńskiego, którego Tomasz Babiloński był asystentem. Nie lubiłem boksu amatorskiego, ze względu na niesprawiedliwe maszynki, kask, który ciągle mi spadał. Wchodziłem między liny, trafiałem rywala, sam przyjmowałem ciosy na gardę, ale to on dostawał punkty... Kiedyś tylko jednym punktem, który straciłem za niby uderzanie nasadą, przegrałem z bardzo mocnym Bułgarem Kubratem Pulewem. Z kolei w Helsinkach uległem niesprawiedliwie Finowi Robertowi Heleniusowi. Z niektórymi nie dało się wygrać na punkty, trzeba było ich nokautować - mówił.

Głowacki zrezygnował z amatorskiego boksowania po nieudanym występie w kwalifikacjach do igrzysk w Pekinie. - Jestem bardzo zadowolony, że podjąłem wyzwanie i jestem już tyle lat w grupie Tomasza Babilońskiego. Żałuję tylko, że przeszedłem na zawodowstwo tak późno, powinienem jeszcze wcześniej - dodał.

Bilety na "Wojak Boxing Night" w Wieliczce dostępne są na ebilet.pl >>

Add a comment

Głowacki

19 października na gali "Wojak Boxing Night" w Wieliczce notowany w czołówce światowych rankingów wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (19-0, 12 KO) zmierzy się z byłym mistrzem świata Richardem Hallem (30-13, 28 KO). W rozmowie z ringpolska.pl. "Główka" opowiedział o swoich przygotowaniach do walki i skomentował wczorajszą przegraną Mateusza Masternaka (30-1, 22 KO) z Grigorijem Drozdem (37-1, 26 KO).

- Na pewno oglądałeś walkę Mateusza Masternaka z Grigorijem Drozdem. Jak ją widziałeś?
Krzysztof Głowacki: Szkoda, że przegrał, z pewnością trochę przeszkodziła mu kontuzja oka, sam doświadczyłem tego na gali w Rzeszowie i wiem, że to jest problem, gdy krew zalewa oko. Mateusz robił jednak błędy, zwłaszcza w defensywie gdy się cofał. Widać było, że gdy Drozd wywierał na nim presję, to nie mógł się odnaleźć. Poza tym za szeroko stał na nogach i ten prawy krzyżowy bił samym barkiem. Ten cios nie miał przez to mocy. Mateusz powinien dojść przy tym uderzeniu nogą do przeciwnika, wtedy ten cios byłby mocniejszy. Poza tym Mateusz był bardzo sztywny. Szkoda że tak wyszło.

- Jakiś czas temu mówiłeś, że chciałbyś walki z Mateuszem. Ty też jesteś zawodnikiem idącym do przodu jak Drozd wczoraj. Widziałeś siebie w ringu z Mateuszem, oglądając tę walkę?
Ja Drozdem na pewno nie jestem, a Drozd nie jest mną, ja bym boksował inaczej, ale myślę, że też cały czas wywierałbym presję, szedłbym do przodu i myślę, że Mateusz mógłby się pogubić. Na pewno nie boksowałbym z nim na dystans, bo to jest jego mocna strona, on potrafi dobrze boksować lewym prostym. Drozd obnażył jednak słabe strony Masternaka, widać, że nie radzi sobie, gdy się na niego naciera.

- Nie brakowało w boksie Mateusza odpowiedzi na ataki Drozda w półdystansie?
No właśnie czytałem, że Mateusz poprawił półdystans, że poprawił ciosy na dół, a tego Mateusz w ogóle nie pokazał, za to Drozd ciągle uderzał w korpus, lewym na wątrobę i to wchodziło. Mateusz zaczął opuszczać lewą rękę i wyszło jak wyszło...

- Jak idą przygotowania do gali w Wieliczce?
Przygotowania siłowe już mam za sobą, teraz tylko sparingi, tarcza z Fiodorem Łapinem i i biegi. Wcześniej sparowałem z Łukaszem Rusiewiczem, teraz sparuję z mistrzem świata w szachoboksie, który pomagał przed walką z Czakijewem Krzysiowi Włodarczykowi.

- Na czym się koncentrujesz podczas sparingów?
Uczę się walki pod mańkuta, nie idzie mi to najgorzej, ale rewelacji też nie ma. Kilka lat nie boksowałem z leworęcznym zawodnikiem, sam też jestem leworęczny i trzeba się będzie do tej walki dodatkowo przygotować. Uczę się....

- Wzrost Halla nie będzie dodatkową trudnością?
Mój sparingpartner jest troszkę niższy ode mnie, więc te springi pewnie są troszkę inne niż będzie walka z Hallem, ale koncentruję się głównie na odwrotnej pozycji rywala, a nie na wzroście, ćwiczymy ciągle akcje na mańkuta.

- Nie było pomysłu, żeby trochę też posparować z wysokim Pawłem Kołodziejem?
Paweł pomaga teraz Łukaszowi Janikowi przed walką z Olą Afolabim i jest zajęty, na pewno by mi pomógł, ale teraz bardziej potrzebuje go Łukasz.

- Hall to będzie najtrudniejszy rywal w twojej karierze?
Nie wiem, czy najtrudniejszy, jeden z trudniejszych. Matty Askin był dla mnie bardzo niewygodnym zawodnikiem. Mądrzejszy będę po walce. Na pewno nie lekceważę Halla. Wiadomo, że to nie ten sam zawodnik, co walczył z Darkiem Michalczewskim, ale podchodzę to tej walki bardzo poważnie.

- Rosną twoje notowania w światowych rankingach. Czujesz że rozwijasz się też sportowo? Co zmienia się w twoim boksie?
Dużo rzeczy się zmienia, ale nie będę o tym mówił, wolę pokazać to w ringu. Na pewno moją mocną stroną jest pressing, idę do przodu za podwójną gardą, tu się czuję jak w domu. Półdystans to moja broń, muszę jeszcze dołączyć nogi, schodzić na boki i wtedy to wszystko będzie naprawdę fajnie wyglądało. Ale nie chce zapeszać, wolę wszystko pokazać w ringu.

- Trener Łapin bardzo chwalił twoją formę po sparingach z Krzysztofem Włodarczykiem, potem miałeś przerwę i podobno na chwilę zgubiłeś formę. Teraz trener Łapin jest zadowolony z tego, co pokazujesz?
Myślę, że tak, ale wiadomo, że cały czas robię jeszcze błędy i muszę się uczyć. Nie ukrywam, że faktycznie przed walką Krzyśka miałem dobrą formę i żałuję, że przytrafiła mi się kontuzja przed sierpniową walką w Międzyzdrojach. Teraz muszę odbudowywać formę. Zobaczymy, co wyjdzie z tego w Wieliczce.

Bilety na "Wojak Boxing Night" w Wieliczce dostępne są na ebilet.pl >>

Add a comment

19 października w Wieliczce kolejną walkę stoczy notowany w czołówce rankingów wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (19-0, 12 KO). Rywalem pięściarza z Wałcza będzie były mistrz świata kategorii półciężkiej Richard Hall (30-13, 28 KO). Znany z ofensywnego stylu walki Głowacki liczy, że upora się z rutynowanym przeciwnikiem przed czasem, ale zapewnia, że  w nokaut za wszelką cenę mierzyć nie będzie.

Kup bilet na Wojak Boxing Night - Underground Show >>
Add a comment

Krzysztof Głowacki19 października podczas gali w Wieliczce swoją drugą tegoroczną walkę stoczy notowany w czołówkach światowych rankingów wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (19-0, 12 KO). Pięściarz z Wałcza wystąpi w 8-rundowym pojedynku, a jego rywalem będzie najprawdopodobniej były mistrz świata kategorii półciężkiej Richard Hall (30-13, 28 KO).

W tym roku popularny "Główka" boksował raz, pokonując na punkty Taylora Mabikę podczas imprezy w Rzeszowie. W sierpniu zawodnik współpromowany przez Babilon Promotion i Ulrich KnockOut Promotions miał skrzyżować rękawice z Shawnem Coxem, ale do walki ostatecznie nie doszło z powodu kontuzji Polaka. Hall w kwietniu boksował już w Polsce, przegrywając jednogłośnie na punkty z Pawłem Kołodziejem.

Pojedynek z Hallem ma być dla Głowackiego przygotowaniem do 12-rundowej walki, którą 27-latek ma stoczyć w grudniu. Głównym wydarzeniem imprezy z Wieliczce będzie starcie w wadze ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i Arturem Binkowskim.

Add a comment