Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 

 

Krzysztof Włodarczyk wydaje się być głównym kandydatem do walki z Ilungą Makabu o wakujący tytuł mistrza świata WBC w kategorii junior ciężkiej. Pojedynek miałby się odbyć w przyszłym roku w Demokratycznej Republiki Konga, a "Diablo" zaordynowano już nawet szczepienia przed wylotem do Afryki. Najpierw 38-latka czeka pojedynek w Zakopanem i... rozgrywka polityczna.

W zestawieniu World Boxing Council Makabu zajmuje pierwsze miejsce, a tytuł jest wakujący. 31-latek ma za sobą świetną passę, wygrywając dwa ostatnie pojedynki w Rosji. Włodarczyk jest na 5. miejscu, a przed nim znajduje się Michał Cieślak (4.), Kevin Lerena (3.) i Krzysztof Głowacki (2.).

Wiele wskazuje na to, że "Główka" skoncentruje się na rywalizacji o trofeum WBO. Mańkut z Wałcza w czerwcu przegrał z Mairisem Briedisem w skandalicznych okolicznościach, a w ramach zadośćuczynienia nakazała rewanż. Łotysz jednak prawdopodobnie na taki bój się nie zgodzi, bowiem oczekuje na finał turnieju World Boxing Super Series z Yunielem Dorticosem.

W grę wchodzą olbrzymie pieniądze, bowiem Briedis do momentu stoczenia decydującej potyczki WBSS ma zamrożony bonus w wysokości, bagatela, 600 tysięcy dolarów. Wszystko więc wskazuje na to, że Głowacki będzie boksował z innym rywalem o tytuł World Boxing Organization.

Pełna treść artykułu na TVP Sport >>