onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W sobotę pierwszy pojedynek po ośmiu miesiącach przerwy stoczy dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO). "Diablo" wejdzie do ringu po raz pierwszy po operacji rekonstrukcji chrząstki w lewej dłoni oraz zabiegu lewego kolana.

- Ręki już nie czuję, jest w pewni sprawna i pracujemy nad tym, żeby straszyła każdego rywala. Kolano wciąż odczuwam, nie odzyskałem stuprocentowej ruchomości, jest sprawne na 85 procent. Stan nogi poprawia się, ale delikatny ból jeszcze jest - mówi Włodarczyk przed najbliższym występem.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions skrzyżuje rękawice z Taylorem Mabiką (19-4-1, 10 KO) w walce wieczoru gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 9 w Zakopanem. Będzie to drugi tegoroczny występ "Diablo", który w przypadku wygranej może stanąć przed kolejną mistrzowską szansą.

- W marcu walczyłem z Alexandru Jurem i tak naprawdę wychodziłem do tamtego występu kontuzjowany. Dużo ryzykowałem, ale jak widać, opłacało się wyjść, wygrać i zachować aktywność. Nie wypadłem z rankingów, tylko zostałem doceniony przez federację WBC, do której mam duży sentyment. Nie myślę o tym co będzie dalej, bo nie można nikogo lekceważyć, ale zdobycie mistrzowskiego pasa, to byłoby piękne ukoronowanie kariery - przekonuje podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Do marcowej walki Włodarczyk przystępował także z kontuzją prawego barku, jednak ten uraz udało się w pełni wyleczyć. Po wiosennych kontuzjach, "Diablo" musiał cztery miesiące odpoczywać od bokserskich zajęć.

- Walka z Mabiką oraz ewentualna walka o mistrzostwo świata pokażą, czy jeszcze mam czego szukać na najwyższym poziomie. Marzę o tym, żeby po raz kolejny zdobyć mistrzostwo świata, obronić pas dwa razy i zakończyć karierę na szczycie - podsumowuje Włodarczyk.

Sobotnią galę w Zakopanem pokażą TVP 1 oraz TVP Sport. Kibice w ringu zobaczą także m.in. Przeysława Zyśka oraz Mateusza Tryca, który w najtrudniejszej walce w karierze zmierzy się z Shakeelem Phinnem.