Patronat medialny


 


Krzysztof Włodarczyk (58-4-1, 39 KO) zdradził dlaczego w najbliższych tygodniach nie przystąpi do walki o mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Z pięściarzem z Demokratycznej Republiki Kongo zaboksuje ostatecznie Michał Cieślak (19-0, 13 KO).

- Z największą przyjemnością bym zaboksował. Ale w lutym, nie w styczniu. I dlatego oddaliśmy to, z pełną świadomością, Michałowi Cieślakowi - wyjawił "Diablo" w rozmowie z serwisem Sporteuro.pl.

- Wszystko było ustalone z Andrzejem Wasilewskim, pogadaliśmy sobie i zdecydowaliśmy, co robimy dalej. Z mojej strony była taka reakcja, że ja po prostu nie jestem w stanie się dobrze przygotować, bo muszę najpierw wyleczyć kontuzję. A tu raptem 6 tygodni do walki. A wiemy dobrze, że przeciwnik nie jest łatwy. Makabu to dobry zawodnik. - tłumaczy pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Włodarczyk w ubiegłym roku stoczył dwie walki. W marcu dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej wygrał z Aleksandru Jurem, zaś w listopadzie pokonał Taylora Mabikę.

Przed tym drugim pojedynkiem Polak został zaakceptowany jako pretendent do tytułu mistrzowskiego federacji WBC. Ostatecznie na taką szansę Włodarczyk jeszcze będzie musiał poczekać.