onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



 

Olanrewaju Durodola (27-5, 25 KO) boks potraktował poważnie po bójce... z bokserem. Stracił kilka lat przez nieuczciwego menedżera, ale wciąż wierzy, że będzie wielki. Dzisiaj stoczy walkę z dwukrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (54-4-1, 38 KO) i będzie to główne wydarzenie gali KnockOut Boxing Night w Rzeszowie.

37-letni Durodola twierdzi, że boks - z większą lub mniejszą intensywnością - trenuje od 2001 roku. Urodził się w nigeryjskim mieście Ilesha, potem przeniósł się do Lagos. O tym, że zajął się boksem poważnie, miał przesądzić przypadek. Miał już ponad 20 lat, zarabiał na życie kierowaniem ludzi do autobusów na jednym z dworców w dawnej stolicy kraju. W zamian dostawał skromną należność od kierowców, ale jeden z nich na to nie przystał i stanął do bitki.

- Pobiłem tego faceta, od razu nabrał do mnie szacunku. Potem dowiedziałem się, że ten gość trenował boks. I od razu pomyślałem o tej sytuacji inaczej... Uznałem, że sam powinienem boksować - mówi Olanrewaju. - Aha, jeszcze jedno. W internecie jest artykuł o tym zdarzeniu, czytałeś go. Tam jest napisane, że byłem jakimś naciągaczem. Chciałbym zaznaczyć, że to nieprawda. Była to zwyczajna, legalna praca - dodaje "Larry".

- Mieszkam w domu z żoną i dwójką dzieci, ale marzy mi się lepsze życie. Zobacz, taki Anthony Joshua, który ma nigeryjskich rodziców, za jedną walkę może zarobić 50 milionów dolarów. Mnie wystarczyłby milion. To w Nigerii już wielkie pieniądze - przyznaje. Po powrocie z USA do Lagos pracuje jako policjant. Na co dzień zwalcza przestępczość, mając do czynienia z bandziorami, a to niebezpieczne zajęcie. I kiepsko płatne.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Add a comment

Przed nami druga odsłona KnockOut Boxing Night. Głównym wydarzeniem gali w Rzeszowie będzie starcie Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka z Olanrewaju Durodola. Były policjant z Nigerii, podobnie jak Polak, walczy o powrót na szczyt.

Pięściarze byli już w światowej czołówce. W ostatnim czasie mistrzostwo świata z głowy wybijali im jednak Rosjanie. Pół roku temu Włodarczyk został znokautowany w trzeciej rundzie pojedynku z Muratem Gassijewem na gali w New Ark.

Durodoli drogę po największe sukcesy tymczasowo zamknął natomiast Dmitri Kudriaszow. Co ciekawe, Nigeryjczyk wcześniej sensacyjnie wygrał z Rosjaninem na gali w Kazaniu. Podczas rewanżu w Ghanie nie zdołał jednak powtórzyć sukcesu.

W tym momencie obaj pięściarze stoją przed szansą powrotu na szczyt. Pojedynek w Rzeszowie ma zadecydować o tym, który z zawodników wciąż pozostanie w grze o najwyższe cele. Nie ukrywa tego sam "Diablo".

– Wierzę, że jeśli wygram, to nadal pozostanę w grze o pasy. Jednak przegrana z Durodolą w mojej opinii nie da mi już perspektywy nawiązania rywalizacji z czołówką. To będzie dla mnie sygnał, że marzenie o odzyskaniu mistrzowskiego tytułu należy już porzucić na dobre – powiedział były mistrz świata. 

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>

Add a comment

Jutro na gali KnockOut Boxing Night 2 w Rzeszowie Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) skrzyżuje rękawice z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). "Diablo" przed zbliżającą się konfrontacją zapowiada, że będzie chciał w ringu pokazać swoją wyższość bokserską nad mocno bijącym rywalem. Transmisja z pojedynku w TVP 1 i TVP Sport.

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>

Add a comment

- Nie chcę być bokserem na telefon, ani walczyć do kotleta. Muszę wygrać – mówi "Przegląd Sportowy" przed sobotnią walką Krzysztof Włodarczyk, który na gali KnockOut Boxing Night #2 zmierzy się z Olanrewaju Durodolą. Pojedynek będzie zwieńczeniem Kongresu Sportów Walki w Rzeszowie.

Ile zostało panu boksowania?
Krzysztof Włodarczyk: Nie mam pojęcia. Mówiłem kiedyś, że rok czy dwa, ale tak naprawdę nie wiem. Okaże się po sobocie i walce z Durudolą. Jest jeszcze we mnie trochę ognia i złości.

Kiedyś Włodarczyk był stawiany jako wzór pięściarza z dobrą obroną. Znowu podkreślam słowo „kiedyś”.
Ale ja mam ciągle silne ręce i potrafię się bronić. 

Ma pan jeszcze jakieś ambicje?
Marzę o tym, żeby zakończyć karierę jako mistrz świata. I myślę, że to możliwe.

Znam pana już trochę i sądzę, że gdyby zdobył pan pas, walczyłby dalej. Aż w końcu go stracił.
Nieprawda. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym. Tak mówią, a nawet śpiewają, prawda? No i ja tak właśnie chciałbym skończyć. Teraz jednak przede mną walka w Rzeszowie. Bardzo ważne starcie, bo nie chcę zostać za jakiś czas pięściarzem na telefon, czyli takim, po którego dzwonią w ostatniej chwili. Nie planuję też walczyć do kotleta. Chcę uczesniczyć w fajnych pojedynkach, a żeby to robić, trzeba wygrywać, szczególnie z takimi, jak Durudola.

A jak mu zrobić krzywdę?
Popełnia sporo błędów, wiem o tym. Ale też wiem, że kiedy dostaje szansę, umie ją wykorzystać. Ma instynkt i idzie przed siebie.Ale ja mam ciągle silne ręce i potrafię się bronić. 

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk i Olanrewaju Durodola zmieścili się w limicie wagi junior ciężkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą KnockOut Boxing Night w Rzeszowie. Polak ważył 90,3 kg, zaś Nigeryjczyk 89,3 kg.

Dla "Diablo" będzie to drugi tegoroczny występ. W lutym "Diablo" wygrał przed czasem z Adamem Gadajewem. Transmisja gali w TVP 1, TVP Sport oraz na żywo na Sport.tvp.pl.

Pozostałe wagi: Paweł Stępień (79,6 kg) - Ricardo Ramallo (79,1 kg); Łukasz Różański (106,6 kg) - Michael Sprott (111,3 kg); Fiodor Czerkaszyn (74,8 kg) - Ayoub Nefzi*; Przemysław Zyśk (71 kg) - Pavel Semjonov (70,8 kg); Rafał Jackiewicz (73,2 kg) - Artem Dzemka*; Maksym Hardzeika (67,8 kg) -Tomasz Gołuch (67,8 kg); *pięściarze zostaną zważeni za kilka godzin.

Add a comment

 

W Rzeszowie rozpoczął się dziś Kongres Sportów Walki, udział w którym wezmą m.in. Krzysztof Głowacki, Ewa Piątkowska, Fiodor Łapin i Andrzej Gmitruk. Uwieńczeniem imprezy będzie jutrzejsza gala KncokOut Boxing Night 2, na której Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) skrzyżuje rękawice z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). 

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>

Add a comment

2 czerwca na gali KnockOut Boxing Night 2 w Rzeszowie Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) skrzyżuje rękawice z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). Potyczka z potężnie bijącym Nigeryjczykiem ma dać odpowiedź na pytania dotyczące dalszych sportowych losów dwukrotnego mistrza świata kategorii junior ciężkiej.

- Wierzę, że jeśli wygram, to nadal pozostanę w grze o pasy - mówi "Diablo". - Jednak przegrana z Durodolą w mojej opinii nie da mi już perspektywy nawiązania rywalizacji z czołówką. To będzie dla mnie sygnał, że marzenie o odzyskaniu mistrzowskiego tytułu należy już porzucić na dobre.

W środowisku bokserskim od dłuższego czasu mówi się dużo o ewentualnej konfrontacji Włodarczyka z Arturem Szpilką (20-3, 15 KO). Zwolennikiem tego zestawienia jest między innymi promotor obu pięściarzy Andrzej Wasilewski, w którego opinii to "największa obecnie walka do zorganizowania w polskim boksie".

"Diablo" na starcie ze "Szpilą" jest otwarty, tym bardziej, że relacje pomiędzy zawodnikami od dawana są bardzo napięte.

- Jeśli chodzi o występy w wadze ciężkiej, to tak naprawdę interesuje mnie tylko Szpilka. Spotkamy sie i wyrównamy wszystkie rachunki w ringu! - zapowiada mający na swoim koncie osiem zwycięskich pojedynków o mistrzostwo świata Włodarczyk. - W tej chwili jednak o nim nie myślę, jest mi obojętny, teraz liczy się Durodola

- W sobotę muszę wyjść do ringu i zrobić swoje, jeśli oddam pole takiemu zawodnikowi jak Durodola, to skończy się to dla mnie źle i zdaję sobie z tego sprawę - mówi "Diablo".

W Rzeszowie między linami oprócz Krzysztofa Włodarczyka zaprezentują się także międzynarodowy mistrz Polski wagi półciężkiej Paweł Stępień (9-0, 8 KO), utalentowany Fiodor Czerkaszyn (9-0, 6 KO) i pogromca Alberta Sosnowskiego Łukasz Różański (8-0, 7 KO).

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>

Add a comment

 

Krzysztof Włodarczyk zmierzy się w sobotę w Rzeszowie z Olanrewaju Durodolą. Dla obu to walka o być albo nie być.

W przypadku Diablo nie chcę nic mówić, żeby nie być nudny. To, co prognozuję nie zawsze się sprawdza. Ta walka na pewno jest ważna i trudna dla obu pięściarzy, bo obaj mieli ostatnio pod górkę – mówi trener Fiodor Łapin przed sobotnim pojedynkiem Krzysztofa Włodarczyka z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą. Panowie spotkają się w Rzeszowie. We wtorek obaj pokazali się podczas otwartego treningu w gymie grupy KnockOut Promotions.

Najpierw pojawił się Włodarczyk. Uśmiechnięty, ale i skupiony. Były mistrz świata IBF i WBC w kategorii junior ciężkiej doskonale wie, że jego czas powoli się kończy. A jeśli marzy, że jeszcze spotka go coś wielkiego, musi wygrać. - Myślę, że jestem w dobrej formie, całe przygotowania minęły bez poważniejszych kontuzji, a to już coś - mówi ostrożnie Diablo. Wie, z kim się spotka. Durudola to pięściarz, którego walki bardzo rzadko kończą się werdyktem sędziów. W zawodowym ringu był 32 raz i tylko trzykrotnie dotrwał z rywalem do ostatniego gongu. 25 z 27 wygranych to zwycięstwa przed czasem, ale i sam aż cztery razy przegrywał przez nokaut (łącznie ma pięć porażek). Nigeryjczyk zasłynął przede wszystkim efektowną wygraną z niepokonanym wówczas Dimitrijem Kudriaszowem, którego pokonał w Rosji.

- Wiem, kim jest Włodarczyk, ale jestem gotowy. Polak bije mocno, ale i mnie nie brak siły. Lepiej niech on będzie gotowy na mocne ciosy, bo kiedy tylko pojawi się okazja, znokautuję go. To będzie brutalna walka - powiedział Durudola.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Add a comment

- Muszę poruszać się po ringu i żądlić jak pszczoła - przekonuje w rozmowie z TVP Sport dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO), który w sobotę stoczy walkę z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). Pojedynek odbędzie się na gali KnockOut Boxing Night #2, która będzie zwieńczeniem rozpoczynającego się w piątek Kongresu Sportów Walki.

- Fizycznie jest bardzo dobrze, psychicznie też, choć nigdy nie wiadomo co mi do głowy uderzy. Na danym moment jest jednak w porządku - mówi "Diablo".

Włodarczyk doskonale zdaje sobie sprawę, że sobotnia walka będzie dla niego dużym wyzwaniem. Nigeryjczyk ma na koncie wiele efektownych wygranych.

- Na pewno nie mogę stać. Każdy widział ciężki nokaut Durodoli na Kudriaszowie, jest się czego obawiać. Nie mogę jednak polować na jeden cios, przemieszczanie się na nogach będzie kluczowe - przekonuje Włodarczyk.

W Rzeszowie między linami oprócz Krzysztofa Włodarczyka zaprezentują się także międzynarodowy mistrz Polski wagi półciężkiej Paweł Stępień (9-0, 8 KO), utalentowany Fiodor Czerkaszyn (9-0, 6 KO) i pogromca Alberta Sosnowskiego Łukasz Różański (8-0, 7 KO).

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>

 

Add a comment

2 czerwca w Rzeszowie dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) zmierzy się z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). - Jeżeli Krzysztof przegra, to zapominamy o wielkim boksie - mówi przed zbliżającą się walką promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski. 

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>

Add a comment