Patronat medialny


 


Nie udał się powrót na ring Krzysztofa Zimnocha (22-3-1, 15 KO). 36-latek przegrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Krzysztofem Twardowskim (6-2, 4 KO) na gali MB Boxing Night w Radomiu.

Zimnoch boksował po raz pierwszy od dwóch lat i po raz pierwszy na zawodowych ringach w limicie kategorii junior ciężkiej. Białostoczanin w ostatnim występie przed długą przerwą został znokautowany przez Amerykanina Joeya Abella i tym razem również przegrał przed czasem.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, w której niewiele się działo, w drugim starciu Zimnoch zainkasował cios z prawej ręki, po którym zachwiał się. Twardowski widząc problemy rywala, szybko do niego doskoczył, trafił kilkoma uderzeniami i wymusił na sędzim ringowym przerwanie walki. Dla Twardowskiego to największy sukces na zawodowych ringach. Dla Zimnocha było to prawdopodobnie pożegnanie z profesjonalnym boksem.

W pojedynku otwierającym galę w Radomiu Kamil Młodziński (12-5-4, 6 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Jakubem Dobrzyńskim (4-3, 1 KO). Po sześciu rundach sędziowie punktowali 59-54 i dwukrotnie 58-55 dla pięściarza ze Śląska, który przerwał w ten sposób serię trzech kolejnych porażek.

Podczas tej samej imprezy kolejne zwycięstwo zaliczył Kamil Gardzielik (10-0, 3 KO), który wygrał jednogłośnie na punkty z Mikailem Kuzmickim (11-1, 9 KO). Sędziowie punktowali 79-73 oraz dwukrotnie 80-72 dla 27-latka, który wrócił na ring po rocznej przerwie.