onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Joey Abell (33-9, 31 KO) i Nagy Aguilera (20-9, 14 KO) przylecieli we wtorek w godzinach porannych do Warszawy. Dzisiaj obaj pięściarze wezmą udział w treningu medialnym przed sobotnią galą w Radomiu. 

W sobotę Abell zmierzy się z Krzysztofem Zimnochem, z kolei Aguilera, który ma na koncie walkę z Tomaszem Adamkiem oraz wygraną z Marcinem Rekowskim, skrzyżuje rękawice z Sergiejem Werwejko. Początek medialnego treningu w barze Champions (al. Jerozolimskie 65/79, Warszawa) o godz. 13.00.

Add a comment

W środę w restauracji Champions (Al. Jerozolimskie 65/79, Warszawa) o godz. 13.00 odbędzie się trening medialny przed sobotnią galą MGębski Boxing Night w Radomiu.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie zakontraktowany na dwanaście rund pojedynek wagi ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (22-1-1, 15 KO) i Amerykaninem Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Środowy trening będzie otwarty dla kibiców, wydarzenie jest bezpłatne.

Poza bohaterami walki wieczoru, na środowym treningu zaprezentują się również były rywal Tomasza Adamka i pogromca Marcina Rekowskiego - Nagy Aguilera, były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski, Sergiej Werwejko oraz Łukasz Różański.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >> 

Add a comment

Jak minął ostatni tydzień przygotowań przylatujących już we wtorek do Polski z USA Joey’a Abella (33-9, 31 KO) i Nagy Aguilery (20-9, 14 KO)? Trenerzy rywali Krzysztofa Zimnocha (22-1, 15 KO) i Siergieja Werwejko (6-1, 4 KO) nie mogą się doczekać momentu, kiedy ich podopieczni wyjdą w sobotę, 9 września na ring ustawiony na stadionie MOSiR w Radomiu.

Ron Lyke, trener Joey’a Abella
Bardzo dobry i długi obóz treningowy. Chyba najlepszy w ostatnich latach, bo mieliśmy czas się przygotować. W ostatnim tygodniu zrobiliśmy dwa dziesięciorundowe sparingi. Jest szybkość, na którą bardzo liczymy. Żadnych problemów zdrowotnych, kontuzji, żadnych wymówek przed lotem do Polski na walkę z Zimnochem. Nie powiem, ile będzie Joey ważył 9 września, powiem tylko, że  na 24 godziny przed wsiadaniem do samolotu, ma dokładnie tyle ile chciałem, kiedy pięć tygodni temu zaczynaliśmy obóz treningowy. Mentalnie też wszystko jest OK. Szanujemy przeciwnika, ale jedziemy po trzeci kolejny nokaut. Nie wiem, z której ręki. Obie są takie same mocne.

Bobby Benton, trener Nagy Aguilery:
Powiem jasno – mieliśmy cholerne szczęście. Wszyscy na świecie widzieli, że Houston - gdzie trenujemy - było pod wodą. Na szczęście aglomeracja miejska Houston jest olbrzymia i nam się udało – sala nie była zalana, jakoś się do niej dało nawet dojechać. Tak naprawdę, to Nagy stracił tylko jeden dzień treningowy. Zaraz po pierwszych dniach wielkich opadów, kiedy nie mieliśmy prądu, praktycznie nie było połączeń telefonicznych, niczego. Dodatkowym plusem jest fakt, że Nagy w ostatnich dwóch miesiącach był w treningu. Pracowaliśmy do końca. W piątek jeszcze miał ostatni sparing, w sobotę trochę pobiegał, było parę rund walki z cieniem. Ważna sprawa: nie traktujemy na luzie Werwejki bo ma tylko siedem czy ileś tam walk jako zawodowiec. Nie ma czegoś takiego w boksie jak łatwy rywal. On się nie wychodzi przewrócić na ring, a Nagy to dumny chłopak. To wcale nie musi być ostatnia walka Aguilery w Polsce w tym roku... ale najpierw musi wygrać. Więcej powiem dopiero po walce w  Radomiu.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Werwejko - Aguilera >> 

Add a comment

Znana jest już pełna karta walk gali MGębski Boxing Night, która odbędzie się 9 września na stadionie MOSiR w Radomiu. 

W głównym pojedynku wieczoru boksujący w kategorii ciężkiej Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) zmierzy się z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Wcześniej rozegrane zostaną aż trzy inne pojedynki w królewskiej dywizji, a imprezę rozpoczną występy Przemysława Runowskiego i Mateusza Tryca.

Pełną kartę walk sobotniej gali w Radomiu, wraz z rekordami uczestników wszystkich pojedynków, obejrzeć można na załączonej infografice. 

Zobacz pełną kartę walk gali MGębski Boxing Night w Radomiu >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Obóz Roberta Heleniusa (25-1, 16 KO) jest zainteresowany walką z Krzysztofem Zimnochem (22-1-1, 15 KO) - poinformował serwis sportowefakty.wp.pl. Polak musiałby jednak wcześniej wygrać 9 września w Radomiu z Joeyem Abellem (33-9, 31 KO).

Mierzący 200 cm Helenius w swojej karierze wygrywał z takimi zawodnikami jak Siergiej Liachowicz, Lamon Brewster czy Samuel Peter. Jedyną porażką poniósł w starciu z Johannem Duhapasem. Obecnie Fin notowany jest na 10. pozycji rankingu federacji IBF.

W kontekście tegorocznych planów Krzysztofa Zimnocha mówi się ostatnio także o planowanym na grudzień boju z Arturem Szpilką (20-3, 15 KO), jednak pojedynek ten póki co stoi pod znakiem zapytania.

 Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell >>

Add a comment

- Najważniejsza jest wygrana, nieważne w jakim stylu - mówi Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO), który 9 września na gali w Radomiu skrzyżuje rękawice z mocno bijącym Amerykaninem Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Polak wierzy, że dzięki kolejnej wygranej zbliży się do walk ze światową czołówką wagi ciężkiej.

- Wierzę w to, że zbliżam się do najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej i niedługo zacznę drapać ich po plecach. Wierzę w to, że w niedalekiej przyszłości wyjdę z nimi do ringu, będę wygrywał i zostanę mistrzem świata - przekonuje białostoczanin.

Dla Zimnocha będzie to trzeci tegoroczny występ. W ostatnich miesiącach Polak wygrywał już z Mikem Mollo i byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Michaelem Grantem. Niewykluczone, że pod koniec roku Zimnoch skrzyżuje rękawice z Arturem Szpilką.

Na gali w Radomiu dojdzie także do ciekawie zapowiadających się walk Alberta Sosnowskiego z Łukaszem Różańskim oraz Sergieja Werwejki z Nagym Aguilerą. Kolejne zawodowe występy zaliczą także m.in. Paweł Wierzbicki i Przemysław Runowski.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >> 

Add a comment

Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) zakończył sparingi przed walką z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice 9 września podczas gali organizowanej na stadionie piłkarskim w Radomiu.

Polak do trzeciego tegorocznego występu przygotowywał się w Londynie. W stolicy Anglii Zimnoch, którego czeka pierwsza 12-rundowa walka w karierze, spędził trzynaście tygodni.

Do Polski Zimnoch przyleci we wtorek. W kolejnych dniach weźmie udział także w otwartym treningu oraz oficjalnej ceremonii ważenia. We wtorek nad Wisłą ma się pojawić także Abell.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >> 

Add a comment

9 września na gali w Radomiu dojdzie do walki Krzysztofa Zimnocha (22-1-1, 15 KO) z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Dla pięściarza z Białegostoku może to być ostatni test przed hitowym pojedynkiem z Arturem Szpilką.

Za tobą kolejny obóz przygotowawczy spędzony w Londynie. Jak podsumujesz te przygotowania?
Krzysztof Zimnoch: Jestem zadowolony ze wszystkiego co zrobiliśmy z Richardem Williamsem. Przepracowaliśmy razem 13 tygodni i tradycyjnie było sporo nauki, poprawiania błędów i rozmów.

To już rok, jak razem trenujecie. Jak zmieniłeś się od tego czasu?
Wydaje mi się, że bardzo się zmieniłem. Można powiedzieć, że jestem innym zawodnikiem. Richard otworzył mi trochę na nowo oczy na boks. Do wszystkiego podchodzę teraz zupełnie inaczej. Nie chcę jednak sam siebie chwalić, bo najlepiej o mój rozwój pytać jego.

Po pierwszych wspólnych treningach Williams twierdził, że nie nadajesz się do niczego. Czy doszedłeś już do tego poziomu, że słyszysz pochwały od niego?
Richard jest bardzo wymagającym człowiekiem, ale to nie jest tak, że nigdy mnie za nic nie chwali. Dużo rozmawiamy o boksie, także o życiu. Wiem, że to jest dla mnie dopiero początek drogi do zdobycia tytułu mistrza świata i jeszcze wiele rzeczy mogę poprawić.

Nie tęsknisz za Polską? Sporo czasu spędzasz w Londynie, z dala od żony i przyjaciół.
Pewnie, że tęsknię, ale jestem bardzo wdzięczny Andrzejowi Wasilewskiemu i Tomaszowi Babilońskiemu, że umożliwili mi takie warunki do treningów. Nigdy im tego nie mówiłem, ale bardzo im za to dziękuję. Tęsknota za Polską jest, ale żona do mnie przylatuje na weekendy, a po walce spędzę kilka tygodni w kraju. W Londynie mogę skupić się w stu procentach na boksie i realizacji swoich marzeń, więc na dzisiaj jest to chyba idealne rozwiązanie.

9 września walczysz z Joey'em Abellem. To wysoki i mocno bijący mańkut. Czy biorąc pod uwagę jego charakterystykę, znacząco zmienialiście przygotowania?
Raczej nie. Oczywiście taktykę ustalamy typowo pod Abella, ale w czasie przygotowań cały czas robimy swoje i przede wszystkim skupiamy się na mnie, a nie na rywalu.

Jesteś gotowy na pierwszą w karierze walkę 12-rundową?
Tak, trenowałem bardzo ciężko, ale trenowałem równie ciężko także przed poprzednimi walkami. Wiadomo, że teraz robiłem dłuższe sparingi czy więcej rund na przyborach i tarczy, ale intensywność mojego treningu cały czas jest na tym samym poziomie.

Jak trudnej walki spodziewasz się po Abellu?
Każdy kto oglądał jego walki wie, że to pięściarz, który ma czym uderzyć i jest niewygodny. Tak jak zawsze, nie spodziewam się niczego. Mam swój plan na walkę, ale wszystko i tak zmieni się, kiedy usłyszymy pierwszy gong. Po dwóch pierwszych rundach dopiero będę wiedział, czego się spodziewać.

To nie jest przypadek, że walczysz z zawodnikiem leworęcznym?
Wiem do czego nawiązujesz, ale nie mam zamiaru mówić o walce z Arturem Szpilką. Na dzisiaj istnieje dla mnie tylko temat Abella. Dopiero później możemy rozmawiać o dalszej przyszłości.

Sam wywołałeś ten temat, atakując Szpilkę na Facebooku.
Czy to był atak? Być może. Być może też czas przestać go głaskać po głowie. Nie chcę jednak teraz o tym mówić, jeszcze przyjdzie na to czas.

Wasza walka odbędzie się w tym roku?
Do tej walki musi dojść. Musimy spotkać się w ringu i wyjaśnić sobie pewne rzeczy. Kibice i tak za długo na to czekali.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >>  

Add a comment

Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) zalicza ostatnie sesje treningowe przed walką z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Pojedynek pięściarzy będzie główną atrakcją zaplanowanej na 9 września w Radomiu.

- Jestem bardzo zadowolony z przygotowań, mam za sobą kolejny udany obóz treningowy w Anglii. Dobrze jest tutaj być, ponieważ mam tutaj wszystko, co jest mi potrzebne do spełniania marzeń. Jestem bardzo wdzięczny Andrzejowi Wasilewskiemu i Tomaszowi Babilońskiemu, bo bez ich pomocy finansowej nie mógłbym tego robić. Postaram się odwdzięczyć im za to dobrym pojedynkiem i wygraną - tłumaczy Zimnoch.

Dla białostoczanina to czwarty obóz treningowy przepracowany z Richardem Williamsem. Brytyjski trener czuwa nad pięściarskim rozwojem Zimnocha już ponad rok.

- Wydaje mi się, że znacząco się zmieniłem przez ten rok, można powiedzieć, że jestem innym zawodnikiem. Richard otworzył mi na nowo oczy na boks, pozwolił spojrzeć na wiele spraw zupełnie inaczej. Praca z nim to duża przyjemność, a ja przy takim trenerze mogę się ciągle rozwijać. W walce z Abellem trzeba będzie trochę poboksować i pokazać, że nasza codzienna praca na sali treningowej przynosi efekty - mówi Zimnoch.

Pojedynek Polaka z Amerykaninem został zakontraktowany na dwanaście rund. Gala w Radomiu odbędzie się na stadionie MOSiR, a poza walka wieczoru, dojdzie tam m.in. do starcia Nagy Aguilery z Sergiejem Werwejko oraz Alberta Sosnowskiego z Łukaszem Różańskim. 

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >> 

Add a comment