onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Andrzej Wawrzyk - Mike Sheppard: Po ponad rocznej przerwie spowodowanej nieprzyjemnym wypadkiem samochodowym do wielkiej gry powraca Andrzej Wawrzyk. Niedawno przymierzany do samego Deontaya Wildera ‘Cycu’ pokaże się co prawda w Alabamie, ale w ringu spotka się z journeymanem Mike’m Sheppardem. Długa jest lista tych, z którymi mierzył się Sheppard, więc doświadczenie także musi mieć duże - Clifford Ettienne, Joey Abell, Chauncy Welliver, Denis Bojcow, Brian Minto, Rusłan Czagajew, Antonio Tarver czy Gerald Washington - wszyscy Ci pięściarze nokautowali Mike’a Shepparda. Wydaje się, że to samo powinien zrobić Wawrzyk, gdyż będzie miał na to aż 10 rund, jednak Andrzej jeszcze nie jest pewny swojej formy po dłuższej przerwie. Wygrana w "sparingu" z Patrykiem Kowollem nie dała odpowiedzi na żadne pytanie, a miała na celu tylko zrzucenie rdzy z Wawrzyka i poczucie klimatu ringowej walki. Prawda jest taka, że jeśli Andrzej Wawrzyk liczy na karierę za oceanem, takich rywali powinien szybko nokautować. Nie można jednak zapomnieć o podejrzanej szczęce Polaka - szybko znokautował go Aleksander Powietkin, a nogi uginały mu się pod ciosami Denisa Bachtowa czy Devina Vargasa. A Amerykanin potrafi przyłożyć, o czym boleśnie przekonał się w kwietniu solidny China Smith.

Juan Francisco Estrada - Hernan Marquez: Historia zatacza koło. Pasy WBA i WBO wagi muszej Hernan Marquez stracił w 2012 roku na rzecz Briana Vilorii, by w następnej walce oddać je Juanowi Francisco Estradzie. Marquez stawiał w swojej karierze czoła takim zawodnikom jak Nonito Donaire, Luis Concepcion, Giovani Segura, McJoe Arroyo czy wspomniany Viloria. Większość z tych pojedynków przegrał przed czasem. 2 lata młodszy Estrada, obecny posiadacz pasów mistrzowskich nigdy nie przegrał przez nokaut, choć mierzył się z jednym z najlepszych zawodników świata bez podziału na kategorie wagowe ‘Chocolatito’ Gonzalezem ulegając na punkty. Oprócz wspólnego mianownika najbliższych rywali - Briana Vilorii, wygrywał także z Milanem Melindo, Giovanim Segurą i w ostatniej walce z Rommelem Asenjo. Ciekawym jest fakt, że między Estradą, a Marquezem są tylko 3 centymetry różnicy wzrostu, a aż 15 centymetrów różnicy w zasięgu rąk. Zasięg ramion Hernana Marqueza to tylko 152 centymetry, nie przeszkodziło mu to jednak znokautować aż 28 rywali.

Fiodor Czudinow - Frank Buglioni: Kolejna walka Fiodora Czudinowa na obcym terenie. Rosjanin musiał na Dominikanie pokazać wyższość nad Andy’m Perezem w walce o regionalny pas WBA wagi superśredniej, u siebie w Rosji wywalczył zwykły pas mistrza nokautując Bena McCullocha, a w Niemczech przeciwko Felixowi Sturmowi zdobył wakujący pas mistrza świata wygrywając niejednogłośnie. Teraz znowu wyjazd - tym razem w pierwszej obronie zawalczy na Wembley w Londynie z faworytem gospodarzy, Frankiem Buglionim. Czudinowa do walki z Buglionim zobligował pas WBA International posiadany przez Anglika. Dotychczas 26-latek nie wyjeżdżał poza swój kraj, a i tak doznał zaskakującej porażki przez nokaut z rąk Siergieja Chomickiego. Walka z Czudinowem może jeszcze bardziej spotęgować niechęć do walk z zawodnikami ze wschodu. Buglioni ostatnie dwa pojedynki stoczył na Wembley, więc lokalizacja będzie dla niego atutem, podobnie jak warunki fizyczne - jest 8cm wyższy od Rosjanina. Czy to wystarczy by stawić mu czoła i zostawić pas w Wielkiej Brytanii?

Deontay Wilder - Johann Duhaupas: Wildera i Duhaupasa łączy tylko jedna rzecz - boksowali w zawodowym ringu po 34 razy. Przeliczając na rundy - Francuz spędził między linami ponad dwa razy więcej czasu.Patrząc na rekord Duhaupasa nie można oprzeć się wrażeniu, że nie jest to optymalny rywal dla zawodnika z Alabamy. Przegrał z Francisco Pianetą, przegrał z Erkanem Teperem. Jego największym skalpem jest rozbity Manuel Charr oraz dwie wygrane na swoim terenie nad Finami - Jarno Rosbergiem i Janne Katajisto. Duhaupas ponadto nigdy nie walczył w Stanach Zjednoczonych, gdzie przyjdzie mu spojrzeć w oczy mistrza świata WBC, Deontaya Wildera. ‘Bronze Bomber’ ma wciąg tyle samo hejterów co kibiców. Jest mistrzem świata, ma pas i tego nie można mu odmówić. Ciągle jednak wiele prawdy jest w słowach, że nie został jeszcze sprawdzony. Tylko raz przewalczył pełen dystans, a było to w pamiętnym boju o pas z Bermane Stiverne’m, gdzie pokazał, że ma może spokojnie przeboksować 12 rund. Przed tym pojedynkiem Wilder legitymował się rekordem 32 zwycięstw, wszystkie odniósł przed czasem, w tym aż 18 w pierwszej rundzie. Najdłużej wówczas między linami wytrzymał z nim Jason Gavern, który nie wstał z krzesła po 4 rundzie. 29-latek ma jeszcze wiele do udowodnienia. Na początek musi poradzić sobie z Johanem Duhaupasem, najlepiej w dobrym stylu, gdyż jego ostatnia walka z Ericiem Moliną pozostawiała wiele do życzenia.

Charles Martin - Vicente Sandez: Martin ma podobną wizytówkę do Wildera. Obaj ponad dwumetrowi, obaj niepokonani, obaj ciągle nokautują swoich rywali. Są do tego w tym samym wieku. Poziom rywali Charlesa Martina także nie zachwyca – Joey Dawejko, Kertson Manswell, Raphael Zumbano Love czy Tom Dallas to swoista druga lub trzecia liga wagi ciężkiej. To jednak spokojnie powinno wystarczyć na dopisanie sobie kolejnej wygranej przed czasem po walce z Meksykaninem Vicente Sandezem, który do tej pory trzykrotnie przegrał u siebie i raz w Rosji przeciwko Edmundowi Gerberowi. W marcu tego roku pokonał jednak przez nokaut mającego „zero” w rekordzie Thanasisa Michaloudisa, czym zyskał pas WBO Latino i szansę zabuksowania w USA na gali Deontaya Wildera. Charles Martin, choć jest mańkutem, wirtuozem szermierki na pięści nie jest, ale czy istnieje jakakolwiek szansa na niespodziewany rezultat tej walki?

 Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Ewa Brodnicka - Ewa Piątkowska: Bodajże drugi raz w historii pojawia się walka kobiet w zestawie do typowania Ligi Bokserskich Ekspertów. Teraz jednak nie ma wątpliwości, że ten pojedynek zasługuje na to, aby się tu znaleźć. O tej konfrontacji powiedziane zostało już chyba wszystko, a Panie wyjątkowo nie szczędziły sobie wzajemnych "komplementów". Obie Ewy doskonale zdają sobie sprawę, że ich walka zdecydowania najbardziej elektryzuje kibiców na Polsat Boxing Night. Wszyscy mają jednak nadzieje, że w ringu da o sobie znać temperament obu pięściarek i nie powieje w nim nudą. Która Ewa jest faworytką? Absolutnie żadna. ‘Tygrysica’ posiada już jednak tytuł - jest Srebrną Mistrzynią Świata federacji WBC i czeka na starcie o pełnoprawne mistrzostwo z Ericą Farias z Argentyny. Do tego jednak potrzebuje wygranej z polskim starciu z Ewą Brodnicką. Zawodniczka z Warszawy ma na koncie 8 wygranych walk, m.in. z Giną Chamie i Monicą Gentili, która narobiła Polce sporo problemów. Ewa Piątkowska stoczyła dotychczas 7 walk i czterokrotnie nokautowała rywalki. Wygrywała walki z Sabriną Giuliani czy Jane Kavulani. Dla obu Ew najbliższy pojedynek między sobą będzie odpowiedzią na bardzo ważne pytanie - która z nich przed pojedynkiem mówiła prawdę?

Kamil Szeremeta - Patrick Mendy: Pochodzący z Gambii Patrick Mendy przez większość swojej kariery toczył walki w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka i trenuje od lat. Tylko trzykrotnie wyjeżdżał na teren rywala i wygrał dopiero za trzecim razem - w Polsce, z Robertem Świerzbińskim zdobywając przy okazji pas WBF wagi średniej. Mendy walczył z naprawdę silnymi zawodnikami. Warto wymienić chociażby Patricka Nielsena, Dmitrija Czudinowa, Calluma Smitha czy Arifa Magomedowa. Kamil Szeremeta dopiero od 3 lat jest zawodowcem, ale stoczył już ponad 70 rund między linami. Na rozkładzie ma chociażby byłego mistrza Europy Rafała Jackiewicza, a także Łukasza Wawrzyczka i Arthura Hermanna. Bardzo mało prawdopodobne jest, aby walka ta zakończyła się przed czasem, a mówią o tym jasno statystyki obu bokserów - Szeremeta w 11 pojedynkach rywala znokautował tylko raz, natomiast Mendy zanotował jedną wygraną przed czasem w 16 wygranych walkach. Przegrywał 8 razy - przez nokaut również tylko raz. Czy Białostoczanin wybije swojemu rywalowi wygrywanie w Polsce i pomści kolegę ze swojego miasta?

Marcin Rekowski - Nagy Aguilera: Minął rok od ostatniej wizyty w ringu Nagy’ego Aguilery, a dwa lata od ostatniej jego wygranej walki. Aguilera to uznana marka za oceanem, uznawany jest za ekskluzywnego journeymana i w pełni spełnia warunki takiego typu zawodnika. Mierzył się z plejadą bokserskich gwiazd - Oleg Maskajew, Samuel Peter, Antonio Tarver, Chris Arreola, Gerald Washington, Dominic Breazeale i nasz Tomasz Adamek. Amerykanin przegrywał przed czasem tylko dwa razy – sposób na niego znaleźli ‘Koszmarni’ przeciwnicy – Arreola i Peter. To będzie pierwsza walka Nagy’ego poza USA - w Polsce czeka na niego Marcin Rekowski, który początkowo przygotowywał się pod Mariusza Wacha, a następnie Cedrica Boswella. Ostatecznie zmierzy się z Aguilerą, który będzie drugim tegorocznym rywalem ‘Rexa’. W kwietniu znokautował Gbengę Oluokuna, a we wcześniejszych latach m.in. Alberta Sosnowskiego czy Dannego Williamsa. Jedno jest pewne - efektowna wygrana Rekowskiego może w końcu otworzyć mu drzwi do poważniejszych walk – być może o tytuły.

Maciej Miszkiń - Tomasz Gargula: Walka, która stoi pod znakiem zapytania ze względu na problemy zdrowotne "Tomery". Miszkiń do tego pojedynku przygotowywał się bardzo solidnie trenując pod okiem Andrzeja Gmitruka. W ostatnim czasie to jeden z zawodników, którzy "wrócili z dalekiej podróży" kariery zawodowej. Cały czas łączący boks zawodowy z pracą na etacie ‘Handsome’ na przełomie 2013 i 2014 roku przegrał trzy razy z rzędu, jednak wrócił bardzo udanie rewanżując się Pawłowi Głażewskiemu. Teraz dostaje szanse pokazania się na gali Polsat Boxing Night z niepokonanym, lecz totalnie nieprzewidywalnym Tomaszem Gargulą, który wznowił karierę bokserską po 11 latach przerwy spowodowanej pobytem w więzieniu. 41-letni "Tomera" w przeciągu trzech miesięcy stoczy trzy walki. Wypunktował już Sebastiana Wywalca i Sebastiana Skrzypczyńskiego. Teraz czas na poważniejszy sprawdzian - walkę na PBN z Maciejem Miszkiniem. Wynik tej walki jest sprawą otwartą - więcej do zyskania ma Gargula, któremu wygrana nad Miszkiniem może dać nawet szansę pojawienia się w światowych rankingach.

Dariusz Sęk - Pedro Otas: Pierwotnie Dariusz Sęk miał zmierzyć się z Corneliusem Whitem, jednak ostatecznie w ringu pojawi się Brazylijczyk Pedro Otas. 37-letni pięściarz z Sao Paulo niemalże wszystkie swoje walki stoczył na rodzinnej ziemi i większość z nich wygrał przed czasem. Zatrzymał go dopiero Jackson Junior w walce o prymat w "Kraju kawy". Mało przyjemnie zakończyła się także jedyna jak dotąd wycieczka Pedro Otasa - w Republice Południowej Afryki znokautował go w 11 rundzie llunga Makabu. Teraz przyjedzie do Polski, aby walczyć z Dariuszem Sękiem. Sęk na zawodowych ringach dał się poznać jako twardziel, dwóch porażek doznał na niemieckiej ziemii – z Robertem Woge i Robinem Krasniqim. Walczący z odwrotnej pozycji Polak poradził sobie jednak w ringu z takimi zawodnikami jak Witalij Rusał, Shalva Jomardaszwili czy Shefat Isufi w Niemczech. Kariera Darka dopiero się rozkręca - wygrana na Polsat Boxing Night jest koniecznością, aby tej szansy nie zmarnować.

Michał Cieślak - Shawn Cox: Michał Cieślak na celowniku "Snajpera". Naprawdę wiele zdań można powiedzieć o pięściarzu z Barbadosu - to bardzo barwna postać i prawdziwy obieżyświat. Nie licząc swojego kraju, walczył już w 10 innych krajach, a Polska będzie jedenasta. Cox walczy bardzo efektownie i zawsze daje z siebie maksimum możliwości - tylko dwie z 24 zawodowych walk musieli oceniać sędziowie. W ostatnich siedmiu pojedynkach przegrywał pięciokrotnie - za każdym razem przed czasem. Michał Cieślak powinien od początku zacząć realizować swoje założenia taktyczne i szukać mocnego ciosu, gdyż statystyki nie kłamią - Shawn Cox przegrywa swoje walki bardzo szybko - raz w 1 i 3 rundzie, trzykrotnie w 2 rundzie. Mierzył się w ringu z zawodnikami takimi jak Denis Lebiediew, Dmitrij Kudriaszow czy wschodząca gwiazda wagi ciężkiej - Oscar Rivas. Żeby nie pokazywać 40-latka w złym świetle warto dodać, że znokautował Wayne’a Braithweite’a i w niedalekiej przeszłości Santandera Silgado. Michał Cieślak pokazał swoją moc już w kilku walkach - zaczął od demolki nad Arturem Binkowskim, ostatnio tylko 100 sekund wytrzymał z nim przyzwoity Jarno Rosberg. W ostatnich 6 pojedynkach pełny dystans wytrzymał tylko ten, który krzywdy nigdy nie dał sobie zrobić - Ismail Abdoul.

Tomasz Adamek - Przemysław Saleta: Walka wieczoru gali Polsat Boxing Night w Łodzi, która ma przede wszystkim dać odpowiedź na jedno bardzo ważne pytanie: czy Tomek Adamek po porażkach z Wiaczesławem Głazkowem i Arturem Szpilką jest jeszcze w stanie boksować na wysokim poziomie? Wszak ostatnią zawodową wygraną "Góral" odniósł ponad dwa lata temu, a od tego czasu głównie odpoczywał od boksu z dwoma przerwami na walki z wyżej wymienionymi pięściarzami. Teraz sam Tomasz daje sobie ostatnią szansę, a Mateusz Borek zasponsorował mu pełny, profesjonalny obóz przygotowawczy, którym Adamek jest zachwycony. Każdy przy okazji tej walki mówi o Tomaszu Adamku, ale do walki trzeba dwojga – tym drugim jest były mistrz Europy wagi ciężkiej, Przemysław Saleta, który ewidentnie bawi się już boksem. Przemek miał w swojej karierze wzloty i upadki. Do wzlotów należy zaliczyć przede wszystkim zastopowanie niepokonanego wówczas Luana Krasniqi i założenie po tej walce na biodra pasa mistrza Europy wagi ciężkiej. Niestety oprócz tego sensacyjnego rozstrzygnięcia, większość ważnych walk Saleta przegrywał - wszystkie leżąc na deskach. Nokautowali go m.in. Żeljko Mavrović, Sinan Samil Sam, Oliver McCall czy w rewanżu Krasniqi. W 2013 roku Saleta wrócił po 7 latach, aby pokonać przed czasem Andrzeja Gołotę. Teraz sprawdzi się na tle Tomasza Adamka. Obaj są ponoć fantastycznie przygotowani – należy spodziewać się emocji w ringu?

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 12. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 26.09.2015 - typy przyjmujemy do 26 września, godz. 17.00
1. Ewa Brodnicka - Ewa Piątkowska (walka za 5 pkt)
2. Kamil Szeremeta - Patrick Mendy
3. Marcin Rekowski - Nagy Aguilera
4. Maciej Miszkiń - Tomasz Gargula (walka za 5 pkt)
5. Dariusz Sęk - Pedro Otas
6. Michał Cieślak - Shawn Cox
7. Tomasz Adamek - Przemysław Saleta
8. Juan Francisco Estrada - Hernan Marquez (walka za 5 pkt)
9. Fiodor Czudinow - Frank Buglioni
10. Deontay Wilder - Johann Duhaupas
11. Charles Martin - Vicente Sandez
12. Andrzej Wawrzyk - Mike Sheppard
13. Dominic Breazeale - Fred Kassi
14. Andy Ruiz Jr - Devin Vargas {jcomments on}

Add a comment

Erik Skoglund - Oleksandr Czerwiak: Sugerując się rekordami najbliższych rywali większość pewnie pomyśli, że będzie to walka do jednej bramki. Pojedynek odbędzie się w Szwecji, co będzie… debiutem Skoglunda w swojej ojczyźnie. Do tej pory walczył zazwyczaj w Danii, kilka razy w Finlandii i Niemczech. Jest mistrzem Unii Europejskiej wagi półciężkiej, dzierży również interkontynentalny pas IBF, co stawia go na wysokim miejscu w kolejce do walki z Siergiejem Kowaliowem. Ma na rozkładzie m.in. Luke'a Blackledge'a, Lorenzo Di Giacomo czy Glena Johnsona. Rywalem na debiut w Szwecji będzie Ukrainiec Czerwiak, który walczy tylko z wymagającymi rywalami. Jeździł do Francji na walkę z Nadjibem Mohammedi’m, walczył także w Niemczech z Eduardem Gutknechtem czy Robinem Krasniqim. Właśnie w Niemczech zanotował swoją najcenniejszą wygraną - nad niepokonanym w 27 pojedynkach Dustinem Dirksem. U siebie na Ukrainie wygrywał także dwukrotnie z Artemem Redko i Witalijem Rusałem. Czerwiak udowodnił, że zawsze jest dobrym testerem - przed czasem przegrał tylko raz.

Caleb Truax - Fernando Guerrero: Na papierze to bardzo wyrównana konfrontacja. Na pierwszy rzut oka ta walka nie ma faworyta. Zajrzyjmy więc w szczegóły. Obaj mają na swoim koncie cenne wygrane, obaj mają też porażki. Caleb Truax wraca po porażce - w kwietniu przegrał przez nokaut w ostatniej rundzie w mistrzowskiej próbie z Danielem Jacobsem. Wcześniej uległ także Jermainowi Taylorowi, mając go jednak na deskach. W międzyczasie 32-letni "Golden" stoczył kilka ciekawych walk - w pokonanym polu zostawił m.in. Dona George'a, Cerreso Forta czy Scotta Sigmona, wszystkich nokautując. Niższy o 8 centymetrów Guerrero zanotował już 3 porażki i nie może sobie pozwolić na więcej. Przegrywał co prawda z tak silnymi pięściarzami jak Grady Brewer, Peter Quillin czy David Lemieux, lecz za każdym razem przed czasem. Mańkut z Dominikany ma natomiast na rozkładzie kilku naprawdę ciekawych nazwisk - Ishe Smith, Gabriel Rosado, Derric Findley i ostatnio Abraham Han, to zawodnicy, z którymi wygrał Guerrero. Obaj zawodnicy są w podobnym położeniu - porażka w tej walce w ogóle nie wchodzi w grę.

Jamal James - Juan Carlos Abreu: Juan Carlos Abreu będzie osiemnastym, ale i najbardziej wymagającym rywalem w 5-letniej karierze Jamala Jamesa. 27-letni Amerykanin nie znalazł do tej pory pogromcy na zawodowym ringu, jednak trudno jest jednoznacznie wskazać najtrudniejszego dotychczas rywala gdyż żaden nie był znany szerszej publiczności. Najcięższą walkę dał mu Mohammed Kayongo, który rzucił Jamesa nawet na deski, ostatecznie przegrywając na kartach punktowych. Juan Carlos Abreu na razie walczył w USA tylko dwa razy, w obu przypadkach zupełnie nie zachwycając. Za pierwszym razem zaledwie remisując z dopiero rozpoczynającym karierę Puro Pairolem, za drugim przegrywając z Pablo Cesarem Cano, przy czym ta walka została uznana za nieodbytą. Zatem jedynym pogromcą pięściarza z Dominikany jest legenda meksykańskiego boksu - Humberto Soto. 

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 11. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 18.09.2015 - typy przyjmujemy do 18 września, godz. 21.00
1. Caleb Truax - Fernando Guerrero (walka za 5 pkt)
2. Jamal James - Juan Carlos Abreu (walka za 5 pkt)
3. Erik Skoglund - Oleksandr Czerwiak {jcomments on}

Add a comment

Adonis Stevenson - Tommy Karpency: Wydawać by się mogło, że nieco spuścił w ostatnim czasie z tonu mistrz świata federacji WBC wagi półciężkiej, Adonis Stevenson. W ostatnich pojedynkach znokautował co prawda Dmitrija Suchockiego, ale męczył się niespodziewanie z Sakio Biką wygrywając ostatecznie niezbyt wysoko na punkty. Teraz rywalem ‘Supermana’ także nie będzie wybitny pięściarz. Tommy Karpency jest natomiast bardzo solidnym rywalem, który na tą walkę zasłużył sobie przede wszystkim sensacyjną wygraną nad byłym mistrzem, Chadem Dawsonem, któremu Stevenson odebrał tytuł. Warto wspomnieć, że Karpency dał też bardzo dobrą walkę Andrzejowi Fonfarze, który co prawda znokautował Tommy’ego, ale do czasu przerwania walki to Karpency wygrywał na kartach sędziowskich. Stevenson ma jedną bardzo dużą przewagę, którą wykorzystuje od zawsze. Jest nią Kanada, gdzie Adonis toczy swoje walki - w Quebecu przegrywali już Fonfara, Bellew, Dawson, Cloud czy Alcoba, a jedyną porażkę Adonis Stevenson poniósł… w USA, gdzie zastopował go journeyman, Darnell Boone.

Errol Spence Jr - Chris Van Heerden: Pupil Floyda Mayweathera znowu w akcji! Tym razem 25-letni Errol Spence po raz pierwszy wyjedzie poza Stany Zjednoczone i stoczy walkę w kanadyjskim Ontario, gdzie jego rywalem będzie solidny Chris Van Heerden. Spence dzięki swojemu promotorowi i mentorowi, Floydowi Mayweatherowi miał już nie raz okazje walczyć w samym MGM Grand. W 2015 roku walczył już dwa razy, prezentując się bardzo dobrze na tle Samuela Vargasa i Phila Lo Greco. Dla Chrisa Van Heerdena to także będzie debiut przed kanadyjską publicznością. ‘Heat’ od 2014 roku mieszka i trenuje w USA, zaś wcześniej toczył walki w Afryce wygrywając m.in. z Matthew Hattonem. W tym roku, podobnie jak 3 lata młodszy rywal, wygrał już dwie walki z Ramonem Ayalą i niepokonanym wcześniej Cecilem McCallą. Porażkę zanotował w jedynej wyjazdowej walce - w Serbii uległ niejednogłośnie na punkty Nikoli Stevanoviciowi. Zapowiada się na trudny dla Errola Spence'a pojedynek na neutralnym terenie.

Anthony Joshua - Gary Cornish: Czwarty już tegoroczny pojedynek stoczy siejący postach i demolujący kolejnych rywali olbrzym z Wielkiej Brytanii, Anthony Joshua. Na odprawienie Michaela Sprotta, Jasona Gaverna, Raphaela Love’a i Kevina Johnsona potrzebował zaledwie 8 rund. Łącznie w karierze stoczył 13 pojedynków, co zajęło mu 24 rundy, czyli dwa razy więcej niż może potrwać pojedynek z Garym Cornishem. Sam "AJ" zapowiada, że najbliższy pojedynek na pewno nie będzie najdłuższym w karierze, czyli nie potrwa więcej niż 441 sekund, które to wytrzymał Jason Gavern. O Garym Cornishu można powiedzieć tyle, że jest 3 lata starszy i 3cm wyższy od Joshuy oraz był sparingpartnerem Mariusza Wacha przed walką z Władimirem Kliczko. W jego rozkładzie próżno szukać wielkich nazwisk. W 2015 roku stoczył dwa pojedynki i oba rozstrzygnął na swoją korzyść przed czasem. Cornish głośno mówi o tym, że znokautuje Anthony’ego Joshuę, ale czy jego słowa ktokolwiek weźmie na poważnie? Czy jest jakaś szansa, że ta walka potrwa dłużej niż inne?

Dillian Whyte - Brian Minto: Whyte to potencjalnie następny rywal dla Anthony'ego Joshuy. Warunkiem jest jedynie to, że obaj muszą wygrać najbliższe pojedynki, co wydaje się zwykłą formalnością. Brian Minto zastąpił Dominica Guinna na dwa tygodnie przed walką, więc jego forma jest niewiadomą. Wiadome jest natomiast to, że 40-letni Amerykanin zawsze daje z siebie wszystko i jest dobrym testerem dla prospektów wagi ciężkiej. W 2013 roku 10 rund przeboksował z nim Artur Szpilka, a w zeszłym roku dał cenne rundy Jospehowi Parkerowi. Dzielił ring z takimi zawodnikami jak Tonny Tubbs, Luan Krasniqi, Alex Schulz, Chris Arreola czy Marco Huck. W 2012 roku znokautował najbliższego rywala Andrzeja Wawrzyka, Mike’a Shepparda. Dillian Whyte to dalej tylko "ten, który pokonał Joshuę na amatorskim ringu". Historia ta ciągnie się za nim i tak naprawdę ciągnie jego zawodową karierę do przodu, bo co prawda jest niepokonany, ale wygrywał ze średniej klasy rywalami. Najważniejszymi ‘skalpami’ w rekordzie Whyte’a są Brazylijczycy, Marcelo Luiz Nascimento i Irineu Beato Costa Junior. Warto dodać, że Anglik najdłużej w ringu był tylko 4 rundy, a biorąc pod uwagę doświadczenie Briana Minto, ta walka nie musi okazać się spacerkiem.

Hugo Centeno Jr - Łukasz Maciec: Dwukrotnie odwoływany i przekładany był debiut Łukasza Maćca na amerykańskich ringach. Najpierw do skutku nie doszedł turniej WBC, który rzekomo miał wyłonić kandydata do walki z samym Floydem Mayweatherem, a Maciec miał się tam zmierzyć z niepokonanym Dominiciem Doltonem. Później nieoczekiwanie pojawiła się opcja walki z Hugo Centeno, jednak ten nabawił się kontuzji i walka została przeniesiona. Na najbliższą sobotę. Już za kilka dni ‘Gruby’ przeciwstawi się 24-letniemu Centeno. Amerykanin to bardzo perspektywiczny pięściarz, który w ostatnim pojedynku zastopował Jamesa De La Rosę. Maciec swojej szansy powinien upatrywać w ciągłym ataku. Tak zrobił Julian Williams, który wyraźnie punktował i wygrywał rundy w walce z Centeno, do czasu czwartego starcia, kiedy to walka została zakończona z powodu kontuzji Hugo i uznana za nieodbytą. Łukasz potrafi walczyć na wyjazdach. Dał bardzo dobry pojedynek we Włoszech przeciwko Gianluce Branco, a w Finlandii znokautował niepokonanego Jussiego Koivulę. Polak ma także na rozkładzie m.in. Rico Muellera, Sasuna Karapetyana czy Lanardo Tynera. Faworytem pozostaje jednak Centeno.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Zapraszamy do udziału w 10. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO). {jcomments on}

Kupon 11.09.2015 - typy przyjmujemy do 11 września, godz. 23.00
1. Adonis Stevenson - Tommy Karpency
2. Errol Spence Jr - Chris Van Heerden
3. Anthony Joshua - Gary Cornish
4. Dillian Whyte - Brian Minto
5. Marcus Browne - Gabriel Campillo (walka za 5 pkt)
6. Cornelius Bundrage - Jermall Charlo
7. Hugo Centeno Jr - Łukasz Maciec
8. Peter Quillin - Michael Zerafa
9. Floyd Mayweather Jr - Andre Berto
10. Badou Jack - George Groves (walka za 5 pkt)
11. Orlando Salido - Roman Martinez (walka za 5 pkt)
12. Vanes Martirosyan - Ishe Smith
13. Jhonny Gonzalez - Jonathan Oquendo

Add a comment

Diego De La Hoya - Jesus Ruiz: Ma 21 lat i ponoć ogromny talent odziedziczony po wujku, wielkim niegdyś mistrzu pięściarstwa, Oscarze De La Hoyi. Walczy w wadze superkoguciej i jak dotąd nie napotkał na swojej drodze ani jednej, choćby najmniejszej przeszkody. Stoczył 11 zawodowych pojedynków, z czego 7 zakończył nokautem, a w pozostałych czterech wygrywał do jednej bramki nie tracąc nawet pojedynczej rundy. Teraz stanie do walki o pierwszy w karierze pas - WBC Youth, a jego rywalem będzie 4 lata starszy i mający za sobą aż 45 pojedynków Jesus Ruiz z Meksyku. Ruiz miał już okazję walczyć o pas mistrza świata, jednak został zastopowany przez Leo Santa Cruza. W USA walczył zaledwie kilka razy, większą część kariery stoczył w Meksyku, gdzie wygrywał m.in. z Rubenem Tamayo i remisował z Fernando Vargasem. Walka zakontraktowana na 10 rund, przy czym dla młodego Diego będzie to pierwszy pojedynek na tak długim dystansie.

Juergen Brahmer - Konni Konrad: Mistrza świata federacji WBA wagi półciężkiej nie trzeba nikomu przedstawiać. W swojej długiej karierze przegrywał tylko dwa razy - z Mario Veitem i Hugo Hernanem Garayem. Wygrywał natomiast z całą plejadą nazwisk - od Polaków - Aleksego Kuziemskiego i Pawła Głażewskiego, przez Dimitrija Suchockiego, Vikapitę Meroro, Marcusa Oliveirę czy Enzo Maccarinellego, na swoich rodakach Eduardzie Gutknechtcie i Robinie Krasniqim kończąc. Bardzo dużo walk kończy przed czasem, o czym najboleśniej przekonał się Paweł Głażewski. Konni Konrad na papierze wydaje się być rywalem jeszcze słabszym od ‘Głaza’. Jedynej porażki doznał w wyjazdowej walce z Denisem Inkinem, remis zanotował w walce z przeciętnym Mehdim Amarem, a ostatnie walki toczył z zawodnikami mającymi kilkanaście porażek w swoim rekordzie. Zdecydowanym faworytem tej potyczki jest obecny mistrz świata, który coraz bardziej otwarcie mówi o konfrontacji z innymi mistrzami swojej kategorii - Adonisem Stevensonem i Siergiejem Kowaliowem.

Mateusz Masternak - Carlos Nascimento: Patrząc na karierę Mateusza Masternaka ciężko stwierdzić, że prowadzona jest ku walce o mistrzostwo świata. W ostatnich 10 walkach tylko dwie stoczył w Niemczech. Walczy głównie na wyjazdach – czterokrotnie w Danii, a także w Rosji, we Francji i niestety w pamiętnej Republice Południowej Afryki. Ma na rozkładzie kilka ciekawych nazwisk i ciekawych walk -wygrywał z Łukaszem Janikiem, Levanem Jomardaszwilim, Juho Haapoją czy Jeanem Marciem Mormeckiem. Porażki doznał z Grigorijem Drozdem, Yourim Kalengą i Johnnym Mullerem po ‘kabarecie w RPA’. Teraz w końcu zawalczy na gali organizowanej w Niemczech, a rywalem jego będzie wręcz anonimowy Brazylijczyk Carlos Nascimento, który dotychczas nie wyjeżdżał poza swój kraj. W krótkiej, trwającej zaledwie 2 lata karierze, Nascimento napotkał jednego rywala, który potrafił wyprowadzać ciosy - Alejandro Emilio Valori robił to na tyle dobrze, że zwyciężył w pierwszej rundzie. Teraz to samo musi wręcz powtórzyć Masternak, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że tacy rywale jak Nascimento, podobnie jak wcześniej Mino, nie prowadzą Masternaka ku upragnionemu celowi - zdobyciu tytułu mistrza świata wagi cruiser.

Noel Gevor - Daniel Alejandro Sanabria: Argentyńczyk niezbyt dobrze znosi walki wyjazdowe. Poza swoją ojczyznę wyjeżdżał dwukrotnie i dwa razy wracał na tarczy. Na Ukrainie pokonał go Iago Kiladze, zaś w Brazylii Irineu Beato Costa Junior. Warto wspomnieć, że po ciężkim boju niejedno głośnie na punkty pokonał wspomnianego wcześniej Alejandro Emilio Valoriego, poza tym próżno szukać w jego rekordzie ciekawszych nazwisk. Trzecia wyjazdowa walka Sanabrii odbędzie się w najbliższą sobotę w Niemczech, a ring dzielić będzie z Noelem Gevorem. Gevor także walczył w ringu z Valorim, a także z Ismailem Abdoulem, Mohemedem Azzouzim, Sandro Siproszwilim, a ostatnio także sprawdził się na tle Łukasza Rusiewicza. Gevor to ciągle prospekt i nadzieja niemieckiej wagi junior ciężkiej. Jest jeszcze młody i stosunkowo wysoki (189cm). Stawką walki, w której niewątpliwie Gevor jest faworytem, będzie pas WBO International, a co za tym idzie zwycięzca przybliży się do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata, które obecnie dzierży Krzysztof Głowacki.

Shannon Briggs - Michael Marrone: 43-letnia maszyna do zabijania w ringu, w dalszym ciągu uparcie dążąca do walki z Władimirem Kliczko, znów pojawi się w ringu, aby pokazać swoją wielką siłę. "Cannon" ze swoich 58 wygranych, aż 51 razy nokautował rywali, z czego aż (rekord?) 37 razy zrobił to w pierwszej rundzie. Był mistrzem świata wagi ciężkiej przez pół roku - tytuł zdobył na sekundę przed końcem walki z Siergiejem Liachowiczem, a oddał w następnej walce Sułtanowi Ibrahimovowi. Wygrywał z George’m Foremanem, Rayem Mercerem, remisował z Fransem Bothą, przegrywał z Lennoxem Lewisem czy Witalijem Kliczko. W swoich 65 zawodowych pojedynkach spędził w ringu zaledwie 223 rundy, co daje ledwie ponad 3 rundy na walkę. Jest jednym z nielicznych zawodników, których zasięg ramion sięga ponad 2 metrów. Co może przeciwstawić Mike Marrone? W ostatnich 7 pojedynkach przegrywał czterokrotnie. W 2014 roku wrócił po 3-letniej przerwie i wygrał niejedno głośnie z zawodnikiem o ujemnym bilansie. Przegrywał z Francesco Pianetą, DaVaryllem Williamsonem czy Guillermo Jonesem - z wszystkimi przed czasem. Czy będzie to 38 pojedynek, który "Cannon" zakończy w otwierającym starciu?

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Zapraszamy do udziału w 9. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 04.09.2015 - typy przyjmujemy do 4 września, godz. 23.00
1. Diego De La Hoya - Jesus Ruiz
2. Juergen Braehmer - Konni Konrad
3. Mateusz Masternak - Carlos Nascimento
4. Noel Gevor - Daniel Alejandro Sanabria
5. Josh Warrington - Joel Brunker
6. Martin Murray - Jose Miguel Torres
7. Shannon Briggs - Michael Marrone
8. Jamie McDonnell - Tomoki Kameda (walka za 5 punktów)
9. Anthony Dirrell - Marco Antonio Rubio {jcomments on}

Add a comment

Leo Santa Cruz - Abner Mares: Piekielnie ważne i piekielnie ciekawe starcie, na które czekał i w dalszym ciągu czeka cały pięściarski świat. Walka dwóch reprezentujących Meksyk pięściarzy miała się odbyć już na przełomie 2013 i 2014 roku, jednak niespodziewanie porażki doznał Mares, ulegając w obronie swojego pasa WBC Johnny’emu Gonzalezowi. Abner Mares wrócił i trzykrotnie w MGM Grand pokonał solidnych rywali, co na nowo otworzyło drzwi do walki z Santa Cruzem. Leo Santa Cruz także ostatnie walki toczył w MGM Grand w Las Vegas, ale ich wspólna walka odbędzie się w Californii, gdzie obaj na co dzień mieszkają i trenują. Stawką ich walki będzie Diamentowy pas WBC wagi piórkowej. Faworytem bukmacherów wydaje się być Santa Cruz, ale doświadczenie z walk na najwyższym światowym poziomie przemawia chyba za Maresem. Santa Cruz pokonał takich rywali jak Stephane Jamoye, Eric Morel, Victor Terrazas czy Cristian Mijares. Abner Mares dzielił ring m.in. ze wspomnianym Johnnym Gonzalezem, a także Vikiem Darchinyanem, Josephem Agbeko, Ericiem Morelem, Anselmo Moreno czy Danielem Ponce De Leonem. Sporą przewagę warunków fizycznych ma Santa Cruz - jest 7 centymetrów wyższy. Jest też 2 lata młodszy. Pojedynek, moim zdaniem, bez faworyta i wynik może pójść w każdą ze stron.

Brandon Bennett - Jonathan Maicelo: Walka wieczoru na gali w Waszyngtonie, w której Amerykanin Bennett zmierzy się z Peruwiańczykiem na co dzień mieszkającym i trenującym w USA, Jonathanem Maicelo. Maicelo wywodzi się z wyższej kategorii wagowej, jednak przewaga warunków fizycznych nie będzie bardzo widoczna. 2 centymetry wyższy jest reprezentant Peru, posiada także 5 centymetrów dłuższy zasięg rąk. ‘Cobra’ większość swojej kariery walczył w ojczyźnie, jednak ostatnio toczy pojedynki tylko w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej znany jest ze swojej ostatniej walki, w której konfrontował się z mistrzem świata Darleysem Perezem przegrywając wyraźnie na punkty. Wcześniej także uznał wyższość Rosjanina, Rustama Nugajewa. Bennett pomimo swoich 27 lat wciąż uznawany jest za talent. W swojej najważniejszej dotąd walce przegrał z Francisco Vargasem przez decyzję sędziowską. Amerykanin jest mańkutem i w tym być może będzie upatrywał swojej przewagi nad Jonathanem Maicelo.

Natu Visinia - Joey Dawejko: "Ograniczony technicznie, ale za to z piekielną siłą" - tak oceniany przez ekspertów jest Natu Visinia. 188 centymetrów wzrostu, aż 197 centymetrów zasięgu ramion i 75% walk wygranych przez nokaut - to najlepsza wizytówka Samoańskiego wojownika. Naprzeciw niego mający polskie korzenie, pięściarz z Pensylwanii Joey Dawejko. 10 centymetrów niższy jest Dawejko od swojego rywala i ma aż 19 centymetrów krótszy zasięg. Visinia na zawodowych ringach przegrał tylko raz - ze Steve’m Cunninghamem, choć i tak zdołał położyć na deski faworyzowanego Amerykanina. Dawejko stoczył więcej ciężkich walk - przegrywał z Amirem Mansourem czy Charlesem Martinem, ale za to ma na swoim rozkładzie takiego pięściarza, jak Derric Rossy. Najbliżsi rywale, choć zupełnie inni, mają jedną wspólną cechę - umiejętność ruszenia na rywala i nokautowania na początku walki. Visinia aż 7 z 9 wygranych przed czasem zanotował w otwierającym starciu, Dawejko w sumie ma na swoim koncie 8 nokautów, w tym aż 7 w pierwszej rundzie. Ostatnie 5 wygranych walk Joeya to 5 wygranych w pierwszym starciu, z czego na dwie ostatnie potrzebował zaledwie 30 sekund. Walka zakontraktowana na 8 rund, jednak czy ten pojedynek potrwa więcej niż jedną rundę?

Oleksandr Usyk - Johnny Muller: Ile razy widzę rozpiskę, na której Johnny Muller walczyć będzie na Ukrainie, tyle razy mam przed oczami niezdarność Sauerland Event - grupy, która wypuściła Mateusza Masternaka na walkę z nim do RPA. Jak walka się skończyła, każdy doskonale wie... Reprezentujący Usyka ludzie doskonale wiedzieli, co zrobić, aby ściągnąć ograniczonego boksersko Mullera do Ukrainy, żeby dopisać swojemu zawodnikowi kolejne zwycięstwo przed czasem. Przed czasem, bo nie wierze, że Usyk mając 12 rund nie skończy reprezentanta RPA. Zrobi to, czego nie udało się Polakowi, pomimo dwóch wizyt Mullera na deskach. Ukrainiec pomimo 7 zawodowych występów już jest przymierzany do walki o pas mistrza świata i najbliżej mu będzie do Krzysztofa Głowackiego, gdyż posiada on już pas WBO InterContinental. Muller ma na koncie 4 porażki - m.in. dwukrotnie z Ryno Liebenbergiem czy znanym polskiej publiczności Doudou Ngumbu. Wygrać udało mu się z Wilbeeforcem Shihepo, a w prezencie dostał decyzję na swoją korzyść w walce z Mateuszem Masternakiem. Chyba wszyscy kibice są ciekawi, jaki boks pokaże na Ukrainie.

Shane Mosley - Ricardo Mayorga: Rewanż za wrzesień 2008 roku i zaciętą walkę o pas WBA InterContinental. Wówczas, w 12 rundzie przez nokaut wygrał "Sugar" Mosley, jednak walka mogła skończyć się różnie, gdyż dwóch sędziów punktowało bardzo blisko remisu i o wszystkim miała zadecydować właśnie ostatnia runda. Gdyby Mayorga wygrał ją, na pewno nie przegrałby walki. Bez wątpienia jest to walka dwóch legend. Lista zawodników, z którymi wygrywali obydwaj jest bardzo długa. Shane Mosley to 5-krotny mistrz świata - wygrywał z takimi zawodnikami jak Oskar De La Hoya (2 razy), Jose Luis Cruz, Antonio Margarito, Shannon Taylor, zaś przegrywał m.in. z Vernonem Forrestem (2 razy), Ronaldem "Winky" Wrightem (2 razy), Floydem Mayweatherem, Miguelem Cotto, Mannym Pacquiao czy Saulem Alvarezem. Ricardo Mayorga to 3-krotny mistrz świata, tytuły zdobył wygrywając z Andrew Lewisem, Vernonem Forrestem i Michele Piccirillo. Uznać musiał wyższość Shane’a Mosleya a także Cory'ego Spinksa, Felixa Trinidada, Oscara De La Hoyi i Miguela Cotto. W 2014 roku wrócił po 3,5-rocznej przerwie notując dwie wygrane walki. 

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Zapraszamy do udziału w 8. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 28.08.2015 - typy przyjmujemy do 28 sierpnia, godz. 18.00
1. Brandon Bennett - Jonathan Maicelo (walka za 5 pkt)
2. Natu Visinia - Joey Dawejko
3. Oleksandr Usyk - Johnny Muller
4. Shane Mosley - Ricardo Mayorga (walka za 5 pkt)
5. Leo Santa Cruz - Abner Mares (walka za 5 pkt)
6. Hugo Ruiz - Julio Ceja (walka za 5 pkt)
7. Roy Jones Jr - Danny Santiago {jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 7. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 22.08.2015 - typy przyjmujemy do 22 sierpnia, godz. 18.00
1. Kamil Szeremeta - Arthur Hermann
2. Michał Cieślak - Jarno Rosberg
3. Piotr Gudel - Marc Vidal
4. Manuel Charr - Mairis Briedis {jcomments on}

Add a comment

Krzysztof Głowacki - Marco Huck: 63% - taki procent walk wygranych przed czasem mają obaj zawodnicy. Różnica w doświadczeniu jest jednak spora - Niemiec stoczył w ringu ponad dwa razy więcej czasu. Obaj są bardzo pewni siebie przed zbliżającą się potyczką, obaj deklarują postawienie pieniędzy na swoją wygraną, jednak także obaj z pewnością znają siłę i atuty rywala. Marco Huck pas WBO zdobył w 2009 roku i skutecznie bronił go przez 6 lat 13-krotnie. W swojej karierze wygrywał z Denisem Lebiediewem, Witalijem Rusałem, Wadimem Tokariewem, dwukrotnie z Firatem Arslanem i Olą Afolabim, Przegrywał tylko ze wspomnianym wcześniej Steve’m Cunninghamem i Alexandrem Powietkinem, kiedy to zdecydował się na chwilową wycieczkę do wagi ciężkiej. Co Niemcowi ma do zaoferowania Krzysztof Głowacki? Ostatnia walka z Nuri Seferim to jedyny pojedynek, w którym Polak przeboksował pełne 12 rund. Wcześniej na galach w Polsce wygrywał - owszem - z Thierrym Karlem, Varolem Vekiloglu, Matty’m Askinem czy Ismailem Abdoulem, ale wszyscy Ci rywale poziomem nie dorównują do pięt Marco Huckowi. Dla "Główki" to będzie skok z wysokiego klifu to głębokiej wody. Pytanie brzmi: poradzi sobie czy utonie? Ciekawostką jest fakt, że obaj nigdy nie walczyli w USA, pojedynek będzie atrakcją wieczoru na gali w Prudential Center w Newark.

Artur Szpilka - Yasmany Consuegra: Bardzo podobny rekord, obaj sporo nokautują, jednak i obaj jedyną porażkę ponieśli przed czasem. Szpilka dzielnie stawiał czoła Bryantowi Jenningsowi, ostatecznie ulegając w ostatniej rundzie. Consuegra przegrał w 4. rundzie w ostatniej walce z Dominiciem Breazealem. Polak może pochwalić się jednak lepszą jakością dotychczasowych rywali - Tomasz Adamek, Brian Minto, Mike Mollo, Jameel McCline. Kubańczyk pokonał tak naprawdę tylko Taurusa Sykesa. Przewagą Consuegry będzie na pewno kariera amatorska, gdzie radził sobie świetnie, jak na Kubańczyka przystało. Niewątpliwie jednak będzie to dla Szpilki duży test, zwłaszcza po ostatnich walkach z Ty'em Cobbem i Manuelem Quezadą. Consuegra zapewnia, że musi zmazać plamę po porażce z Breazealem i traktuje swojego najbliższego rywala jak amatora. W ringu okaże się, kto ma racje i czyje ciosy będą miały większy wydźwięk.

Kamil Łaszczyk - Jonathan Perez: Wciąż wysoko notowany w rankingach największych federacji jest Łaszczyk, ale wciąż nie walczy z zawodnikami chociażby z zaplecza swojej wagi. Ostatnie pojedynki, z Sergio Romero, Antonio Horvaticiem czy Jose Luisem Araizą pokazały, że Polak nie robi postępów, a wręcz - zważywszy na poziom przeciwników - cofa się w rozwoju. Na polską galę w Newark miał dostać lepszego przeciwnika, a początkowo anonsowany był Oscarius Frias - niepokonany, który nigdy nie walczył z przeciwnikiem o choćby pozytywnym rekordzie. Perez jest odrobinę lepszy, wygrał kilka walk z ludźmi, którzy potrafili wyprowadzać ciosy, ostatnią taką w 2013 roku. Ostatnie 3 pojedynki przegrał jednak wyraźnie przed czasem z zawodnikami o rekordzie podobnym do Łaszczyka. Wygrana nad Perezem ani Kamila nie przesunie w rankingach, ani nie sprawi, że poczuje się mocniejszy. W wywiadach przewija się od czasu do czasu nazwisko Wasyla Łomaczenki czy Gary'ego Russela Juniora, jednak na obecną chwilę najlepszymi zawodnikami, z jakimi "Szczurek" spotkał się między linami, byli Daniel Diaz, Krzysztof Cieślak i Tevin Farmer.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 6. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO). {jcomments on}

Kupon 14.08.2015 - typy przyjmujemy do 14 sierpnia, godz. 22.00
1. Antonio Tarver - Steve Cunningham (walka za 5 pkt)
2. Krzysztof Głowacki - Marco Huck (walka za 5 pkt)
3. Artur Szpilka - Yasmany Consuegra (walka za 5 pkt) 
4. Kamil Łaszczyk - Jonathan Perez
5. Eleider Alvarez - Isidro Ranoni Prieto

Add a comment

Pulgluang Sor Singyu - Ryo Akaho: Niezwykle rzadko się zdarza, żeby pięściarz stosunkowo młody, mający 27 lat stoczył na zawodowych ringach aż 53 pojedynki, z czego aż 50 zapisał na swoją korzyść. Taka sytuacja jest w przypadku reprezentanta Tajlandii, który jest stosunkowo wysoko notowany w rankingach wagi koguciej. Dla Taja będzie to jubileuszowy, 50-ty pojedynek na swojej ziemi. Singyu cztery razy walczył na wyjazdach i tylko raz udało mu się wygrać - zanotował cenne zwycięstwo na Filipinach nokautując faworyzowanego AJ Banala. Walczył również w Belgii, Namibii i USA, lecz przegrywał odpowiednio ze Stephane’m Jamoye, Paulusem Ambundą i Tomoki Kamedą. Jego najbliższy rywal, Japończyk Ryo Akaho stoczył 29 pojedynków, z czego 28 w Kraju Kwitnącej Wiśni. Pogromcę znalazł raz, w osobie innego Japończyka, Yoty Sato. Pod koniec marca w jedynej dotychczas wyjazdowej potyczce znokautował Filipińczyka, dzięki czemu uzyskał pas WBO International wagi koguciej. Teraz przyjdzie mu zmierzyć się z Pungluangiem Sor Singyu o prawdziwy pas mistrza świata federacji WBO.

Siergiej Dieriewanczenko - Elvin Ayala: W zestawie do typowania chyba nie było jeszcze zawodnika z mniejszą ilością zawodowych występów niż ma obecnie Rosjanin mieszkający i trenujący na Brooklynie. Siergiej Dieriewianczenko, bo o nim mowa, to wielka gwiazda ringów amatorskich. Warto wspomnieć, że karierę amatora skończył z bilansem 390 wygranych walk, przy tylko 20 porażkach. Jako pięściarz zawodowy stoczył 5 pojedynków, raz walczył 4 rundy, dwukrotnie 6 i też dwukrotnie 8 starć. Teraz czeka go pojedynek 10-rundowy z wywodzącym się z wyższej kategorii wagowej i mierzącym aż 10cm więcej Elvinem Ayalą. Amerykanin dzielił już ring z naprawdę wielkimi nazwiskami - jego największym sukcesem jest remis z niepokonanym wówczas Sergio Morą. Był w ringu również z takimi zawodnikami jak Arthur Abraham, David Lemieux czy Curtis Stevens, ale za każdym razem był nokautowany, w przypadku Kanadyjczyka i Amerykanina już w otwierającym starciu.

Johan Perez - Dimitrij Michailenko: Były mistrz świata wagi super lekkiej Johan Perez zasłynął w swojej karierze jednym bardzo medialnym zwycięstwem. W listopadzie 2013 roku udało mu się zadać pierwszą porażkę w jubileuszowej 50-tej walce Paulowi Spadaforze. Wcześniej ‘El Terrible’ wyraźnie wypunktował także niepokonanego Yoshihiro Kamegaia, a w 2011 roku nie dał się pokonać Albertowi Mosquerze, który posiadał rekord 16-0. Jak widać, Johan Perez z niepokonanymi zawodnikami nie przegrywa. Co na to Rosjanin Michailenko? 29-letni "The Mechanic" to kolejny niepokonany rywal na drodze Pereza i z pewnością będzie chciał bym jego pogromcą. Dotychczas największym sukcesem Michailenki była wygrana z Sechew Powellem i wydaje się, że faworytem w tej potyczce Rosjanin nie będzie.

Manuel Avila - Yoandris Salinas: Specyficznie prowadzona jest kariera Manuela Avili. ‘Tino’ nigdy nie walczył poza USA. Co więcej - nigdy nie walczył poza swoją Kalifornią. Jak dotąd wiedzie mu się bardzo dobrze, gdyż nie zaznał jeszcze goryczy porażki w 17 pojedynkach. Yoandris Salinas będzie z pewnością jego największym testem i największą przeszkodą. Kubańczyk ma lepsze i gorsze momenty. Potrafił sprawić wielką niespodziankę remisując walkę o pas mistrza świata federacji WBA ze Scottem Quiggiem, po czym w następnym pojedynku przegrać wyraźnie przed czasem z anonimowym Enrique Quevedo. Po stronie Salinasa będzie przewaga doświadczenia z walk na wyższym poziomie, jednak pojedynek zakontraktowany na 10 rund znów odbędzie się na terenie Avili - w Kaliforni. {jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 5. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 08.08.2015 - typy przyjmujemy do 7 sierpnia, godz. 13.00
1. Pungluang Sor Singyu - Ryo Akaho (walka za 5 punktów)
2. Siergiej Dieriewianczenko - Elvin Ayala
3. Johan Perez - Dimitrij Michailenko
4. Manuel Avila - Yoandris Salinas{jcomments on}

Add a comment

Jeff Horn - Wiktor Płotnikow: WBO InterContinental ze strony Ukraińca i trzy regionalne paski od Jeffa Horna będą stawką najbliższej walki dwóch wyżej wymienionych pięściarzy. Bardzo szybko rozwijający się Australijczyk walczył dotychczas tylko 11 razy, za każdym razem przy własnej publiczności - wygrywał z zawodnikami o nieznanych szerszej publiczności nazwiskach, lecz nie byli to zawodnicy z "łapanki" o czym świadczą ich rekordy. Pięciu ostatnich rywali Horna miało w łącznym rozrachunku bilans walk 113-12-3. Wyższy o 5 centymetrów i starszy aż o 10 lat Plotnykov rywalizował głównie na Ukrainie. Stoczył do tej pory tylko dwie wyjazdowe walki – przegrał w Belgii z Jacksonem Osei Bonsu i w ostatnim pojedynku wypunktował w Belfaście Dentona Vassella. Ten pojedynek sprawił, że 37-letni Ukrainiec ponownie pojedzie na teren rywala w nadziei na kolejne cenne zwycięstwo - tym razem zawita do Australii i sprawdzi Jeffa Horna.

Joseph Parker - Bowie Tupou: Wschodząca gwiazda światowego pięściarstwa znowu pojawi się na ringu z bardzo solidnym rywalem. Parker prowadzony jest w sposób perfekcyjny, systematycznie zwiększana jest mu poprzeczka i tym razem za rywala będzie miał Bowie Tupou. 23-latek z Nowej Zelandii nokautował już takich zawodników jak Frans Botha, Brian Minto, Jason Pettaway czy Yakup Saglam. Bowie Tupou jest z pewnością lepszym rywalem niż wyżej wymienieni, ale wydaje się być idealnie skrojony pod Parkera, gdyż wszystkie swoje porażki poniósł przed czasem - nokautował go Demetrice King, ale to dopiero 2012 rok był w jego wykonaniu wyjątkowo niekorzystny. To właśnie wtedy Tupou został zastopowany najpierw przez Malika Scotta, a później Bryanta Jenningsa. Joseph Parker coraz głośniej mówi o potencjalnej konfrontacji z Deontayem Wilderem, a wygrana nad najbliższym rywalem pozwoli mu awansować do 15-stki federacji WBC, gdzie będzie już realnie brany pod uwagę jako przeciwnik "Bronze Bombera".

Luke Campbell - Tommy Coyle: Kolejna walka młodego mistrza Olimpijskiego z Londynu na zawodowych ringach. Tym razem Luke'a Campbella czeka największe wyzwanie - naprzeciw stanie "Boom Boom" Coyle, tylko dwa lata starszy lecz dużo bardziej doświadczony na zawodowstwie. Młody Campbell jest jednym z trzech zawodników, którzy znaleźli patent na zastopowanie Krzysztofa Szota. Dodatkowo złoty medalista olimpijski może pochwalić się pewną wygraną nad Danielem Eduardo Brizuelą, którego pokonał też jego najbliższy rywal. Brizuela nie był jedyny, który ustąpił sile Tommy’ego Coyle’a. Największym sukcesem starszego z Anglików był nokaut w drugiej rundzie na Michaelu Katsidisie w 2014 roku. Coyle posiadał niegdyś pas IBF International, natomiast najbliższa walka będzie pierwszą okazją do zdobycia pasa dla Campbella - w stawce znajdzie się wakujący pas WBC International wagi lekkiej. Dodatkowym smaczkiem tej walki będzie fakt, że obaj pochodzą z Hull i tam też odbędzie się ten pojedynek. Kogo wesprą kibice?

Danny Garcia - Paul MalignaggI: To będzie debiut "Swifta" w nowej kategorii wagowej i od razu ciężki pojedynek z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowej. Paul Malignaggi to prawdziwy wojownik, który stoczył w swojej karierze wiele wspaniałych wojen. Walczył z takimi gwiazdami jak Miguel Cotto, Ricky Hatton, Juan Diaz, Amir Khan, Adrien Broner, Zab Judah czy Shawn Porter. Wygrane nad Lovemore N'Dou i Wiaczesławem Senczenko dały mu tytułu mistrza świata odpowiednio IBF wagi super lekkiej i WBA półśredniej. Garcia to mistrz świata WBA i WBC wagi superlekkiej, a jego siłę poczuli już m.in. Erik Morales, Amir Khan, Lucas Matthysse czy Lamont Peterson. Pojedynek odbędzie się w Brooklynie, czyli w rodzinnym mieście ‘Magic Mana’ Malignaggiego, jednak dla Dannego nie będzie to obca hala - walczył tam już czterokrotnie.

Daniel Jacobs - Sergio Mora: Dwóch zupełnie innych zawodników i dwa zupełnie inne style. W jednym narożniku Daniel Jacobs, który w 30 pojedynkach zanotował ledwie 99 przeboksowanych rund. Jego procent nokautów wynosi aż 87%, jednak jedyną porażkę również poniósł przed czasem, z rąk Dimitrija Piroga w 2010 roku. Jego rywalem w ringu będzie "Latynoski Wąż" Sergio Mora, który w 33 walkach przeboksował aż 232 rundy. Procent nokautów nie jest imponujący, bo wynosi ledwie 27%, jednak nigdy nie został znokautowany. Przegrywał z Vernonem Forrestem i dwukrotnie niejednogłośnie z Brianem Verą. W stawce pojedynku będzie znajdował się pas mistrza świata WBA wagi średniej należący od walki z Jarrodem Fletcherem do Daniela Jacobsa. W ostatnim pojedynku Jacobs w dwunastej rundzie znokautował Caleba Truaxa, natomiast Mora ma na rozkładzie m.in. naszego Grzegorza Proksę, a ostatnio wygrał z Abrahamem Hanem. Dodatkowo zanotował cenny remis z Shanem Mosleyem, a także jest zwycięzcą popularnego w USA programu "The Contender". {jcomments on}

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do udziału w 4. kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. W tym sezonie (koniec 9 stycznia) pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 25.07.2015 - typy przyjmujemy do 1 sierpnia, godz. 11.00
1. Jeff Horn - Wiktor Płotnikow
2. Joseph Parker - Bowie Tupou
3. Luke Campbell - Tommy Coyle
4. Danny Garcia - Paul Malignaggi
5. Daniel Jacobs - Sergio Mora {jcomments on}

Add a comment