onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Łukasz Janik (26-2, 14 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty z Olą Afolabim (20-3-4, 9 KO) podczas gali w Nowym Jorku. Po dwunastu rundach jeden sędzia wypunktował remis 114-114, jednak dwóch pozostałych arbitrów wskazało na wygraną Anglika stosunkiem 115-113 i 117-111. Afolabi wywalczył wakujący tytuł mistrzowski federacji IBO.

Janik zgodnie ze swoimi zapowiedziami od pierwszego gongu narzucił bardzo mocne tempo, starając się zamęczyć przeciwnika. W pierwszych dwóch starciach Polak był bardziej aktywny, zachowując przy tym niezłą skuteczność, jednak od trzeciej rundy Anglik zaczął precyzyjnie kontrować.

W swoich akcjach Afolabi skupiał się przede wszystkim na ciosach na korpus, które systematycznie osłabiały zawodnika z Jeleniej Góry. Pod koniec piątego starcia Brytyjczyk zaczął trafiać krótkimi prawymi sierpowymi na górę po przepuszczeniu ataków Polaka. W kolejnej odsłonie Afolabi dalej konsekwentnie atakował lewym hakiem w okolice wątroby i prawym prostym. Janik schodził do narożnika z rozbitym lewym łukiem brwiowym.

Od siódmej rundy to Anglik zaczął być zawodnikiem bardziej agresywnym. Przeżywający fizyczny kryzys Janik starał się pozostawać aktywny i odpowiadać kombinacjami uderzeń, ale jego ciosy rzadko dochodziły do celu. Afolabi bił często pojedyncze, ale bardzo precyzyjne uderzenia.

W dziesiątej rundzie Anglik zaczął do swojego arsenału dokładać także lewy sierpowy na górę, co momentalnie rozbiło drugi łuk brwiowy Polaka. Tym razem cieknąca krew zdecydowanie bardziej ograniczała widoczność Janikowi. W przedostatnim starciu Polak odrodził się, przyjął mało ciosów, zaskakując rywala kombinacją ciosów sierpowych przy linach.

W ostatniej rundzie Janik próbował kontynuować swój atak, ale tym razem brakowało już skuteczności, a sam Afolabi odpowiadał w sposób bardziej aktywny. Dla Polaka była to pierwsza walka w zawodowej karierze na dystansie dwunastu rund i dopiero druga przegrana w zawodowej karierze.