onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Grigorij Drozd (39-1, 27 KO) jest bardzo pewny siebie przed dzisiejszą walką z Łukaszem Janikiem (28-2, 15 KO). Wczoraj rosyjski mistrz WBC kategorii junior ciężkiej po raz ostatni przed pojedynkiem miał okazję spotkać się z Polakiem, podczas ceremonii ważenia - jak zapewnia docenia charakter rywala.

- Janik patrzył mi się prosto w oczy, może myślał, że mnie jakoś zdenerwuje. Ale mi się to podoba, bawi mnie to - przyznaje "Krasawczik". - Ogólnie to dziękuję mu za to, że przyjechał, za odwagę. Jestem pewien, że przygotowywał się do tej walki nie tydzień, ale dłużej. To będzie prawdziwy mistrzowski pojedynek. Jestem gotów na poważny bój!

Pytany o charakterystykę polskiego przeciwnika Drozd opowiada: - Janik dobrze się porusza, jest szybki, ale chcę boksować z nim z pozycji siły, z pozycji mistrza. Chcę wgrać przekonująco, nieważne czy przez nokaut czy na punkty.

Rosjanin dodaje, że w jego opinii atutem Janika będzie jego trener Fiodor Łapin. - On trenuje też Krzysztofa Włodarczyka, więc wie, jak trzeba ze mną boksować. Przygotowywali się do walki ze mną. To dla mnie taki sygnał ostrzegawczy, ale nic więcej - kończy Grigorij Drozd.