onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Łukasz Janik (28-3, 15 KO) przegrał przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie z Grigorijem Drozdem (40-1, 28 KO) na gali w Moskwie. Rosjanin obronił tytuł mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej.

Po pierwszej nerwowej rundzie, w drugiej Polak odważniej zaatakował, trafiając kilkoma bardzo widocznymi ciosami Drozda. W kolejnych starciach Janik cofnął się do obrony, próbując trochę uspokoić tempo walki. Polak trafiał przede wszystkim prawym prostym, ale z każdą minutą coraz ciężej oddychał.

Od początku piątego starcia pięściarz z Jeleniej Góry aktywny był tylko na początku każdej kolejnej rundy. Presja wywierana przez Drozda i niepełne przygotowania Janika coraz mocniej dawały się we znaki Polakowi, który oprócz Rosjanina, musiał zmagać się przede wszystkim z narastającym zmęczeniem.

W siódmej rundzie Drozd zaatakował Janika po zatrzymaniu akcji przez sędziego, kiedy Polak był odwrócony tyłem do swojego przeciwnika. Janik na chwilę przyklęknął, jednak nie chciał odpoczywać i oszołomiony szybko wrócił do walki. Od tego momentu pięściarz z Jeleniej Góry walczył głównie o przetrwanie, próbując czasami odpowiadać ciosami sierpowymi w półdystansie.

Walka została zakończona w dziewiątej rundzie, kiedy Drozd zdecydowanie ruszył na wycieńczonego Janika, który nie był już w stanie kontrować. Sędzia Ian John Lewis zdecydował się zastopować zawody, pieczętując pierwszą obronę pasa World Boxing Council w wykonaniu Drozda.