onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Na gali w Moskwie nie było. Łukasz Janik (28-3, 15 KO) po tygodniu przygotowań nie sprostał mistrzowi świata WBC wagi junior ciężkiej Grigorijowi Drozdowi (40-1, 28 KO), przegrywając przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie.

- To był mój największy pojedynek w karierze - powiedział po pierwszej obronie pasa Drozd. - Czułem zainteresowanie ze strony kibiców, ludzie mnie zauważali, dzwonili do mnie. Dziękuję polskiej
stronie, że znaleźli zastępstwo, gdy rozchorował się Krzysztof Włodarczyk.

- Moje zwycięstwo dedykuję wszystkim weteranom i wszystkim Rosjanom - zakończył popularny "Krasawczik".