onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Dziś w Rzeszowie odbyła się konferencja prasowa przed zaplanowaną na 28 czerwca galą Wojak Boxing Night - Ready to Rock, której głównymi wydarzeniami będą walki z udziałem Łukasza Janika (26-2, 14 KO) i Krzysztofa Głowackiego (21-0, 14 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=iYNw7p51zpM

Wojak Boxing Night - Ready to Rock! 
Kup bilety w kasach Hali Podpromie, na eventim.pl oraz ebilet.pl

Add a comment

28 czerwca za sprawą gali Wojak Boxing Night - Reday to Rock boks zawodowy ponownie zawita do Rzeszowa. W pojedynku wieczoru niedawny pretendent do mistrzowskiego pasa IBO wagi junior ciężkiej Łukasz Janik (26-2, 14 KO) zmierzy się z doświadczonym Amerykaninem Rico Hoye (24-3, 16 KO).

Dla 28-letniego Janika zbliżający się start będzie powrotem na ring po najważniejszej walce w zawodowej karierze. W listopadzie ubiegłego roku po dwunastorundowej ringowej wojnie stoczonej w słynnej nowojorskiej hali Madison Square Garden pięściarz z Jeleniej Góry przegrał dwa do remisu ze znakomitym Olą Afolabim. Stawką pojedynku był mistrzowski pas International Boxing Organization.

- To była dla mnie bardzo trudna walka, był w niej moment, w którym po potężnym ciosie na wątrobę wydawało mi się, że dosłownie walczę o życie. Każda sekunda była dla mnie wtedy jak wieczność, myślałem, że umrę, ale udało mi się jednak wytrzymać i do końca biłem się o wygraną - wspomina Janik. - Z Afolabim przegrałem, ale to było dla mnie cenne doświadczenie i zamierzam je wykorzystać w kolejnych pojedynkach.

- Chciałbym teraz trochę zmienić swój styl boksowania, uderzać mniej ciosów, ale bić mocniej. Starcie z Hoye będzie bardzo dobrym testem, bo to zawodnik, który widział już wiele i walczył się na poziomie mistrzowskim. Jeśli wygram, chciałbym jeszcze dwa razy wyjść do ringu z mocnymi rywalami, a potem boksować już z najlepszymi o tytuły. Myślę, że będę gotowy - mówi "Lucky Look".

W Rzeszowie wystąpią także dwaj utalentowani zawodnicy młodego pokolenia - Przemysław Runowski (6-0, 1 KO) i Marek Matyja (5-0, 2 KO), obaj reprezentujący barwy Sferis KnockOut Promotions.

- To świeża krew w polskim boksie zawodowym, mamy nadzieję, że w przyszłości zastąpią swoich bardziej utytułowanych kolegów - mówi promotor pięściarzy Andrzej Wasilewski. - Obaj występują w prestiżowych kategoriach wagowych. Runowski to waga półśrednia, w której obecnie biją się największe gwiazdy światowego boksu - Floyd Mayweather Jr i Manny Pacquiao. Matyja to dywizja półciężka, po mistrzowski pas sięgał w niej Tomasz Adamek, a teraz mamy w niej Andrzeja Fonfarę i Dawida Kosteckiego. Mam nadzieję, że wkrótce bokserski świat usłyszy także o Matyi!

Wojak Boxing Night - Ready to Rock! - Kup bilety na eventim.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=tufhnC0NljU

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Łukaszem Janikiem (26-2, 14 KO), który 28 czerwca na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie zmierzy się z Amerykaninem Rico Hoye (24-3, 16 KO). 

http://www.youtube.com/watch?v=YE-PmsY6AwA

Add a comment

Amerykanin Rico Hoye (24-3, 16 KO) będzie rywalem Łukasza Janika (26-2, 14 KO) na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie 28 czerwca.

Bokser z Detroit w zawodowej karierze przegrywał tylko trzykrotnie - w walce o pas IBF wagi półciężkiej z Clintonem Woodsem, w eliminatorze WBC z Adrianem Diaconu i z Ehinomenem Ehikhamenorem w półfinale turnieju The Contender w kategorii junior ciężkiej, w którym ostatecznie zajął trzecie miejsce.

Dla 28-letniego Łukasza Janika starcie z Hoye będzie powrotem na ring po listopadowej ringowej wojnie w Madison Square Garden z wysoko notowanym Olą Afolabim. W maju pięściarz z Jeleniej Góry podpisał nowy kontrakt promotorski z grupą Sferis KnockOut Promotions.

Podczas gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie wystąpi także inny czołowy polski zawodnik wagi do 91 kg, liderujący światowemu rankingowi federacji WBO - Krzysztof Głowacki (21-0, 14 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=UWvP9HV9tI4

Add a comment

Boksujący w kategorii junior ciężkiej Łukasz Janik (26-2, 14 KO) przedłużył kontrakt promotorski z grupą KnockOut Promotions. Popularny "Lucky" Look", który w swoim ostatnim występie przegrał po zaciętej walce z byłym mistrzem świata Olą Afolabim, na ring powróci najprawdopodobniej w czerwcu.

http://www.youtube.com/watch?v=ToGChrL-lkY

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Łukaszem Janikiem (26-2, 14 KO), który wkrótce oficjalnie przedłuży kontrakt z grupą KnockOut Promotions. Junior ciężki z Jeleniej Góry na ring powróci najprawdopodobniej podczas czerwcowej gali w Rzeszowie.

http://www.youtube.com/watch?v=ToGChrL-lkY

Add a comment

Andrzej Wasilewski w rozmowie z ringpolska.pl sprostował informacje podane dziś przez portal Boxrec odnośnie karty walk gali w Hotelu Arałmów 15 marca.

- W tej chwili nie mamy potwierdzonego startu na gali ani Andrzeja Wawrzyka ani Łukasza Janika. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że na teraz pewny jest występ jedynie Ewy Piątkowskiej - powiedział współwłaściciel grupy KnockOut Promotions.

Wg Boxrec w Arłamowie zaboksować mieliby ponadto Marek Matyja (4-0, 2 KO) i Kamil Szeremeta (5-0, 0 KO).

Add a comment

Zapraszamy do lektury wywiadu z Rafałem Janikiem, w którym trener z Jeleniej Góry opowiada o swojej pracy, a także komentuje wydarzenia w boksie zawodowym, w tym listopadową walkę swojego brata Łukasza Janika (26-2, 14 KO) z Olą Afolabim.

- Twój brat ostatnio stoczył bardzo ciężki pojedynek. Jak oceniasz występ Łukasza?
Zanim zacznę podsumowywać walkę Łukasza, pragnę mu pogratulować "hartu ducha" - chłopak pokazał kawał serducha i zostawił wiele zdrowia w ringu. Jestem dumny z tego, że mogłem mu towarzyszyć w narożniku tamtej nocy. Jego walka trzymała mnie w napięciu niczym najlepszy thriller. Poprzez swoja postawę w ringu zdobył sobie mnóstwo fanów. Wiele osób przekonało się do niego jako zawodnika. Zresztą ostatnio po raz kolejny udowodnił, że jest prawdziwym fighterem "biorąc" walkę z Makabu w pięć minut. Niestety, ze względu na ostatnia przegraną federacja WBA nie zgodziła się na ten pojedynek. Szkoda, mielibyśmy kolejną twardą walkę. Oceniając jego pojedynek mogę przyznać, że żaden Polak nie musi się wstydzić jego występu. Pojechał do jaskini lwa i zrobił wszystko, aby wygrać. Choć co prawda nie zrobił wystarczająco dużo.

- Czego według Ciebie zabrakło bratu w tej walce? Pytam Ciebie jak trenera. Co byś poprawił?
Patrząc na pozytywy to trzeba przyznać, że Łukasz ładnie zneutralizował jedną z największych broni Afolabiego, czyli prawy prosty, w sumie tego ciosu obawiałem się najbardziej. Ola pokazał w walkach z Dunstanem i Maccarinellim, że to uderzenie może zakończyć pojedynek w każdej chwili. Niestety Łukasz nie znalazł recepty na niezwykle silne ciosy na korpus. Na pewno zaleciłbym bratu aby na lewy prosty Afolabiego wykonywał uniki w prawo i bił prawy hak na korpus, bądź prawy prosty na głowę. Takimi ciosami Łukasz bardzo często rozbijał swoich przeciwników za czasów amatorskich. Był to jego sztandarowy cios. Szkoda, że w ringu zawodowym nie korzysta z tej skutecznej niegdyś broni. Zabrakło też cwaniactwa oraz doświadczenia na tym poziomie. Tutaj żadne rady nie pomogą, po prostu trzeba toczyć 10 i 12-rundowe pojedynki z mocnymi przeciwnikami. To jedyna droga do osiągnięcia wyższego poziomu sportowego. Łukasz stoczył w MSG swoją pierwszą 12-rundową walkę z tak wymagającym przeciwnikiem, mając wcześniej na koncie jedną "dziesiątkę" z Bucholzem, którego ciężko nazwać pięściarzem, zasługuje raczej na miano ruchomego worka bokserskiego. Tuż po walce z Olą Łukasz sam zdał sobie sprawę z wielu błędów, które popełnił tamtego wieczoru. Zabrakło może trochę zimnej głowy, opanowania i  rzeczy najważniejszej - aklimatyzacji. Na przyszłość trzeba się pojawić na 10, a najlepiej 14 dni przed walką aby organizm miał szansę na pełne przystosowanie.

- Teoretycznie Łukasz miał dużo większe doświadczenie ringowe - mam tu na myśli brak kariery amatorskiej w przypadku Oli. Wychodzi na to, że boks zawodowy to inny sport od boksu amatorskiego, zgodzisz się z takim stwierdzeniem?
Łukasz stoczył jako amator 120 walk, wygrał 110, z czego w ostatnim roku amatorskiej kariery wyszedł aż 30 razy do ringu. W tym czasie wygrywał jak i przegrywał z medalistami Mistrzostw Świata i Europy i był absolutnym numerem 1 w kraju. Brak kariery amatorskiej Afolabiego to jedna strona medalu, a druga jest taka, że trenuje on z braćmi Kliczko. Brak tejże kariery „na bank” nadrobił podczas sparingów z nimi. To, że boks zawodowy to zupełnie inna dyscyplina niż boks olimpijski, to żadna nowość. Co prawda "amatorzy" boksują już bez kasków (mam na myśli męski boks seniorski), wrócono także do trzech rund po trzy minuty oraz mamy system dziesiętny w punktacji. Jednak w boksie zawodowym walki trwają od 4 do 12 rund. Mamy zupełnie inny system przygotowawczy i startowy w jednym jak i w drugim wydaniu. W boksie zawodowym pięściarze szykują się zazwyczaj pod określonego przeciwnika, a w amatorce zazwyczaj zawodnik nie wie z kim przyjdzie mu się zmierzyć w ringu. Można się jeszcze rozpisywać o sprzęcie i innych różnicach, szkoda jednak na to czasu. Bardzo się cieszę z powstania elitarnej zawodowej ligi WSB, która jest doskonałym łącznikiem pomiędzy jedną a drugą formy walki na pięści. Reasumując, sens i idea jest taka sama, ale są to dwie różne dyscypliny.

- Jesteś bardzo młodym szkoleniowcem. Wiem, że masz inny pogląd na boks  aniżeli starsza generacja trenerów. Metody Stamma to przeżytek, o czym dobrze wiemy. Gdzie tak naprawdę leży problem boksu amatorskiego w naszym kraju?
Patrząc na to, co się dzieje na naszym podwórku, mogę spojrzeć optymistycznie w przyszłość. Pojawiło się kilku młodych trenerów, którzy robią świetną robotę na poziomie kadr narodowych, a także w swoich rodzimym klubach. Ubolewam nad brakiem szkoleń dostępnych dla wszystkich trenerów. Problem jest też w tym, że jeżeli jakieś szkolenia się odbywały, to dowiadywałem się nich po czasie; nie ma przepływu informacji "z góry" do wszystkich klubów o tego typu działaniach. Jeżeli mamy już mówić o problemach, to na pewno jest jeden podstawowy, stary jak świat: brak odpowiednich środków finansowych. Pewnego etapu nie przeskoczymy. Zawodnicy będą uciekać z "amatorki" do zawodowstwa, bo klubów nie stać na ich utrzymanie. Ubogo wyposażone w sprzęt kluby, nieopłaceni trenerzy, obcięta liczba wyjazdów na turnieje i zgrupowania. Nie możemy jednak patrzeć na innych, każdy na miarę swoich możliwości musi działać na korzyść swojego klubu. Dzięki takim działaniom boks w naszym kraju będzie się rozwijał u źródła.

- Prowadzicie w Jeleniej Górze szkółkę bokserską „Janik Boks”- ilu macie zawodników i ile zajęć w tygodniu odbywa się w ramach Waszej działalności?
Działamy od 2005 roku. Dzięki przychylności Prezydenta Miasta Jeleniej Góry, pana Marcina Zawiły oraz Dyrektora Szkoły pani Wandy Kozyry, prowadzimy treningi w Zespole Szkół Technicznych nr 3 „Mechanik”- gdzie mamy do dyspozycji nowo otwartą halę widowiskowo-sportową oraz małą specjalistyczną salę gimnastyczną. Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu: poniedziałki, środy, piątki. Grupa początkująca na godz. 17:00, grupa zaawansowana na godz. 18:15. Osoby zainteresowane treningami w naszym klubie prosimy o odwiedzenie strony www.janikboks.pl. Na treningi uczęszcza obecnie około 30 osób, w nowym roku planujemy kolejne zawodnicze debiuty.

Cały wywiad z Rafałem Janikiem do przeczytania na Boxingpassion.com >>

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Łukaszem Janikiem (26-2, 14 KO), który miesiąc temu stoczył walkę życia, przegrywając niejednogłośnie na punkty z byłym czempionem WBO Olą Afolabim.

http://www.youtube.com/watch?v=mc18PV3JNPc

Add a comment