onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Łukasz Janik (28-2, 15 KO) i Grigorij Drozd (39-1, 27 KO) zmieścili się w limicie wagi junior ciężkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed piątkową galą w Moskwie. Stawką pojedynku będzie należący do Rosjanina tytuł mistrza świata federacji WBC.

Polak wniósł na wagę 90,7 kg, zaś Drozd 90,6 kg. Dla Rosjanina będzie to pierwsza obrona tytułu World Boxing Council wywalczonego we wrześniu ubiegłego roku.

Pochodzący z Jeleniej Góry Janik o pojedynku z Drozdem dowiedział się z dwutygodniowym wyprzedzeniem, zastępując w wyjątkowych okolicznościach Krzysztofa Włodarczyka, którego organizm zaatakowała groźna bakteria

Add a comment

- Janik przekona się na własnej skórze, że jestem prawdziwym mistrzem świata - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Grigorij Drozd (39-1, 27 KO) przed jutrzejszą walką z Łukaszem Janikiem (28-2, 15 KO). Pięściarze będą rywalizować o należący do Rosjanina tytuł mistrzowski WBC wagi junior ciężkiej.

Przemysław Osiak: Czy jest pan rozczarowany, że Krzysztof Włodarczyk zrezygnował z rewanżu z powodów zdrowotnych?
Grigorij Drozd, mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej: Oczywiście, że tak. Szkoda, bo Włodarczyk to jeden z najlepszych bokserów w w naszej wadze. Rewanżowi towarzyszyło duże zainteresowanie. Bilety kupiło wielu ludzi z różnych części Rosji.

Na początku stwierdził pan, że doniesienia o chorobie to blef Włodarczyka.
Nikogo nie będę oskarżał, ale Polacy rozegrali to w cwany sposób. Skoro Włodarczyka osłabił poważny wirus, to po dwóch, góra trzech dniach musiało być jasne, że nie będzie się nadawał do walki. Zamiast powiedzieć nam od razu, Włodarczyka wycofano w ostatniej chwili, by w jego miejsce zaproponować nam kolejnego boksera. Wtedy, gdy my już nie mieliśmy czasu na znalezienie innego rywala.

W piątek napisał pan w internecie, że nie jest łatwo o godnego zastępcę. Czy Łukasza Janik jest godnym zastępcą Włodarczyka?
Bardzo godnym. Zastanawia mnie jednak, dlaczego do tej zmiany doszło w ostatnim możliwym momencie. Włodarczyk to śmiały i odważny facet. Złamana ręka, palec – to byłaby ewidentna przyczyna. Przeziębienie, choroba – tu sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. Nieważne. Widocznie tak miało być. Koncentruję się na walce.

Janik stwierdził, że nie jest pan prawdziwym mistrzem świata, gdyż dobrze dysponowany Włodarczyk łatwo by się z panem uporał.
Jeśli Łukaszowi tak się wydaje, to niech spyta o mnie Mateusza Masternaka. Później niech zapyta Włodarczyka, a następnie trenera Fiodora Łapina. A w piątek na własnej skórze przekona się, kim jestem.

Pełna rozmowa z Grigorijem Drozdem w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Łukasz Janik (28-2, 15 KO) jest w Moskwie od poniedziałku. W środę wziął udział w konferencji prasowej, w czwartek czeka go ceremonia ważenia, a w piątek wejdzie do ringu, aby walczyć z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO) o pas mistrza świata federacji WBC kategorii junior ciężkiej.

– Mieszkamy w eleganckim, 5-gwiazdkowym hotelu. Kiedy trzeba podstawiają auto, które wozi nas na salę, a tam Łukasz spokojnie trenuje – opowiada jeden z promotorów Janika i współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions Piotr Werner.

Janik zastąpił zaledwie kilka dni temu Krzysztofa Włodarczyka, który miał stoczyć z Rosjaninem rewanż. Diablo jednak się rozchorował i musiał zrezygnować. – Szkoda że Krzysztof nie może walczyć, bo nasz rewanż zainteresowałby wiele osób, ale takie rzeczy się zdarzają – powiedział Drozd. Jego trener, Siergiej Wasiliew nie ukrywa jednak rozczarowania. – Czułem, że do tej walki nie dojdzie. Mogli powiedzieć o tym wcześniej, postąpić po męsku, ale zrobili inaczej – twierdzi szkoleniowiec zawodnika, który pokonał już Mateusza Masternaka i Diablo. – Będziemy walczyć, aż zabraknie w Polsce pięściarzy – dodawał Wasiliew.

Włodarczyk i jego zespół wierzą jednak, że były polski mistrz świata WBC wróci wkrótce walczyć do Rosji, choć z Denisem Lebiediewem. – Włodarczyk był chory i odmówił rewanżu z Drozdem, teraz więc na taką walkę będzie musiał sobie zasłużyć lub wywalczyć pozycję w rankingu. Jako rywal dla innych naszych pięściarzy nie jest on interesujący. Nawet nie myśleliśmy o jego pojedynku z Lebiediewem – twierdzi jednak promujący obu Rosjan Andriej Riabiński. – Jesteśmy z nim umówieni w piątek na obiad i będziemy rozmawiali. Racja jest po naszej stronie – odpowiada Werner.

O boksie przeczytasz również w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Grigorij Drozd (39-1, 27 KO) i Łukasz Janik (28-2, 15 KO) zaprezentowali się w środę kibicom w Moskwie na treningu otwartym przed piątkową walką o pas WBC wagi junior ciężkiej.

http://www.youtube.com/watch?v=f26SFHSNXYw

http://www.youtube.com/watch?v=bbxkjkjztBQ

Add a comment

Już w piątek, podczas gali w Moskwie Łukasz Janik (28-2, 15 KO) stanie przed życiową szansą zdobycia mistrzowskiego pasa WBC wagi junior ciężkiej. Polak zmierzy się z obrońcą tytułu - Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO) w zastępstwie za Krzysztofa Włodarczyka (49-3-1, 35 KO, który ze względu na problemy zdrowotne zmuszony był wycofać się z pojedynku. Rosjanin przyznaje, że zmiana przeciwnika pokrzyżowała mu trochę plany przygotowań, lecz finalnie nie powinno to mieć większego wpływu na jego dyspozycję.

- Byliśmy przygotowani na trochę inny styl. Zapewniam jednak, iż moja forma jest naprawdę świetna. Za mną bardzo dobry obóz przygotowawczy. Jutro ważenie, musiałem ograniczyć jedzenie, aby zmieścić się w limicie wagowym. Jestem głodny i zły - mówi Drozd, jednocześnie zaznaczając, że choć "Lucky Look" dowiedział się o walce dopiero kilka dni temu, na pewno nie zostanie przez niego zlekceważony.

- Łukasz Janik to dobry pięściarz. Udowodniał w swoich wcześniejszych walkach, że jest wojownikiem. Podchodzimy do tego starcia jak do wielkiej bitwy, czyli dokładnie tak samo jak do pojedynku z Włodarczykiem - tłumaczy.

Zdaniem Drozda to jednak "Diablo" byłby trudniejszym przeciwnikiem. - Włodarczyk to jeden z najlepszych w naszym przedziale wagowym. Bez wątpienia to silniejszy i bardziej doświadczonym rywal niż Janik - kończy "Piękniś".

O boksie przeczytasz także na blogu Rafała Kycia >>

Add a comment

- Jestem twardzielem i mam wielką odporność psychiczną - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Łukasz Janik (28-2, 15 KO), który w piątek na gali w Moskwie zmierzy się z mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO).

Wszyscy, których o pana pytałem, powtarzają jedno: Janik nie unika wyzwań.
Łukasz Janik: Jestem twardzielem, po prostu. I mam wielką odporność psychiczną. To się wzięło z dzieciństwa i późniejszych lat, gdy trenowałem sam oraz sam musiałem się motywować. Później były walki w niemieckich boksbudach, które też pomogły w hartowaniu charakteru. Nie pękam, nie spalam się.

Miał pan tylko kilka dni na przygotowanie do walki o pas mistrza świata. Mało...
Bardzo. Na szczęście mam wielki szacunek dla Diablo i jadąc do niego na sparingi chciałem być w dobrej formie. Wbiegłem z sześć razy na Śnieżkę, prowadziłem też trening bokserski. Wiadomo, że nie jestem w takiej dyspozycji, w jakiej chciałbym być przed tak ważnym pojedynkiem, ale nie narzekam.

Ma pan 29 lat...
A nawet 30! Ciągle mnie odmładzacie o rok. Nie wiem dlaczego wszędzie podają, że urodziłem w 1985 roku, podczas gdy powinno być 1984. Chociaż wiadomo, że gdy jestem w formie, wyglądam tak na 25 lat.

Tak pan sobie wyobrażał karierę zawodowego pięściarza?
Nie. Miałem 9-miesięczną, a później 1,5-roczną przerwę. W ciągu ostatniego półtora roku walczyłem tylko dwa razy. Kiedyś wyobrażałem sobie to zupełnie inaczej. Nagle dostałem prezent od losu. Będę rywalizował o wymarzony pas WBC. O tym zielonym, pięknym trofeum zawsze śniłem i nie mogłem odmówić. Niektórzy walczą całe życie i nie dostają takiej szansy. Nie zastanawiałem się nawet chwili.

Pełna rozmowa z Łukaszem Janikiem w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Siergiej Wasiliew, trener mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej Grigorija Drozda (39-1, 27 KO), nie kryje rozczarowania okolicznościami, w jakich dowiedział się o tym, że Łukasz Janik (28-2, 15 KO) zastąpi w piątek w roli rywala jego podopiecznego chorego Krzysztofa Włodarczyka. - Całe przygotowania były pod Włodarczyka, szukaliśmy sparingpartnerów podobnych stylem do niego - mówi rozżalony szkoleniowiec "Krasawczika".

- Czułem, że do tej walki nie dojdzie, to był ich sposób na uniknięcie pojedynku. Tylko mogli nam o tym powiedzieć wcześniej, a nie dziesięć dni przed walką, postąpić po męsku, ale zrobili inaczej - skarży się Wasiliew, dodając jednak: - Jesteśmy gotowi i jestem pewien, że zwyciężymy.

Co ciekawe, trener Drozda jest błędnie przekonany, że Janik będzie trzecim oponentem "Pięknisia", który współpracuje z Fiodorem Łapinem. - Trener Janika Łapin uczestniczył też w przygotowaniach Mateusza Masternaka. Będziemy więc walczyć, aż zabraknie w Polsce pięściarzy - kończy nieco złośliwie Wasiliew.

Add a comment

- Janik boksuje trochę po amatorsku, wykorzystuje kombinacje ciosów, bije seriami, ale jestem na to gotowy! - deklaruje mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej przed piątkową walką w obronie tytułu z Łukaszem Janikiem (28-2, 15 KO). Rywalem Rosjanina pierwotnie miał być Krzysztof Włodarczyk, który jednak zrezygnował z pojedynku ze względu na chorobę.

- Szkoda że Krzysztof nie może walczyć, bo nasz rewanż zainteresowałby wiele osób, ale takie rzeczy się zdarzają. Nikt nie może czuć się bezpieczny, jeśli chodzi o kontuzje. Ja jestem gotów na wojnę, trenowałem od miesięcy, więc nieważne, kto stanie naprzeciw mnie - mówi popularny "Krasawczik", przyznając jednak, że na zmianę przeciwnika trzeba było szybko zareagować. 

- Gdy dowiedzieliśmy się, że Krzysztof się wycofał, od razu zaczęliśmy szukać walk Janika. Jeśli chodzi o styl boksowania, to on i Włodarczyk to zupełnie inni zawodnicy. Musieliśmy więc wprowadzić pewne korekty - tłumaczy 35-letni Rosjanin, który we wrześniu odebrał mistrzowski pas "Diablo".

Add a comment

Wczoraj przed wylotem do Moskwy na walkę z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO) o pas WBC wagi junior ciężkiej Łukasz Janik (28-2, 15 KO) odbył dwa treningi - rano zaliczył rozruch, wieczorem stoczył lekki sparing z Markiem Matyją. Prezentujemy krotką migawkę z porannych zajęć "Lucky Looka".

http://www.youtube.com/watch?v=KQ-CbzMDfN8

Add a comment

Ian John-Lewis poprowadzi piątkową walkę na gali w Moskwie o pas WBC wagi junior ciężkiej, w której rękawice skrzyżują Łukasz Janik (28-2, 15 KO) i Grigorij Drozd (39-1, 27 KO).

Brytyjczyk był także ringowym wrześniowego pojedynku Drozda z Krzysztofem Włodarczykiem, w którym Polak stracił na rzecz Rosjanina mistrzowski tytuł. Kilka lat wcześniej, w roku 2009, John-Lewis w walce "Diablo" z Giacobbe Fragomenim podjął niefortunną dla polskiego pięściarza decyzję, która dała później podstawy do zarządzenia rewanżu.

Na punkty starcie Łukasza Janika z Grigorijem Drozdem oceniać będą: Massimo Barrovecchio (Włochy), Barry Lindenman (USA) i Len Koivisto (Kanada).

Add a comment