onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Najprawdopodobniej 25-letni Belg Joel Djeko (7-1-1, 3 KO) będzie najbliższym rywalem Łukasza Janika (27-2, 14 KO) - poinformował Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat.

Pojedynek ma być głównym wydarzeniem gali organizowanej 5 grudnia w Kopalni Soli w Wieliczce. Wcześniej do pojedynku z 28-latkiem z Jeleniej Góry byli przymierzani m.in. Hamilton Ventura, Max Alexander oraz Jaidon Codrington.

W tym roku Janik ma już na koncie wygraną z doświadczonym Amerykaninem Rico Hoye. W Wieliczce wystąpią także m.in. Kamil Szeremeta (8-0, 1 KO), Marek Matyja (6-0, 2 KO) i Krzysztof Kopytek (8-0, 2 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=ou4CfOqkC5s

Add a comment

Brazylijczyk Hamilton Ventura (14-1-1, 12 KO) i Amerykanin Max Alexander (16-6-2, 2 KO) są kandydatami do walki z Łukaszem Janikiem (27-2, 14 KO) - poinformował Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat. 28-latek z Jeleniej Góry kolejny pojedynek stoczy 5 grudnia na gali organizowanej w Kopalni Soli w Wieliczce.

Ventura jest także przymierzany do planowanego na koniec listopada pojedynku z Rosjaninem Rakimem Czakijewem. Alexander ma na koncie m.in. pojedynek z Royem Jonesem Jr oraz występ w popularnym w USA bokserskim reality show "The Contender".

W tym roku Janik ma już na koncie wygraną z doświadczonym Rico Hoye. W Wieliczce wystąpią także m.in. Kamil Szeremeta (8-0, 1 KO), Marek Matyja (6-0, 2 KO) i Krzysztof Kopytek (8-0, 2 KO).

Add a comment

Boksujący w kategorii junior ciężkiej Łukasz Janik (27-2, 14 KO) wróci na ring 5 grudnia podczas szóstej edycji gali organizowanej w Kopalni Soli w Wieliczce. Nazwisko rywala pięściarza grupy Sferis KnockOut Promotions nie jest jeszcze znany.

Janik ostatni raz boksował w czerwcu, wygrywając na punkty z doświadczonym Amerykaninem Rico Hoye. W ostatnim czasie pięściarz z Jeleniej Góry przebywał w Maladze na sparingach z tymczasowym czempionem federacji WBA Yourim Kalengą.

W Wieliczce kibice zobaczą także walki Sasuna Karapetyana (7-1, 2 KO), Marka Matyji (6-0, 2 KO), Kamila Szeremety (8-0, 1 KO) i Krzysztofa Kopytka (8-0, 2 KO), który zmierzy się z Patrykiem Litkiewiczem (14-5, 8 KO).

Add a comment

Zapraszamy do lektury pierwszego wywiadu z serii "12 szybkich - 12 kontr". Bohaterem rozmowy jest Łukasz Janik (26-2, 14 KO), czołowy polski pięściarz wagi junior ciężkiej, były challneger IBO, a obecnie pretendent do pasa mistrza Unii Europejskiej.

- Pierwszy trening?
Łukasz Janik: Na pierwszy trening przyszedłem patrzeć. Popatrzeć jak wygląda. No co Ci mogę powiedzieć? Pierwszy trening wyglądał tak, że dowiedziałem się gdzieś od kolegów. Ciekawym epizodem rozpoczęcia mojej kariery było to, że w ósmej klasie podstawówki koledzy przynosili rękawice i organizowali walki w toaletach. Od nich dowiedziałem się, że w szkole obok mojego domu są prowadzone treningi boksu. Na pierwszy trening przyszedłem popatrzeć, na drugi przyszedłem już trenować no i poleciało!

- Boks: miłość od pierwszego wejrzenia?
Myślę, że nie. Wpierw chciałem trenować kickboxing. Mój starszy brat trenował kickboxing, a w Jeleniej Górze nie było wtedy kickboxingu, no i tak jak Ci powiedziałem: od kolegów dowiedziałem się o treningach boksu. Poszedłem… No ale… można powiedzieć, że od drugiego.

- Boks, koledzy, bójki- zdarzało się?
Jak byłem młody, miałem 16 lat i ważyłem 60kg, to goście mojej postury teraz często chcieli się gdzieś tam sprawdzać. Zdarzały się bójki, ale jak ważyłem te 60kg, to byłem taki bardziej chętny do bójek. Powiem tak: łatwiej dawałem się sprowokować. Później ważyłem 75kg kiedy miałem 17 lat bójki kończyły się po moim jednym ciosie i przestałem bić, bo nie chciałem nikomu zrobić krzywdy. Zacząłem się bać.

- Pierwsza walka?
Skończona w pierwszej rundzie. 2 liczenia. Bardzo szybko poszło.

- Pierwszy idol?
Chyba Michalczewski był takim moim pierwszym idolem.

- Pierwsza kasa?
400 zł za Mistrzostwa Polski od Prezydenta Miasta Jeleniej Góry. I ostatnia… A byłem 7 razy na MP w różnych kategoriach wiekowych i wagowych.

- Najtrudniejsza walka?
Madison Square Garden i Afolabi. 5, 6, 7 runda- wielki kryzys, liczenie sekund.

- Walka o której marzę…
Walka o mistrzostwo świata.

- Gdy skończę karierę zostanę…
Mam dużo rzeczy, którymi bym chciał się zająć. Po części już rozpocząłem, ale myślę, że… nie wiem. Na pewno nie odetnę się od boksu, ale nie chciałbym całego swojego życia poza karierą sportową łączyć tylko i wyłącznie z boksem. Może będę reżyserem? Mam trochę też takie zajawki. Mam rozpisany program reality show, który chcę robić. Jest duże zainteresowanie, tylko że na razie nie mam czasu. Także… Czas pokaże.

- Gdybym nie był bokserem, byłbym…
Kto to wie? Ciężka jest dzielnica. Jak popatrzysz na moich kolegów i kim są teraz, to nie wiem kim bym był! Na szczęście jestem pięściarzem.

- Boks kocham za…
Za trening i uczucia jakie mi daje i możesz je poczuć w ostatnim tygodniu przed walką: atmosferę z tym związaną, energię którą czuję w sobie i w powietrzu. To jest niesamowity czas, gdy schodzisz z obciążeń po kilkutygodniowym bardzo ciężkim obozie przygotowawczym. Ten ostatni tydzień- konferencje, wywiady i kiedy czujesz, że energia cię rozpiera i nie możesz się doczekać. Można powiedzieć, że to jest czas, w którym lewitujesz.

- Ludzie, którzy nie rozumieją i nie lubią boksu są…
Ludźmi którzy nie rozumieją i nie lubią boksu. (Czy chciałbyś im coś powiedzieć i przekonać, że nie jest to bezmyślne mordobicie?) Tak, niech przyjdą na salę i zobaczą jak złożony jest boks. Jak wielkiej koordynacji i kontroli ciała wymaga ten sport. Przy zadawaniu najróżniejszych kombinacji trzeba kontrolować tak wiele elementów i głównie dlatego ludzie nie zdają sobie sprawy czym jest boks, bo nigdy go nie liznęli.

Add a comment

Łukasz Janik (27-2, 14 KO) został wyznaczony przez Europejską Unię Boksu oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej wagi junior ciężkiej.

Pas EBU-EU od września jest w posiadaniu Chorwata Stjepana Vugdeliji (10-3, 7 KO), który do pierwszej obrony swojego trofeum przystąpi 6 grudnia na gali w Splicie, krzyżując rękawice z Belgiem Bilalem Laggoune (17-0-1, 9 KO).

Janik ostatni raz boksował w czerwcu, pokonując na punkty Amerykanina Rico Hoye'a. Aktualnie pięściarz z Jeleniej Góry przebywa w Maladze, gdzie sparuje z tymczasowym czempionem WBA Yourim Kalengą.

Add a comment

Łukasz Janik (27-2, 14 KO) będzie w najbliższych dniach sparował z tymczasowym mistrzem świata WBA wagi junior ciężkiej Yourim Kalengą (20-1, 13 KO). 26-latek urodzony w Kongo przygotowuje się do zaplanowanej na 15 listopada walki z Dentonem Delayem (12-0, 6 KO).

Kalenga pas WBA Interim wywalczył w czerwcu, pokonując na punkty Mateusza Masternaka. Janik będzie sparował z "El Toro" w hiszpańskiej Maladze, pierwsza wspólna sesja sparingowa odbędzie się dzisiaj. Pięściarz z Jeleniej Góry ostatni raz także boksował w czerwcu, wygrywając z doświadczonym Amerykaninem Rico Hoyem.

Add a comment

Nasi czołowi pięściarze wagi cruiser (junior ciężka), Łukasz Janik (27-2, 14 KO) i Krzysztof Głowacki (22-0, 14 KO), nie zawiedli podczas sobotniej gali w Rzeszowie – wysoko wypunktowali swoich przeciwników, odpowiednio Rico Hoye'a oraz Ismaila Abdoula.

Rola najważniejszego aktora wieczoru przypadła 28-letniemu Łukaszowi Janikowi. Starszy o jedenaście lat Hoye, pretendent do tytułu mistrza świata IBF wagi półciężkiej z 2005 roku (przegrał wtedy z Clintonem Woodsem), ze swoich obowiązków wywiązał się należycie i udowodnił, że do Polski nie przyleciał jedynie po wypłatę. Przeważającemu, aktywnemu w ofensywie Janikowi Amerykanin "urwał" przynajmniej dwie rundy (po dziesięciu odsłonach sędziowie punktowali 98:92, 98:93 i 97:94) i sprawił, że po ponad półrocznej przerwie nasz zawodnik przeszedł poważny sprawdzian. Poprzednio pięściarz z Jeleniej Góry boksował w listopadzie ubiegłego roku – po bardzo przyzwoitym występie w Nowym Jorku przegrał na punkty ze znacznie wyżej notowanym Olą Afolabim.

W wyniku niedawnej porażki Mateusza Masternaka z Yourim Kalengą (stawką walki był pas tymczasowego mistrza świata WBA) zaczęto rozważać pomysł rewanżowego pojedynku "Mastera" z Janikiem. Pięć lat temu ten drugi przegrał z kretesem. Teraz jest pewien, że druga walka miałaby inny przebieg. – Jestem samokrytyczny i wiem, że w walce z Hoye'em popełniłem sporo błędów, ale wydaje mi się, że tym razem to ja byłbym górą. Dziś wystarczy Mateusza zepchnąć do defensywy i zasypać ciosami. On się zablokował – twierdzi Janik. Na myśl o rewanżu polscy miłośnicy boksu dostają gęsiej skórki, ale wciąż nie wiadomo, czy gra okazałaby się warta świeczki, zarówno dla promotorów, jak i dla samych pięściarzy. Jeżeli pomysł nie wypali, Janik kolejną walkę ma stoczyć pod koniec września w Lubinie.

Powody do uśmiechu mają też sympatycy 27-letniego Krzysztofa Głowackiego, który – po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją lewego łokcia – po raz drugi w karierze pokonał Ismaila Abdoula. Twardy i dobry w obronie Belg znów wytrwał jednak do ostatniego gongu (8 rund), a choć na koncie ma już 29 porażek (także 54 zwycięstwa i 2 remisy), jedynym pięściarzem, który zdołał wygrać z nim przed czasem, od 2002 roku pozostaje Krzysztof Włodarczyk.

Głowacki zajmuje 1. miejsce w rankingu WBO i jeśli prawdziwe okażą się pogłoski o przejściu Marco Hucka do wagi ciężkiej, będzie walczył o wakujący pas. Obecnie niemiecki mistrz przymierza się do 13. obrony tytułu, planowanej na 30 sierpnia. Rywala jeszcze nie poznał. Wśród kandydatów wymienia się m.in. Pawła Kołodzieja, któremu z powodu kontuzji przeciwnika koło nosa przeszedł pojedynek z innym czempionem (IBF) niemieckiej grupy Sauerland Event, Yoanem Pablo Hernandezem.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Łukaszem Janikiem (27-2, 14 KO), który wczoraj na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie pokonał na punkty Rico Hoye'a (24-4, 16 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=4VzR5TSv-2k

Add a comment

- Gwarantuję Janikowi, że nie będzie to dla niego łatwa walka - odgrażał się Rico Hoye (24-4, 16 KO) przed pojedynkiem z Łukaszem Janikiem (27-2, 14 KO). Choć Amerykaninowi nie udało się zatrzymać Polaka, to jednak należy przyznać, iż dotrzymał danego słowa. Po 10 rundach emocjonującego widowiska popularny "Lucky Look" zwyciężył jednogłośnie na punkty: 97-94, 98-93, 98-92.

Janik pewnie wszedł w pojedynek, ruszył do przodu chcąc od początku narzucić w ringu swoje warunki. Hoye jednak dobrze operował lewym prostym oraz prawym bitym na tułów. W ciągu pierwszych minut Amerykanin dwukrotnie znalazł sie na deskach, ani razu jednak nie było spowodowane to ciosem, więc obyło się bez konsekwencji punktowych. W końcówce 3. rundy "Lucky Look" zamknął przeciwnika w narożniku i zasypał gradem ciosów, co niewątpliwie spodobało się zgromadzonej w Rzeszowie publiczności.

Na początku 4. odsłony Hoye ponownie upadł, sygnalizując, że był faulowany. Sędziowie nie dopatrzyli się jednak przewinienia po stronie Polaka. Napięcie w ringu rosło, coraz częściej dochodziło do ostrych wymian w półdystansie. Na kilka sekund przed gongiem kończącym rundę Janik ponownie dobrze zaakcentował swą przewagę: trafiając czysto na głowę lewym sierpowym, który zachwiał rywalem. W kolejnych minutach Polak zdawał się coraz lepiej czytać intencje doświadczonego Amerykanina. Z coraz częstszych wymian, od których nie stronił żaden z zawodników, zwycięsko wychodził w większości "Lucky Look".

Mimo zbliżającego się końca walki, wysokiego tempa pojedynku i wynikającego z nich zmęczenia, żaden z pięściarzy nie zamierzał ustępować miejsca w ringu. Hoye próbował w ostatnich sekundach odmienić losy spotkania, lecz i Janik starał się zakończyć pojedynek efektownym nokautem. Ostatnie sekundy widowiska zamieniły się w prawdziwą wojnę na wyniszczenie, którą kibice nagrodzili głośnymi brawami.

- Ten chaos był niepotrzebny. Nie do końca udało mi się zrealizować mój plan na walkę. Jeśli miałbym się oceniać, to wystawiłbym sobie 3 z plusem. Wyciągnę wnioski, wrócę lepszy - stwierdził świeżo po walce Janik, który przy okazji rzucił ponownie rękawicę Mateuszowi Masternakowi.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Rico Hoyem (24-3, 16 KO), dzisiejszym rywalem Łukasza Janika (26-2, 14 KO) na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie.

http://www.youtube.com/watch?v=fs67brbPITA

Transmisja gali od godz. 19.00 w Polsat Sport oraz od godz. 00.15 w telewizji Polsat.
Bilety na galę w cenie od 20 PLN do nabycia w kasach Hali Podpromie

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Łukaszem Janikiem (26-2, 14 KO), który dziś w walce wieczoru gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie zmierzy się z Amerykaninem Rico Hoyem (24-3, 16 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=viFP-b3Iero

Transmisja gali od godz. 19.00 w Polsat Sport oraz od godz. 00.15 w telewizji Polsat.
Bilety na galę w cenie od 20 PLN do nabycia w kasach Hali Podpromie

Add a comment