Patronat medialny


 


Za nieco ponad miesiąc Twoja rewanżowa walka z Pawłem Głażewskim. Na jakim etapie przygotowań jesteś?
Maciej Miszkiń: Wczoraj miałem pierwszy sparing a wcześniej technika w parach i ciężkie ćwiczenia kondycyjno – siłowe. Jutro wyjeżdżam do Zakopanego na obóz Krzyśka Włodaczyka przed jego majową walką. Wyjeżdżam, bo muszę być pod stałą opieką trenera ale generalnie będę się tam skupiał na sparingach.

Rewanżowe pojedynki mają to do siebie, że wiadomo czego się spodziewać po rywalu w ringu. Czy masz jakąś specjalną taktykę na ten pojedynek? Będziesz dążył do nokautu czy raczej spokojne boksowanie na pełnym dystansie?
Taktyki oczywiście nie mogę zdradzić. Mam jakieś dwa, trzy warianty na ten pojedynek ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Znam Pawła i wiem jak z nim walczyć, ale to działa w dwie strony. To jest tak, jak na sparingach w klubie. Na jednym sparingu znajdziesz jakieś słabe punkty u rywala i będziesz chciał to wykorzystać na następnych sparingach. Przychodzisz, wydaje Ci się, że gość jest rozpracowany a on obiera kompletnie inną taktykę. Nie zapominajmy, że boks to taka gra taktyczna i Paweł również może znaleźć jakieś słabe punkty u mnie. Generalnie wiem jak walczyć z Głazem, wiem też, czego on nie przeskoczy w swoim boksie i na tym się skupiam.

Spodziewasz się Pawła Głażewskiego przygotowanego na 100%? W pierwszej walce trochę Cię jednak zlekceważył. Mówił, że nie był przygotowany na 100% ale chyba jednak był..
Był przygotowany na 200% w pierwszym pojedynku. Ośmiu rund w takim tempie nie da się boksować nie będąc przygotowanym na 200%. On wiedział, że to również dla niego wielka szansa. Nie często pojedynki budzą takie zainteresowanie jak ten. Paweł Głażewski mimo że gdzieś tam z kimś wygrywał to tak naprawdę dzięki walce ze mną stał się bardziej rozpoznawalny. Walkę z Royem Jonesem Juniorem wziął na kilka dni przed i nie było czasu na promocję. Walkę pokazano w PPV a oglądalność był żadna. Paweł Głażewski wypromował się na walce ze mną i wiemy, że był przygotowany na 200%. Teraz będzie podobnie. To doświadczony pięściarz i pewnych rzeczy nie przeskoczy. Będzie na pewno równie bardzo zdeterminowany, w pierwszej walce pokazał wielki charakter, zacisnął zęby i za wszelką cenę chciał mi udowodnić, że jest lepszy. Teraz zobaczymy Pawła podobnego. Może podkręci się trochę fizycznie ale technicznie już raczej się nie rozwija, jest bokserem ukształtowanym.

Odbiegając trochę od tematu walki. Masz sporo zajęć poza ringiem. Jak godzisz to z treningami?
Jakiś konsensus zawsze można znaleźć. Do ostatniej walki nie trenowałem aż tak ciężko. Te treningi kondycyjne czy siłowe trochę odpuszczałem a skupiałem się na technice i sparingach. Tym przygotowaniom poświęcam 100% mojego czasu, nie jestem w stanie robić nic innego. Obowiązki w firmie chwilowo przejął wspólnik. Ja zajmuję się tylko jakimiś drobnymi szczegółami. Rozmawiam przez telefon czy robię coś tam na komputerze. Komentowanie też na razie zeszło na drugi plan. Częstotliwość komentowania spadła 10 razy w porównaniu z np. styczniem. Mam jeszcze kilka dodatkowych zajęć których nie mogę się wyzbyć ale generalnie ograniczam to do minimum w przypadku przygotowań do tak ważnej walki.

Pełna treść rozmowy z Maciejem Miszkiniem >>