onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Świeżo upieczony mistrz WBC krajów nadbałtyckich Maciej Miszkiń (17-3, 4 KO) wyraził w rozmowie z ringpolska.pl chęć skrzyżowania rękawic z Przemysławem Opalachem (16-2, 14 KO), który na ring wróci 3 lipca na gali w Lesznie. Popularny "Handsome" już wcześniej zapowiadał, że po rewanżu z Pawłem Głażewskim, zamierza wrócić do kategorii super średniej.

- Chętnie podjąłbym wyzwanie walki z Przemkiem. Myślę, że nasza rywalizacja wzbudzi większe zainteresowanie wśród polskich kibiców, niż jego pojedynek z zagranicznym rywalem, więc Przemek jako organizator zaoszczędzi na biletach lotniczych, łatwiej będzie mu wypromować pojedynek i sprzeda więcej biletów. Przemek nie musi szukać rywala poza Europą - analizuje Miszkiń zapytany o możliwość konfrontacji z Opalachem.

- Od dłuższego czasu nie ukrywam, że chciałbym sprawdzać się z najlepszymi polskimi pięściarzami w kategorii super średniej, a Przemek jest najwyżej notowanym zawodnikiem z naszego kraju w tym limicie. To byłoby ciekawe wyzwanie, nigdy nie mieliśmy okazji sparować, więc byłoby to zupełnie nowe doświadczenie. Myślę, że moglibyśmy dać kibicom dobrą walkę i stworzyć naprawdę ciekawe widowisko - mówi pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions.

Stawką walki Miszkiń - Opalach mógłby być pas WBC International Silver. Obaj pięściarze mają na koncie pasy World Boxing Council w wersji Baltic.