onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Jak zareagowałeś na wiadomość, że Tomasz Gargula z powodu anemii rozważa wycofanie się z waszej sobotniej walki na gali Polsat Boxing Night?
Maciej Miszkiń: Dla mnie to było jak strzał w kolano, zrobiło się mi przez chwilę słabo. Różne są scenariusze przed walką, myśli się o taktyce, myśli się o tym jak wszystko ułożyć, żeby mieć spokój przed samą walką, żeby zrobić wagę, żeby odpocząć, żeby pozałatwiać wszystkie prywatne sprawy. W tym ostatnim tygodniu rozmyślasz o tym jak wygrać, myślisz co zrobić, żeby twoja forma była możliwie najlepsza. Podczas tych przygotowań nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem, czuję się pewnie i nagle dostaję informację, która mnie zmroziła, chociaż powinienem się tego spodziewać po tych tekstach z 30-osobowym sztabem szkoleniowym.

Spodziewać? Czyli uważasz, że Gargula pęka psychicznie przed walką?
Mam w głowie różne przemyślenia, ale nie chcę się nimi dzielić, bo nie jestem w tej sytuacji obiektywny. Osobiście bardzo mnie dotknęła ta sytuacja, ale ja widzę to tylko ze swojej strony. Straciłbym wielomiesięczne przygotowania, wielomiesięczne poświęcenia dla tej walki, nawet abstrachując od pieniędzy jakie wydałem na przygotowania, ale chodzi mi o kawałek mojego życia, który mogłem poświęcić na coś zupełnie innego. Ewentualnie przygotowanie się do innego zawodnika. Nie ja powinienem zabierać głos w tej sprawie, ale jakiś uznany lekarz sportowy.

Ty nie jesteś lekarzem, ale jednak jako sportowiec dosyć mocno interesujesz się zdrowym trybem życia, czy też chorobami, które dotykają sportowców.
Wczoraj podeszła do mnie osoba, która również w trakcie przygotowań ma duże braki we krwi i jej wyniki wskazują na anemię, ale im bliżej walki, tym regeneracja jest większa i te objawy występują. Z tego co mi wiadomo to nie jest jakaś świeża sprawa. Gargula do słabszych rywali wychodził z tego rodzaju dolegliowściami. Nie wiem czy jego chęć do walki nie zależy od poziomu przeciwnika.

Jak duże miałbyś pretensje do Garguli jeśli jednak walka zostałaby odwołana? Okazuje się, że u lekarza był już tydzień temu, jednak nie poinformował o swoich wynikach nikogo.
Z pewnością ten dodatkowy tydzień daje zupełnie inne spojrzenie, nawet jeśli chodzi o znalezienie ewentualnego zastępstwa, czy wypromowania nowego rywala. Moim zdaniem to jest zachowanie niesportowe, ponieważ o takich rzeczach powinno się informować organizatorów od razu. Wolałbym, żeby Gargula uprzedził o wszystkim wcześniej i dał mi szansę wykorzystania moich przygotowań nawet na tle innego przeciwnika.

Czy kontaktowałeś się z organizatorami w tej sprawie? Możesz liczyć na jakiegoś innego rywala przy najgorszym scenariuszu?
Na razie nie uzyskałem żadnej konkretnej informacji, chociaż mój promotor Piotr Werner obiecał, że postara się dzisiaj to wszystko wyjaśnić. Dosłownie przed chwilą dowiedziałem się, że Gargula jedzie do Polsatu na plan trailera naszej walki, więc skoro w dalszym ciągu podejmuje działania promocyjne związane z galą, to domyślam się, że jednak wyjdzie do ringu.