onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Andrzej zaprezentował się we wczorajszej walce po prostu słabo - skomentował Maciej Miszkiń (19-3, 5 KO) wczorajszy występ Andrzeja Sołdry (12-2-1, 5 KO), który wrócił na ring po blisko rocznej przerwie, wygrywając na gali w Legionowie z Sebastianem Skrzypczyńskim. Nieoficjalnie mówi się, że wkrótce ma dojść do ringowego spotkania Miszkinia i Sołdry.

- Pomijam oczywiście fakt, że Sołdra wracał po ciężkiej kontuzji, w pechowym dla siebie miejscu i boksował z doświadczonym zawodnikiem. Skrzypczyńskiemu zabrakło wczoraj kondycji, bo gdyby był lepiej przygotowany, to kto wie - ocenił najwyżej notowany polski pięściarz wagi super średniej.

- Z każdą walką po tej przerwie Andrzej pewnie będzie lepszy, ale ja w jego wczorajszym boksie widziałem wiele błędów. Jeśli dojdzie do naszej walki, to z pełną premedytacją będę chciał wykorzystać każdy z tych błędów - przekonuje Miszkiń, który ostatni raz boksował w grudniu, a na ring ma wrócić w kwietniu.