onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Nie rozumiem, czemu Andrade mówi o walkach z Canelo i Gołowkinem. Najpierw czeka go walka ze mną - mówi Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO), który 29 czerwca stoczy pojedynek z mistrzem świata WBO wagi średniej Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO). Walka będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Providence.

31-letni Andrade jest przekonany, że wygra z Polakiem i często w mediach wypowiada się już o kolejnych walkach. Sulęcki wierzy w to, że odbierze Amerykaninowi mistrzowski pas i popsuje jego plany.

- Jestem wojownikiem, to ja będę wkrótce mistrzem, a nie on. To ja będą mógł myśleć o walkach z Saulem Alvarezem i Giennadijem Gołowkinem. Spełnię swoje marzenie, jestem bardzo zmotywowany - zapowiada pięściarz z Warszawy.

- Andrade jeszcze nie spotkał na swojej drodze takiego zawodnika jak ja. Będę szybszy od niego, jestem bardzo inteligentnym pięściarzem. Będę walczył inaczej niż z Danielem Jacobsem i Gabrielem Rosado. Będę lepszy, niż w tych walkach - przekonuje Sulęcki.

Polski pięściarz już pod koniec maja wyleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie przeszedł aklimatyzację i rozpoczął sesje sparingowe przed najważniejszą walką z zawodowej karierze. Dla Andrade będzie to druga obrona pasa wywalczonego w ubiegłym roku.