Patronat medialny


 


Już tylko 9 dni pozostało do walki Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO) z Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO) o pas WBO wagi średniej. Atmosfera między pięściarzami, póki co w mediach społecznościowych, robi się coraz gęstsza. "Striczu" przekonuje jednak, że wszystko co najważniejsze wydarzy się dopiero w ringu. 

- To tylko takie gadanie na konferencjach prasowych czy w internecie, w dniu walki przemówią pięści. Gadanie jest nic niewarte - mówi polski pretendent do mistrzowskiego tytułu. 

- Andrade jest mistrzem świata, jest bardzo dobry, więc jest pewny siebie, ale ja też wierzę w siebie. Mam nadzieję, że on jest na mnie gotowy, bo jeszcze nigdy nie walczył z kimś takim jak ja! - dodaje Sulęcki, będący już na finiszu amerykańskiej części swojego obozu treningowego.