onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Trzeba będzie dłużej poczekać na powrót na ring Macieja Sulęckiego (28-2, 11 KO). W przyszłym tygodniu niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej przejdzie kolejny zabieg prawej ręki.

Z bólem w prawej dłoni i nadgarstka 30-letni pięściarz grupy KnockOut Promotions zmaga się od kilku miesięcy. Po czerwcowej porażce z Demetriusem Andrade, Sulęcki przeszedł zabieg. Na początku października pozbył się gipsu i wrócił do treningów.

- Próbowałem trenować, w ostatnich dniach zrobiłem nawet dwa sparingi z Darkiem Sękiem, ale ból nie ustępował. Sprawdziłem to i scenariusze nie są zbyt optymistyczne - mówi Sulęcki.

- Dopiero, kiedy trafię na stół operacyjny i ręka zostanie otwarta to okaże się, jak długo będę musiał odpoczywać. Jeśli więzadło jest zerwane, to będzie potrzebna rekonstrukcja. Najgorszy scenariusz przewiduje nawet półroczną przerwę jeszcze przed rozpoczęciem rehabilitacji - tłumaczy pięściarz z Warszawy.

Sulęcki ostatni pojedynek stoczył w czerwcu. Podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego liczył, że jego kolejny występ będzie miał miejsce jeszcze w tym roku.