Patronat medialny


 


Maciej Sulęcki (29-2, 12 KO) zdradził, że kolejny zawodowy pojedynek stoczy prawdopodobnie poza granicami Polski. Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej tydzień temu wrócił na ring po najdłuższej przerwie w zawodowej karierze i wygrał na punkty z Sashą Yengoyanem.

- Wróciłem i wygrałem zdecydowanie z twardym zawodnikiem. Yengoyan dał nam rundy, których tak bardzo potrzebowaliśmy, bo długo nie było mnie w ringu. Teraz czas na poważniejsze wyzwania - mówił Sulęcki w magazynie "Ring TVP Sport".

- Jestem już po spotkaniu z panem Andrzejem Wasilewskim oraz Jackiem Szelągowskim i plany są, aby kolejną walkę stoczył poza Polską. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, ale nie da sę ukryć, że najciekawsze rzeczy w mojej kategorii wagowej dzieją się w USA i tam właśnie celujemy - dodał pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Popularny "Striczu" w trakcie ostatniej walki rozciął sobie skórę na kostkach lewej ręki. Rana okazała się na tyle głęboka, że trzeba było ją zszyć (założono pięć szwów). Opatrzoną dłonią pięściarz nie będzie mógł uderzać przez najbliższe dwa tygodnie.