Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Jermall Charlo (32-0, 22 KO) rozpoczął przygotowania do walki w obronie tytułu mistrza świata WBC wagi średniej z Maciejem Sulęckim (30-2, 11 KO). Amerykanin odniósł się w programie DAZN Boxing Show do doniesień medialnych na temat jego niedoszłych walk z Saulem Alvarezem i Jaime Munguią.

- Wydaje mi się, że media bardziej ekscytują się takimi tematami, niż sami pięściarze. Kiedy wejdziesz na najwyższy poziom, to każda walka jest trudna, ponieważ każdy chce odebrać twój pas. Sulęcki to kolejna przeszkoda, którą pokonam i będę szukał kolejnych wyzwań - mówi Amerykanin.

- Dziennikarze dużo czasu poświęcają na walki, do których nie doszło i próbują analizować, czy ktoś się kogoś przestraszył. Jesteśmy mistrzami świata, Canelo i Munguia na pewno nikogo się nie boją. Po prostu teraz do tych walk nie doszło, ale ja cały czas jestem na nie otwarty - twierdzi czempion World Boxing Council.

31-letni Charlo posiada złoto-zielony pas od grudnia 2018 roku. Najpierw Amerykanin dzierżył tymczasową wersję tego tytułu, a od blisko trzech lat jest pełnoprawnym mistrzem. Po raz ostatni boksował w czerwcu ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Juanem Maciasem Montielem. Czerwcowy występ będzie Sulęckiego drugą w karierze walką o mistrzostwo świata.