onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

WokółRingu: 22 października na gali w Wieliczce powróciłeś na ring po niespełna rocznej przerwie spowodowanej operacją wzroku. Powrót nie był zbyt udany, ponieważ przegrałeś na punkty w rewanżowym pojedynku z Norbertem Dąbrowskim. Co możesz powiedzieć o tamtym pojedynku? Swoją nie zbyt dobrą dyspozycję tłumaczyłbyś głównie tą długą przerwą od ostatniej walki?
Marek Matyja: Na pewno długa przerwa wpłynęła na moją dyspozycję w ringu, ale główną przyczyną porażki była mała aktywność w początkowych rundach oraz brak wyczucia dystansu.

Zdążyłeś już powrócić zwycięsko na ring po tamtej przegranej z "Norasem". 10 grudnia na gali Włodarczyk - Harth pokonałeś jednogłośnie na punkty Olegsa Fedotovs’a. Chyba bardzo zależało ci, żeby jak najszybciej powrócić na ring po pierwszej zawodowej porażce? Jesteś zadowolony z tego, jak zaprezentowałeś się w walce z Fedotovsem?
Tak, zależało mi bardzo na szybkim powrocie na ring i przede wszystkim pokazaniu się swojej publiczności wrocławskiej. Zadowolony jestem ze zwycięstwa, poprawiłem aktywność – to czego brakowało w walce z Norbertem. Wiadomo to jeszcze nie jest ta forma, na którą mnie stać, ale z każdą przeboksowaną rundą czuję się coraz pewniej w ringu.

Jak sam mówisz - pierwsze dni po przegranej były dla ciebie bardzo trudne. Starasz się już nie myśleć o tamtej walce z Norbertem? Czy wracasz cały czas myślami do niej?
Staram się nie myśleć o porażce, zostawiam ją już za sobą. Jednak czuję wewnętrznie potrzebę stoczenia trzeciej walki i chcę pokazać, że jestem lepszym pięściarzem od Norberta.

Otwarcie przyznałeś już bezpośrednio po walce w Wieliczce, że bardzo liczysz na trzecią walkę z Norbertem Dąbrowskim. Początkowo "Noras" był na tak, jednak wydaję się, że teraz będzie dużo trudniej doprowadzić do waszej trzeciej walki. Mimo to będziecie wraz z promotorami do tego dążyć?
Poprzednia moja wypowiedz jednoznacznie stwierdza, że chciałbym. Jednak nie wszystko jest zależne ode mnie.

Niedawno Norbert przyznał, że nie interesuje go jak na razie trzecia walka z tobą. "Noras" wspomniał, iż bardziej zainteresowany byłby walką z Dariuszem Sękiem lub rewanżem z Pawłem Stępniem. Ponadto dodał, że nie jest on zainteresowany walką z Robertem Parzęczewskim. Marek Matyja byłby chętny na walkę, z którymś z naszym pięściarzy kategorii półciężkiej na przykład z Sękiem, Stępniem, Parzęczewski, czy Piotrem Podłuckim?
Ja nigdy sobie rywali nie wybierałem, akceptuję tych przeciwników, których przedstawiają mi promotorzy. Jeśli oni mają koncepcję walki z innym Polakiem – ja taką walkę przyjmuję.

Przyznajesz, że wyciągnąłeś wraz z trenerami cenne wnioski z tamtej porażki z Dąbrowskim. Co konkretnie masz na myśli?
Tak, jak mówiłem - aktywność od początku walki i praca nóg oraz wyczucie dystansu, ale to kwestia tego, żeby były regularne starty.

Nie uważasz, że walka na powrót po tak długiej przerwie z Norbertem była trochę zbyt ryzykowna? Może zabrakło jednej tak zwanej "walki na przetarcie"?
Nie ma co gdybać. Skoro podjąłem taką decyzję to uważałem, że to odpowiedni przeciwnik.

Cały wywiad na wokolringuboks.wordpress.com >>