onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


W sobotę w położonym nad jeziorem Necko Amfiteatrze w Augustowie dojdzie do pojedynku o prym w wadze półciężkiej w Polsce. W walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 11 Marek Matyja (17-1-2, 8 KO) skrzyżuje rękawice z Pawłem Stępniem (13-0-1, 11 KO) i będzie to rewanż za pojedynek sprzed roku, który zakończył się remisem.

Faworytem jest Stępień, ale trener Fiodor Łapin mocno wierzy w Matyję, którego trenuje: - Marek od razu po pierwszej walce wiedział, że nie wszystko zrobił tak, jak sobie zakładaliśmy, ale teraz ciężko pracował, by wyeliminować błędy. W ogóle, Marek pod tym względem wyróżnia się w grupie. To tytan pracy, absolutna czołówka – powiedział szkoleniowiec, który doprowadził do mistrzostwa świata Krzysztofa Głowackiego i Krzysztofa Włodarczyka.

Matyja łączy treningi z prowadzeniem bokserskiego gymu we Wrocławiu, a do Warszawy na przygotowania przyjeżdża 5 tygodni przed walką. Przed pojedynkiem ze Stępniem Matyja wziął także udział w obozie szkoleniowym w Zakopanem.

- Wszyscy wokół mówią, że Marek nie zmieni zbyt wiele w swoim boksie w stosunku do pierwszej walki, za to Paweł będzie kompletnie innym zawodnikiem. Szczerze? Sądzę, że będzie to podobna walka. Co sądzę o werdykcie z pierwszego pojedynku? Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna o tym mówić, dlatego ograniczę się do stwierdzenia, że bardzo ciężko punktuje się tak bliskie walki – podsumował szkoleniowiec.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>