onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- To na pewno będzie świetny pojedynek - mówi Mariusz Wach o walce dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka (54-4-1, 38 KO) z Olanrewaju Durodolą (27-5, 25 KO). Do starcia pięściarzy dojdzie 2 czerwca na gali w Rzeszowie, która będzie częścią Kongresu Sportów Walki.

- Czy to jest walka o być albo nie być dla Diablo? Myślę, że tak. Obaj dysponują mocą w rękach, więc będą leciały iskry. To jest pewne - przekonuje były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.

Dla Włodarczyka będzie to drugi pojedynek od ubiegłorocznej porażki z Muratem Gasijewem w walce o pas mistrzowski IBF. Pojedynek był jednocześnie ćwierćfinałem turnieju World Boxing Super Series.

- Widać w każdej walce Durodoli, że jest pięściarzem dynamicznym, który dysponuje nokautującym ciosem. Ten sam atut ma jednak Włodarczyk. On może przespać jedenaście rund, ale w dwunastej trafi tak, że Durodola pójdzie spać - mówi Wach.

Durodola w swojej karierze wygrywał m.in. z rosyjskim królem nokautu Dmitrijem Kudriaszowem. Ostatni pojedynek Nigeryjczyk toczył w lutym.

- Obaj mają dużo do stracenia, ale także bardzo dużo do zyskania. Wygrana pozwoli wygranemu ponownie myśleć o walkach o tytuły. Sam na pewno bardzo chętnie to zobaczę - podsumowuje pięściarz z Krakowa.

Podczas KnockOut Boxing Night w Rzeszowie kibice będą mogli zobaczyć w akcji także m.in. Pawła Stępnia, Fiodora Czerkaszyna, Przemysława Zyśka oraz pochodzącego ze stolicy Podkarpacia Łukasza Różańskiego. 

Bilety na Kongres Sportów Walki + KnockOut Boxing Night 2 >>