onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Niewykluczone, że Mateusz Masternak (41-5, 28 KO) porzuci wkrótce marzenie o olimpijskim medalu i powróci do rywalizacji w gronie zawodowców - tak przynajmniej można przypuszczać na podstawie wpisu wrocławskiego pięściarza na Instagramie. 

"Master" umieścił na swoim profilu zapytał kibiców, czy woleliby go oglądać a ringach olimpijskich czy profesjonalnych. Fani opowiedzieli się za drugą opcją.

- Zdecydowana przewaga boksu zawodowego. I szczerze powiedziawszy, ja też mam takie odczucia - skomentował wyniki ankiety były mistrz Europy kategorii junior ciężkiej. - Przede wszystkim dlatego, że zdecydowanie łatwiej w obecnej sytuacji będzie zorganizować galę boksu zawodowego niż igrzyska olimpijskie. A udział w lokalnych turniejach mnie nie interesuje.

- Mam jeszcze rok-dwa na to, żeby zdobyć walkę o pas. A z Igrzyskami może tak być, że poczekamy na nie rok, a może dwa, a ja nie mam na to czasu. Ani dodatkowych środków, bo w Polsce boks olimpijski to działalność prawie charytatywna. Zakładałem, że przez ten rok do Igrzysk będziemy z rodziną utrzymywać się z oszczędności, ale sytuacja się mocno skomplikowała i ile może jeszcze trwać, nikt nie wie - stwierdził Masternak, który w swojej ostatniej zawodowej walce, w październiku 2018 roku, przegrał na punkty z finalistą turnieju WBSS Yunielem Dorticosem.