Patronat medialny


 


Mateusz Masternak (43-5, 29 KO) podzielił się na Facebooku swoimi wrażeniami z obozu sparingowego z Dillianem Whytem (27-2, 18 KO) szykującym się do rewanżowej walki z Aleksandrem Powietkinem (36-2-1, 25 KO).

"Master" komplementował atmosferę panującą w obozie "The Body Snatchera". - Pierwszy raz w życiu spotkałem z takim podejściem, gdzie podczas przygotowań innego zawodnika, staję się częścią teamu - przyznał wrocławianin. - Wszystkie treningi wykonywaliśmy wspólnie, byłem objęty opieką trenera, trenera od przygotowania fizycznego, fizjoterapeuty, a nawet fryzjera, gdzie często bywa nawet tak, że sparingpartnerzy są wypraszani z sali podczas innych treningów niż sparing. Na sali panowała doskonała atmosfera. Wszyscy wzajemnie się motywowaliśmy i wspieraliśmy. Po sesjach sparingowych, oglądaliśmy i omawialiśmy je wspólnie. Każdy mógł dodać swoje uwagi. Był czas i na ostry wycisk i na luźne żarty.

- Sparingpartnerów było czterech, więc maksymalnie jednym ciągiem sparowaliśmy cztery rundy. Niektóre sparingi były bardzo ostre, inne techniczne. Z takim zawodnikiem jak Dillian trzeba być totalnie skupionym przez cały czas, ponieważ każdy cios, to duże zagrożenie. To była dla mnie świetna okazja do doskonalenia swojej defensywy. Natomiast moją przewagą była szybkość i ruchliwość, co z pewnością w walce z Powietkinem będzie kluczowe - zdradził "Master".

Pojedynek Dilliana Whyte'a z Aleksandrem Powietkinem odbędzie się 27 marca na Gibraltarze. Transmisję z walki przeprowadzi platforma DAZN. Mateusz Masternak między liny powróci prawdopodobnie 8 maja na undercardzie gali Szpilka - Różański.