onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Dzisiaj na gali w Warszawie kolejny zawodowy pojedynek stoczy Michał Cieślak (16-0, 10 KO). Dla 29-latka z Radomia będzie to drugi zawodowy występ na przestrzeni dwóch tygodni.

- Wiadomo dlaczego zdecydowałem się na tę walkę. Od mojego występu w ubiegłym roku w Wieliczce, do kolejnego pojedynku minęło aż dziewięć miesięcy. Można powiedzieć, że straciłem rok bez żadnych poważnych walk i chcę to nadrobić - przekonuje Cieślak w rozmowie z Polsatsport.pl.

- Mój rywal ma pseudonim rzeźnik, więc w ringu będzie rzeźnia. Liczę na to, że w kolejnych miesiącach tych walk będzie więcej. Ja jestem zdrowy i dobrze czuję się, pomimo że boksowałem dwa tygodnie temu. Gdyby było inaczej, nigdy bym takiego pojedynku nie wziął - mówi radomianin.

Główną atrakcją gali w Warszawie będzie powrót na ring po ponad rocznej przerwie Andrzeja Fonfary. "Polski Książę" zadebiutuje w kategorii junior ciężkiej pojedynkiem z Ismaiłem Siłłachem, byłym rywalem m.in. Mateusza Masternaka.