Patronat medialny


 


 

Takiej historii w polskim boksie jeszcze nie było. Niepokonany Michał Cieślak w piątek w Kinszasie (Demokratyczna Republika Konga) zawalczy z miejscowym Ilungą Makabu o mistrzostwo świata WBC w kategorii junior ciężkiej. Warunki, które zastały ekipę pretendenta z Radomia w Afryce momentami przypominają film sensacyjny. Uzbrojony konwój, niebezpieczne ulice i promotor–generał przed którym przestrzega Rada Unii Europejskiej. - W busie siedzieli uzbrojeni mężczyźni, którzy w trakcie jazdy przeładowywali broń - relacjonuje z Czarnego Lądu Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Cieślaka.

Organizatorem piątkowej walki o mistrzostwo świata jest generał Ilunga Luyoyo, persona non grata w Unii Europejskiej. W 2018 roku decyzją Rady Unii Europejskiej, wprowadzono środki ograniczające wobec Demokratycznej Republiki Konga i samego generała.

W 2017 roku Luyoyo został mianowany dowódcą ochrony urzędników wysokiego szczebla. Został również promotorem boksu zawodowego i samego Makabu. - Przedstawił się serdecznie i zaakcentował, że ogląda wszystkie walki Makabu, kocha sport i jest wielkim kibicem swojego rodaka. Cóż, a my przyjechaliśmy bić ich bohatera... - dodaje szef Knockout Promotions.

Według ustaleń TVP Sport, Polak za rywalizację na gorącym terenie ma zarobić około 150 tysięcy dolarów. Pieniądze miały zostać zdeponowane przez organizatorów na koncie World Boxing Council.

Pełna treść artykułu w Tvpsport.pl >>