Patronat medialny


 


Michał Cieślak (19-0, 13 KO) i Ilunga Makabu (26-2, 24 KO) byli pewni wygranej podczas środowej konferencji prasowej przed walką o mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej. Dzisiaj pięściarze staną naprzeciw siebie podczas oficjalnej ceremonii ważenia.

- Zmiana klimatu nie jest dla mnie problemem. W Polsce jest teraz zima, tutaj jest ciepło, ale byłem tego świadomy - mówił Michał Cieślak podczas spotkania z mediami.

- Mam 30 lat, zbierałem doświadczenie od zawodowego debiutu i nie stresuję się niczym. Jestem przekonany, że damy dobrą walkę. Wiem, że wszyscy na widowni będą go wspierać, ale to nie ma znaczenia. W ringu będziemy tylko my dwaj - przekonywał pięściarz z Radomia.

Pewny siebie był także Makabu, dla którego będzie to druga próba zdobycia mistrzowskiego pasa WBC. Przy pierwszej okajzi przegrał przed czasem z Tonym Bellew.

- Czuję się dobrze, jestem artystą nokautu i obiecuję zwycięstwo. Pas WBC pozostanie w Demokratycznej Republice Konga. Zachęcam moich rodaków do przyjścia na galę i kibicowania mi. Razem możemy wygrać ten pojednek - mówił Makabu.

Tytuł mistrza świata WBC w kategorii junior ciężkiej wcześniej należał do Oleksandra Usyka. Ukrainiec zwakował pas, decydując się na przejście do wagi ciężkiej. Jeśli Cieślak wywalczy mistrzowski pas, to będzie piątym Polakiem, który zdobędzie tytuł w tej kategorii wagowej. Wcześniej dokonali tego Dariusz Michalczewski, Krzysztof Włodarczyk, Krzysztof Głowacki i Tomasz Adamek.