onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Norbert Dąbrowski (22-7-1, 10 KO) pokonał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie Oleksandra Garaszczenkę (15-15-1, 7 KO) na gali w Skierniewicach. Tym samym pięściarz z Warszawy udanie wrócił na ring po porażce z rąk Roberta Talarka.

Dla Dąbrowskiego było to przetarcie przed piątkowym rewanżem z Jordanem Kulińskim. Walka będzie głównym wydarzeniem gali Friday Boxing Night w Nowym Dworze Mazowieckim.

Pięściarze po raz pierwszy zmierzyli się w marcu ubiegłego roku. Wtedy po sześciu rundach sędziowie wypunktowali remis.

Kup bilet na galę w Nowym Dworze Mazowieckim >>

Add a comment

Najbliższe dwa tygodnie będą bardzo pracowite dla Norberta Dąbrowskiego (20-7-1, 8 KO). 29-latek z Warszawy stoczy w trakcie nich dwie zawodowe walki.

Pierwsza z nich odbędzie się w sobotę podczas gali w Skierniewicach, gdzie jego przeciwnikiem będzie Oleksandr Garaszczenko (15-14-1, 7 KO). Popularny "Noras" wróci w ten sposób na ring po czerwcowej porażce z rąk Roberta Talarka.

13 października z kolei w Nowym Dworze Mazowieckim dojdzie do rewanżowego pojedynku Dąbrowskiego z Jordanem Kulińskim Jordanem Kulińskim (5-0-1, 1 KO). Pierwsze starcie tych pięściarzy zakończyło się remisem. Przygotowując się do tych dwóch występów Dąbrowski sparował m.in. z Maciejem Sulęckim oraz Mateuszem Trycem.

Kup bilet na galę w Nowym Dworze Mazowieckim >>

 

Add a comment

7 października na gali w Skierniewicach najbliższą zawodową walkę stoczy Norbert Dąbrowski (20-7-1, 8 KO). Rywalem 29-latka z Warszawy będzie Oleksandr Garaszczenko (15-14-1, 7 KO).

Ukrainiec w ostatnim czasie miał dłuższą przerwę od ringowych występów. Wcześniej miał okazję boksować m.in. z Pawłem Głażewskim, Wojciechem Bartnikiem czy Elvirem Muriqim.

Dla Dąbrowskiego będzie to przetarcie przed pojedynkiem rewanżowym z Jordanem Kulińskim (5-0-1, 1 KO). Ta walka odbędzie się 13 października w Nowym Dworze Mazowieckim.

Add a comment

- Zweryfikuję go w sobotę - mówi Norbert Dąbrowski, który podczas dzisiejszej gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Robertem Talarkiem. Będzie to rewanż za pojedynek pięściarzy sprzed dwóch lat.

Add a comment

Rewanżowe starcie między Norbertem Dąbrowskim (20-6-1, 8 KO) a Robertem Talarkiem (17-2-2, 11 KO) do karty walk Polsat Boxing Night 7 - Nowe Rozdanie wskoczyło dość niespodziewanie. Od początku przykuło jednak uwagę kibiców pięściarstwa. I niedziwne, bo przez ponad dwa lata od pierwszej konfrontacji obaj przeszli wiele. Nie zmieniło się jedno - serce do walki mają to samo, a może nawet jeszcze większe.

W marcu 2015 roku w Brodnicy sędziowie niejednogłośnie wskazali zwycięstwo Norberta Dąbrowskiego - dwóch punktowało na "Norasa", a jeden przyznał remis. Przez dwa lata łącznie stoczyli aż siedemnaście pojedynków (Dąbrowski - 8, Talarek - 9) i często wyjeżdżali na zagraniczne wojaże jako "mięso armatnie". Nigdy za mięso jednak nie robili, bo charakteru i serca do tego sportu nikt im nie może odebrać. Dwóch nieco niedocenionych i pozostawionych swojego czasu na pastwę losu pięściarzy już 24 czerwca wejdzie do ringu, aby pokazać kibicom, o co tak naprawdę w tym sporcie chodzi.

Talarek mógłby przynależeć do grupy bokserskich "journeymanów". W swojej karierze odwiedził aż dwanaście krajów i wielokrotnie miał tylko pomagać rywalom w sztucznym nabijaniu rekordów. Skazywany na porażkę często jednak komplikował sprawę i zwyciężał z faworyzowanymi pięściarzami. Tak było m.in. w starciu z Kingiem Davidsonem (18-2, 12 KO) czy Goekalpem Oezeklerem (21-2-1, 10 KO). Organizatorzy zagranicznych gal za sprawą Talarka niejednokrotnie dostawali przysłowiowego "pstryczka w nos", a ten po prostu sumiennie wypełniał swoje służbowe obowiązki.

- Muszę traktować siebie jako firmę. Jeśli o siebie nie zadbam, to przecież firma będzie źle prosperować. Mój bilans powodował, że często traktowano mnie jak "Kelnera", a ostatnio zrobiłem spory progres - mówi.

W 2016 roku Talarek zapisał w swoim rekordzie aż sześć zwycięstw, a z passą czterech wygranych z rzędu przystąpi dopiero pierwszy raz w karierze. Przygotowania do walki w jego przypadku to spore wyrzeczenie. Na co dzień pracuje bowiem jako elektromonter w Kopalni Węgla Kamiennego Bielszowice w Rudzie Śląskiej. - Pod ziemią panują zupełnie inne warunki. To jest ciężka praca, ale myślę, że daje też dużo plusów. Wydaje mi się, że dobrze działa na wydolność i na pewno łapię tam dużo siły - opowiada Talarek.

W przeciwnym narożniku 24 czerwca w ERGO Arenie zamelduje się Norbert Dąbrowski. Po pierwszej konfrontacji z Talarkiem wyjechał do Niemiec na walkę z numerem 1 w rankingu WBO w wadze półciężkiej Dominikiem Boeselem. Walkę przegrał na punkty, ale swoją postawą nie zawiódł polskich kibiców. Wydawało się, że kariera "Norasa" ruszy w dobrym kierunku. Niestety nieco zaniedbywany przez promotorów w kolejnych pojedynkach przeplatał wygrane z porażkami.

Drugi oddech dał mu dopiero trener Krzysztof Drzazgowski, który przypomniał mu styl z czasów boksu amatorskiego. Dąbrowski zwyciężył z niepokonanym Markiem Matyją, a następnie przyjął lukratywną ofertę walki z czołowym pięściarzem kategorii półciężkiej na świecie niepokonanym Eleiderem Alvarezem. Rozpędzony Kanadyjczyk miał sporo problemów z walczącym z odwrotnej pozycji Polakiem. I choć sędziowie wskazali zdecydowane zwycięstwo Alvareza, to występ Polaka wywarł ogromne wrażenie na wszystkich ekspertach. Dąbrowski odzyskał wiarę w sukces i do gali w ERGO Arenie przystępuje z wielkimi nadziejami.

- Wszystko idzie po mojej myśli. Przygotowania były doskonałe, a wagę mam już praktycznie zrobioną. Czuję się świeży i na 24 czerwca będę w szczytowej formie - zapowiada Dąbrowski.

Starcie Talarka z Dąbrowskim otworzy galę Polsat Boxing Night - Nowe Rozdanie, ale już od pierwszego gongu w gdańskiej ERGO Arenie szykują się wysokiej jakości sportowe emocje.

Add a comment

-  Nie czuję się na pewno faworytem, na którym ciąży presja - mówi portalowi Prostozboku.pl Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO), który 24 czerwca na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Robertem Talarkiem (17-12-2, 11 KO). Pojedynek otworzy galę organizowaną w gdańskiej Ergo Arenie.

Mateusz Borek powiedział, że wasz pojedynek, to walka dwóch prawdziwych sportowców z krwi i kości. Co to oznacza dla ciebie?
Norbert Dąbrowski: Pewnie Mateuszowi chodziło o to, że jesteśmy pięściarzami, którzy nie boją się wyzwań, chcą rozwijać się sportowo i zależy im na karierze w ringu, a nie w mediach społecznościowych. Zarówno ja, jak i Robert, chcemy walczyć. Gdy pojawia się oferta, tak jak ta PBN, to my po prostu wychodzimy między liny i robimy swoją robotę. Chcemy jak najlepszych przeciwników. Moim zdaniem o to chodziło. A dla mnie? Miło było coś takiego usłyszeć.

Były jakieś wymogi z góry przed PBN? Chodzi mi o „obowiązki medialne”. Reszta angażuje się w promocje gali.
Tak, miałem rozmowę z ludźmi z Polsatu. Mam pokazać kawałek siebie, wrzucać filmiki, zdjęcia. Trzeba pomóc promocyjnie wydarzeniu, które sportowo jest najlepszym bokserskim w naszym kraju. Myślę, że tak mocnej gali jeszcze w Polsce nie było.

Ty możesz więcej wygrać czy przegrać na walce z Robertem Talarkiem?
Mogę dużo stracić, ale i sporo zyskać – to moje zdanie. Nie czuję się na pewno faworytem, na którym ciąży presja. Te kalkulacje, na zasadzie zyskam lub stracę wyrzucam z siebie. Po walce wszystko będę w stanie powiedzieć.

Robert Talarek – zawodnik dobry czy słaby? Twoim zdaniem oczywiście.
Szanuję go bardzo, że ciężko trenuje, uczy się, jest ambitny i walczy za swoje pieniądze za granicą. Jest pracowity, oddany temu, co jest jego pasją. Nie robi tego dla sławy czy pieniędzy, tylko chce się rozwijać sportowo. Jest solidnym pięściarzem. Myślę, że dobrze powiedział Mateusz Borek: oni zasługują na walkę podczas takiej gali. Też tak uważam. Pokazujemy charakter, robimy dobre pojedynki, bierzemy wszystkie wyzwania, mamy ambicje. To zalety, które niewątpliwie nas łączą.

Pełna treść artykułu na Prostozboku.pl >> 

Add a comment

24 czerwca na gali Polsat Boxing Night 7 w Gdańsku dojdzie do rewanżowej walki pomiędzy Norbertem Dąbrowskim (20-6-1, 8 KO) i Robertem Talarkiem (17-12-2, 11 KO). Pięściarze po raz pierwszy spotkali się w marcu 2015 roku - wówczas niejednogłośnie na punkty wygrał "Noras".

Dąbrowski w tym roku boksował raz, pokonując przed czasem Michała Graszka w pierwszym występie od czasu porażki z oficjalnym pretendentem WBC wagi półciężkiej Eleiderem Alvarezem. Bardzo aktywny w ubiegłym roku (6 walk) Talarek od grudnia nie wyszedł jeszcze do ringu. 

Głównym wydarzeniem czerwcowej gali będzie pojedynek byłego mistrza wag półciężkiej i junior ciężkiej Tomasza Adamka (50-5, 30 KO) z Solomonem Haumono (24-3-2, 21 KO).

Add a comment

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) znokautował w pierwszej rundzie Michała Graszka (6-6, 4 KO) na gali grupy Fight Events w Żyrardowie. Pojedynek zakończył się po celnym ciosie z lewej ręki pięściarza z Warszawy. Dąbrowski tym samym udanie wrócił na ring po ubiegłorocznej porażce z Eleiderem Alvarezem.

Podczas tej samej gali drugie zawodowe zwycięstwo odniósł Kamil Gardzielik (2-0, 1 KO), który wygrał przed czasem z Kasjanem Inglotem (0-1, 0 KO). Polak przeważał od pierwszego gongu, a walka skończyła się w trzeciej rundzie.

W zawodowym debiucie zwyciężyła także Paulina Raszewska (1-0, 0 KO), która pokonała niejednogłośnie na punkty Bojanę Libiszewską (5-20, 1 KO). Po czterech wyrównanych rundach dwóch sędziów punktowało dla Raszewskiej 40-36 i 39-37, zaś trzeci wskazał na zwycięstwo Libiszewskiej 39-37.

Add a comment

Dziś na gali w Żyrardowie po przegranym boju z challengerem WBC wagi półciężkiej Eleiderem Alvarezem na ring powróci Norbert Dąbrowski (19-6-1, 7 KO). Popularny "Noras" nie kryje, że starcie z Michałem Graszkiem (6-5, 4 KO) ma pomóc mu w odbudowaniu rekordu przed kolejnymi wielkimi wyzwaniami, ale jednocześnie zaznacza, że nie lekceważy swojego rywala.

Transmisja z gali : godz. 20.30 - Polsat Sport Fight, godz. 22.55 - Polsat Sport

Add a comment

Michał Graszek (6-5, 4 KO) będzie rywalem Norberta Dąbrowskiego (19-6-1, 7 KO) 17 marca na gali Friday Night w Żyrardowie - poinformowała organizująca imprezę grupa Fight Events. Dla popularnego "Norasa" piątkowy występ będzie powrotem na ring po grudniowej porażce z challenerem WBC wagi półciężkiej Eleiderem Alvarezem.

W pojedynku wieczoru gali w Żyrardowie boksujący w kategorii ciężkiej Siergiej Werwejko (5-0, 3 KO) stanie naprzeciw doświadczonego Brazylijczyka Marcelo Luiza Nascimento (22-14, 19 KO), znanego polskim kibicom z zaciętego boju z Mariuszem Wachem. 

Ponadto Jordan Kuliński (3-0-1, 1 KO) spotka się z Piotrem Podłuckim (4-0, 2 KO) w "walce o wszystko", Kamil Gardzielik (1-0, 0 KO) skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Kulbaniokiem (5-3, 2 KO), a Paulina Raszewska zadebiutuje na zawodowych ringach bojem z Bojaną Lubiszewską (5-19, 1 KO)

Kup bilet na galę w Żyrardowie, ceny już od 25 PLN >> 

Add a comment