Patronat medialny


 

Oleknsadr Usyk (20-0, 13 KO) przyleci do Londynu, by obejrzeć na żywo na stadionie Tottenhamu sobotnią walkę Tysona Fury'ego (32-0-1, 23 KO) z Dereckiem Chisorą (33-12, 23 KO) o pas WBC wagi ciężkiej. 

Jeśli "Król Cyganów" zwycięży, to niewykluczone, że w pierwszym kwartale przyszłego roku skrzyżuje z Ukraińcem rękawice w boju o bezdyskusyjne mistrzostwo świata.

Fury niedawno zadeklarował, że gdy spotka Usyka osobiście, spoliczkuje go w ramach zemsty za epitet, na jaki czempion WBA, WBO i IBF pozwolił sobie w jednym z wywiadów (Fury nazwał Fury'ego "pijaczyną").