onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



2 lipca na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Reading dojdzie do walki Patryka Szymańskiego (15-0, 9 KO) z niedawnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi super półśredniej Wilkym Campfortem (21-1, 12 KO). Pojedynek będzie w USA pokazywany przez telewizję ESPN.

Dla Szymańskiego, który od marca przebywa w USA, szlifując swoje pięściarskie umiejętności, będzie to pierwszy tegoroczny występ. Campfort w listopadzie ubiegłego roku boksował o pas mistrzowski IBF z Jermallem Charlo, ale przegrał w czwartej rundzie.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka w kategorii lekkiej pomiędzy Jamelem Herringiem (15-0, 8 KO) i Denisem Szafikowem (36-2-1, 19 KO).

Add a comment

Najprawdopodobniej 2 lipca na gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański (15-0, 9 KO). 22-letni zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions rozpoczął już sesje sparingowe przygotowujące go do tego występu.

- Miałem boksować w czerwcu, ale plany uległy zmianie. Jeden z moich promotorów Leon Margules potwierdził, że wystąpię 2 lipca na gali Premier Boxing Champions, która będzie pokazywana przez telewizję ESPN. Mamy już wszystko ustalone, chociaż najpierw muszą o tym poinformować organizatorzy gali - tłumaczy Szymański.

Szymański od dłuższego czasu przebywa już na Florydzie, gdzie szlifuje formę pod okiem trenera Chico Rivasa. W ostatnim ringowym występie 22-latek wygrał na punkty z Richardem Gutierrezem.

- Niedługo dołączy do mnie także Jakub Chycki z którym będę przygotowywał się fizycznie do kolejnych walk. Kiedy termin walki został zmieniony, wyhamowaliśmy trochę, żeby forma za szybko nie wystrzeliła. Teraz ponownie przyśpieszamy - tłumaczy Szymański, który jest m.in. klasyfkowany w czołowej piętnastce rankingu federacji WBO.

Add a comment

12 czerwca na gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański (15-0, 9 KO) - poinformował na Twitterze Andrzej Wasilewski, promotor pięściarza z Konina.

- Rywalem Patryka będzie prawdopodobnie zawodnik, który niedawno walczył o mistrzostwo świata - zdradził jeden z właścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions.

Szymański od kilku tygodni przebywa na Florydzie, gdzie szlifuje formę pod okiem trenera Chico Rivasa. W ostatnim ringowym występie 22-latek wygrał na punkty z Richardem Gutierrezem.

Add a comment

Patryk Szymański (15-0, 9 KO), podobnie jak Maciej Sulęcki, miał okazję sprawdzić się w walce sparingowej z byłym niekwestionowanym królem wagi średniej Jermainem Tylorem (33-4-1, 20 KO). Pięściarz z Konina kolejny pojedynek stoczy prawdopodobnie w czerwcu na gali z udziałem Andrzeja Fonfary.

Add a comment

Maciej Sulęcki (22-0, 7 KO) i Patryk Szymański (15-0, 9 KO) rozpoczęli sesje sparingowe przed kolejnymi zawodowymi walkami. Od kilku tygodni obaj pięściarze przebywają na obozie treningowym na Florydzie, gdzie trenują pod okiem Amerykanina Chico Rivasa.

Szymański pierwszy tegoroczny występ ma zaliczyć ostatecznie w drugiej połowie maja, z kolei Sulęcki jest poważnie przymierzany do gali, która odbędzie się 18 czerwca w Chicago. Rywale polskich pięściarzy mają być bardzo wymagający.

Miniony weekend Sulęcki i Szymański spędzili w Nowym Jorku, gdzie dopingowali z pierwszych rzędów Krzysztofa Głowackiego, który obronił pas WBO wagi junior ciężkiej, wygrywając ze Stevem Cunninghamem.

Add a comment

Ostatecznie w czerwcu pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy dobrze zapowiadający się pięściarz wagi super półśredniej Patryk Szymański (15-0, 9 KO) - poinformował na Twitterze Przemek Garczarczyk. Wcześniej pięściarz z Konina był przymierzany do występu w walce wieczoru na gali PBC, która odbędzie się 17 maja.

Niewykluczone, że 22-letni Polak wystąpi w czerwcu na tej samej gali co Andrzej Fonfara. Dokładna data imprezy nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona w mediach.

Szymański ostatni raz boksował w październiku, wygrywając wysoko na punkty z Richardem Gutierrezem. Od kilku tygodni Polak przebywa już w USA, gdzie szlifuje formę pod skrzydłami amerykańskiego trenera Chico Rivasa.

Add a comment

Patryk Szymański (15-0, 9 KO) i Maciej Sulęcki (22-0, 7 KO) szykują się na Florydzie do ważnych pojedynków, jakie stoczą wiosną. Obaj pięściarze związani kontraktem menadżerskim z Alem Haymonem trenują aktualnie z tym samym trenerem - Chico Rivasem.

- Patryk zaboksuje najprawdopodobniej 17 maja podczas imprezy pokazywanej w Stanach przez telewizję Fox. Maciek wyjdzie do ring na przełomie maja i czerwca - mówi współpromujący bokserów Andrzej Wasilewski, dodając: - Nazwisk rywali nie możemy jeszcze potwierdzić, ale powinien być to dla obu spory krok do przodu.

Patryk Szymański ostatni pojedynek stoczył w październiku, zwyciężając Richarda Gutierreza. Maciej Sulęcki walczył 16 stycznia, notując zwycięstwo nad Derrickiem Findleyem.

Add a comment

17 maja na gali Premier Boxing Champions pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Patryk Szymański (15-0, 9 KO). Boksujący w kategorii super półśredniej 22-latek ma wystąpić w walce wieczoru imprezy pokazywanej w USA przez telewizję Fox Sports - poinformował na Twitterze Przemek Garczarczyk.

Nazwisko rywala pięściarza z Konina nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, choć nieoficjalnie mówi się, że będzie to inny perspektywiczny pięściarz współpracujący z Alem Haymonem. W czwartek Szymański wylatuje na Florydę, gdzie rozpocznie obóz przygotowawczy przed tym występem.

Do Stanów Zjednoczonych w tym tygodniu wylatuje również najlepszy polski pięściarz wagi średniej Maciej Sulęcki. 

Add a comment

Patryk Szymański (15-0, 9 KO) i Maciej Sulęcki (22-0, 7 KO) wylatują w czwartek na Florydę, gdzie rozpoczną przygotowania do kolejnych zawodowych walk. Szymański na ring ma wrócić w połowie maja, z kolei Sulęcki kolejny pojedynek powinien stoczyć na przełomie maja i czerwca.

Za bokserskie przygotowania obu zawodników odpowiada Al Haymon. W ostatnich tygodniach Szymański pracował nad przygotowaniem fizycznym z Jakubem Chyckim, z kolei Sulęcki trenował z Pawłem Kłakiem.

Szymański ostatni pojedynek stoczył w październiku, z kolei Sulęcki zdążył już w tym roku zanotować jedną wygraną, pokonując Derricka Findleya.

Add a comment

"Boks to sport, w którym bogate dzieciaki nie istnieją" - słyszymy w dokumencie "Mistrzowie". Czy aby na pewno to dyscyplina jedynie dla mieszkańców nowojorskiego Bronxu lub - odnosząc filmowe stwierdzenie do naszych warunków - lokatorów komunalnych mieszkań? Zarezerwowana wyłącznie dla dzieci ulicy? Patryk Szymański to przeciwieństwo stereotypu pięściarza. Jego pierwszym i najwierniejszym sponsorem był ojciec. Grzegorz - człowiek odpowiedzialny za utworzenie trzeciej klasy o profilu bokserskim w kraju. 22-latek nie zaznał spartańskiego wychowania. Mimo to, myśli o pojedynkach z czołową dziesiątką dywizji junior średniej i występach w walkach wieczoru w miastach znacznie większych niż znajomy Ślesin.

Hubert Kęska: "Na razie osiągnąłem może 1% tego, co zamierzam". Co przez to rozumiesz?
Patryk Szymański: Na pewno znajdziesz pięściarzy, którzy marzą o mistrzostwie świata. Dla mnie to za mało. Tytuł to oczywiście jeden z celów. Nie marzeń. To bardzo istotna różnica. Ktoś mi ostatnio powiedział, że ludzie słabi psychicznie mają marzenia…

Mówisz o tych, którzy całe życie spędzają na wyspie fantazji nazwanej "Pewnego dnia będę"?
Tak, ale są też silniejsze jednostki, które wyznaczają sobie cele. Staram się mówić, że nie mam marzeń, mam za to cele. Cele to coś realnego. Za dzieciaka marzyłem, żeby boksować zawodowo, walczyć w Stanach i to się spełniło. Jestem w odpowiednim czasie, miejscu, mam wsparcie rodziny i właściwych ludzi wokół siebie. To dobry start, nic tylko koncentrować się na pracy. Nie chcę być jedynie mistrzem, lecz kimś rozpoznawalnym na całym świecie.

Sprawiasz wrażenie dobrze ułożonego chłopaka.
To prawda, nie lubię krzyczeć przed walką. Nie wydzieram się jak Wilder, że jestem najniebezpieczniejszym człowiekiem świata i wszystkich pozabijam. Nie gadam, że na 100% wygram. To zagrywki poniżej pasa, nie w moim stylu. Spokojnie rozwijam się sportowo, buduję rankingowo oraz medialnie. Skąd ten spokój? Myślę, że to zasługa mojego charakteru. Wolę działać, zamiast bawić się w prowokacje. Uważam, że lepiej zabłysnąć inteligentniejszą stroną osobowości. Pan Mariusz Kołodziej zawsze powtarzał, że promocyjnie widzi we mnie typowy przykład dla matki z dzieckiem. Dla takiej, która przyjdzie na moją walkę i po wszystkim powie swojemu synkowi: „Chcę, abyś w przyszłości wyglądał i zachowywał się tak jak ten zawodnik”. Pan Mariusz dostrzegł we mnie inność.

Myślałem, że powiesz coś na zasadzie: "Dobre wychowanie wyniosłem z rodzinnego domu".
Też, na pewno. No bo przecież, dlaczego pan Kołodziej wpadł na taki pomysł? Skąd wizerunek dobrego chłopaka? Dostrzegł, że potrafię się zachować, że rodzice dobrze mnie wychowali i nie wywodzę się z patologii. W dzieciństwie byłem może urwisem, ale takim miłym, wiecznie uśmiechniętemu. Zawsze umiałem ładnie przeprosić. Panie nauczycielki, nawet jak coś nabroiłem, i tak mnie lubiły. A wiadomo, boks jest dla wielu chłopaków odskocznią. Nie dla mnie. Nigdy nie zaznałem biedy. Nie zacząłem boksować, żeby zarobić czy awansować w hierarchii społecznej. Nie o to chodziło. Marzyłem po prostu o karierze.

Jesteś zaprzeczeniem stereotypu pięściarza. Stanowisz odrębną historię.
Nigdy nie chodziłem głodny, nie pokonywałem pieszo kilometrów w drodze na trening. Za dzieciaka miałem wszystko podane na tacy, tata mnie pilnował. Wolał kupić mi coś do sportu, niż sobie spodnie. Zamiast toczyć rozrywkowy tryb życia, inwestował w syna. Sprawił, że już w bardzo młodym wieku poczułem się jak sportowiec.

Pełna rozmowa z Patrykiem Szymańskim na Sporteuro.pl >>

Add a comment

Być może w kwietniu pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy utalentowany pięściarz wagi super półśredniej Patryk Szymański (15-0, 10 KO), który niedawno powrócił do rankingu federacji WBO. 22-letni pięściarz z Konina w ubiegłym roku stoczył trzy zwycięskie walki na terenie USA, ale niewykluczone, że w tym roku Szymańskiego kibice obejrzą także na polskich galach.

Od pewnego czasu przebywasz w Polsce. Nie odpoczywasz jednak.
Patryk Szymański: Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych zrobiłem sobie trochę wolnego, ale już od Nowego Roku rozpocząłem mocne przygotowania do mojej kolejnej walki. Dokładnej daty występu jeszcze nie znam, ale formę podtrzymuję.

Niedawno rozpocząłeś współpracę z Jakubem Chyckim.
Tak, wyjeżdżam do Kuby na konsultacje. Koordynuje on cały mój plan, periodyzację przygotowań. Nakreśla wszystko i przygotowuję się zgodnie z jego planem.

To będzie dłuższa współpraca?
Myślę, że to będzie dłuższa współpraca. Zapoczątkowaliśmy ją badaniami pod koniec ubiegłego roku, a od początku stycznia wdrażamy już w życie przygotowany plan. Cały czas się docieramy, jak to w nowej współpracy. Z tygodnia na tydzień widzę efekty, czuję się coraz mocniejszy fizycznie, moja wytrzymałość również jest już na wyższym poziomie, wydolność także, a na tych elementach mi zależało. To chciałem poprawić, na tym się skupiliśmy i czuję już efekty tej pracy.

Mógłbyś coś więcej powiedzieć na temat swojego kolejnego pojedynku?
Myślę, że zaboksuję w pierwszej połowie kwietnia. Były opcje, abym zaprezentował się na gali w Polsce, ale nie mam póki co żadnych potwierdzeń. Jeśli nie wystąpię w Polsce, to na pewno w Stanach Zjednoczonych.

Jakie są Twoje cele na 2016 rok?
Z pewnością rozwijać się jako pięściarz, skupić się na wzmocnieniu fizycznym, walczyć z coraz lepszymi rywalami. Stoczę w tym roku trzy lub cztery walki. Chciałbym ponadto pokazać się w amerykańskiej telewizji.

Pełna rozmowa z Patrykiem Szymańskim na Boxing.pl >>

Add a comment