onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) wrócił już do lekkich treningów po kwietniowej walce z Maciejem Miszkiniem. Pięściarz z Białegostoku wygrał niejednogłośnie na punkty, jednak przyznaje, że przeciwnik zaskoczył go w ringu swoją postawą.

- We wcześniejszych walkach Maciek ciężko oddychał po trzech rundach, a tym razem po siódmej rundzie był pełen energii. Nie wiem w jaki sposób udało mu się tak przygotować, ale na pewno, oglądając jego poprzednie występy, spodziewałem się czegoś innego - mówi "Głaz".

- To był ciężki pojedynek, więc trochę odpoczywałem, ale już zacząłem delikatnie się ruszać. Pracuję dalej z Piotrem Jankowskim, uważam że dobrze przygotował mnie do ostatniej walki i będziemy kontynuować współpracę. Czekam na konkretną datę walki od promotora i mogę od razu wchodzić w cięższy trening. Wcześniej słyszałem, że być może wystąpię w sierpniu, ale to dopiero wstępny plan - mówi zawodnik grupy Babilon Promotion.