onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzą i trzymają za mnie kciuki. Podziękowania dla mojego trenera Piotra Jankowskiego za wytrwałość w przygotowaniach, bo było ciężko - mówi Paweł Głażewski (23-2, 5 KO) po sobotniej wygranej nad Amerykaninem Rowlandem Bryantem (18-4, 12 KO. Pięściarz z Białegostoku pewnie wypunktował byłego pretendenta do pasa IBO na dystansie ośmiu rund.

- Dla mnie było to jedno z najcenniejszych zwycięstw, cieszę się ze zrealizowanej taktyki, bo to pozwoliło mi bez większych problemów wygrać walkę. Rywal przed walką miał mnie znokautować, tak twierdziła większość osób, pseudo znawców. Po walce oczywiście mówiono że był słaby, nieprzygotowany i nie miały znaczenia cztery tygodnie przepracowane w Big Bear i sparingi z Gołowkinem. Śmieję się wam w twarz, motywujcie mnie dalej - pisz na swoim Facebooku pięściarz grupy Babilon Promotion.

- Dziękuję sponsorom za pomoc w przygotowaniach. Teraz zasłużone wakacje. Pozdrawiam prawdziwych kibiców, trzymajcie kciuki, wiem, że stać mnie na zdobycie czegoś w boksie i będę do tego dążył - kończy "Głaz", dla którego była to druga tegoroczna wygrana.