onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Sporo dyskusji wywołał werdykt sobotniej walki pomiędzy Pawłem Stępniem (12-0-1, 11 KO) i Markiem Matyją (16-1-2, 7 KO). Pięściarze boksowali w Rzeszowie o tytuł mistrza Polski wagi półciężkiej, ale pas pozostał bez właściciela po remisie na kartach punktowych.

- Po tej walce obie ekipy są niezadowolone z werdyktu. Walki polsko-polskie mają swoją specyfikę, budzą różne emocje - stwierdził na Twitterze Andrzej Wasilewski, organizator sobotniej gali Knockout Boxing Night 7.

Faworytem walki był Stępień, jednak pięściarz ze Szczecina nie przekonał do siebie wszystkich sędziów. Tylko jeden z nich wskazał na jego zwycięstwo. Dwóch pozostałych wypunktowało remis oraz wygraną Matyi.

Niewykluczone, że jeśli obaj pięściarze wyrażą zainteresowanie, to za kilka miesięcy kibice doczekają się rewanżu. Dla Stępnia sobotni występ był pierwszym, który nie zakończył się jego zwycięstwem na zawodowych ringach.